Na Małoj scenie Kupałaŭskaha — premjera monaspektaklu «Biełaruś u fantastyčnych apaviadańniach» pavodle Jana Barščeŭskaha.
Pry ŭvachodzie, u dadatak da prahramki, davali biaspłatnuju kompleksnuju reklamu Mienskaha zavodu šampanskich vinaŭ, jakojś drukarni dy vystavy fatamajstra Artura Prupasa, azdoblenuju zdymkam troch dziavul pad parasonam. Nieviadoma, ci ŭkładajucca ich vyjavy ŭ ramki dazvolenych Dziaržkamdrukam 30% aholenaha cieła. Adny nohi paciahnuć pracentaŭ na šeśćdziesiat...
Pryciemnienaja scena abstaŭlenaja vielmi ŭtulnym chatnim rekvizytam: kaladnaja zorka, haźnička, žyta ŭ plecienych kašach i miachoch. U adnym, praŭda, byli siemki. Ci to čornaje žyta? Pryhožy vobraz.
Pakul čakali pačatku dziei, zhadaŭsia Zavalnia-Haściuchin z adnajmiennaha filmu — pierabolšana patasny, niby niežyvy. Vidavočna nie adčuvaŭ realijaŭ, jakija musiŭ uvasablać. Zastavałasia havaryć pra maralnaść. Dyj nia duža pierakonliva hladziełasia, jak i falšyvaja barada dy rasiejskaja mova biełaruskaha šlachcica. Dalnabojščyk z Haściuchina lepšy.
Novy «kupałaŭski» Zavalnia i ŭsie-ŭsie-ŭsie ŭ adnoj asobie aktora Hienadzia Davydźki — a jon i apaviadalnik, i prysłužnik, i sam pan, i kožny z haściej — nia majuć u charaktary ani śledu fanaberyi. Na ščaście. Ani śledu šlachieckaści — na žal.
Vobrazy hłyboka narodnyja, burlesknyja — až da nievialikaj tatuiroŭki na ruce artysta. Jany pachiechiekvajuć, pasopvajuć, prytupvajuć, chitra adciahvajučy hladackuju ŭvahu na hetyja svaje vykruntasy. A aktor, niby miž inšym, pierasypaje žyta, śviečki zapalvaje, baić roznymi hałasami pra Biełuju Saroku, zhrai vaŭkałakaŭ, čarnaknižnika. I pry kancy jak na taleračcy padaje prycichłym hledačam hłybačeznuju, prychavanuju dahetul, trahiedyju. Maŭlaŭ, to ž bo — u krai «žyci viesieła, tolki niekamu». Zhadvajecca koliś vučanaje: Biełaja Saroka — pravobraz carycy Kaciaryny. Chto ž tady jaje słužka pan Skamaroch? Adkaz lažyć na pavierchni. I niama ŭ finale hieraičnaje śvietlini «Tutejšych». Niama nadziei. Tolki ciomny odum.
U aksamitnaj fijaletavaj ciemry Małoj sceny (nizavošta nia skažaš, što za ścianoj — kaviarnia ŭ styli «załatych siamidziasiatych», z abkładzienymi «kabančykam» ścienami) asabliva mahutna, asabliva da miesca hučać śpievy Ivana Kirčuka. Jašče adna vyjhryšnaja režyserskaja znachodka.
Doŭhaje spakojnaje žyćcio pastanoŭcy moža harantavać i toje, što, u adroźnieńnie ad dziasiatkaŭ inšych monaspektaklaŭ, hety — niadoŭhi. Hadzina ź niečym. Nastupny raz jaho pakažuć 25 krasavika.
Siarhiej Mikulevič
Ciapier čytajuć
Topavy pierakładčyk pajechaŭ u Biełaruś mianiać pašpart — i sieŭ za danaty. «KDB pahladzieŭ na sumu i vyrašyŭ, što nichto ŭ zdarovym rozumie nie moža vydatkavać stolki ŭłasnych hrošaj»
Kamientary