Aleś Čarkašyn: U psichdyspansiery ja ničoha nie jeŭ i nie piŭ
Aktyvist Aleś Čarkašyn, jakoha ŭ niadzielu zatrymali za niesankcyjanavany pikiet la Bresckaha abłvykankama, byŭ siońnia adpuščany z RAUS Leninskaha rajona h. Bresta. Čarkšyna čakaje sud, ale data pasiedžańnia pakul nie pryznačana.
Nahadajem, što ŭ niadzielu 15 śniežnia Aleś Čarkašyn ŭładziŭ pierformans: jon apranuŭsia «prarokam», źviazaŭ ruki łancuhom i abmazaŭ ich čyrvonaj farbaj. La budynka abłvykankama Čarkašyna źviarnuŭsia da ŭładaŭ i zaklikaŭ ich nie kraści i nie pryhniatać narod, inakš kroŭ ludziej budzie na ich rukach.
Na šlachu dadomu Alesia zatrymali i dastavili ŭ RAUS Leninskaha rajona. Adnak praź niekalki hadzin jaho pieraviali ŭ Brescki abłasny psichanieŭrałahičny dyspanser, kab pravieści psichijatryčnuju ekśpiertyzu. Mierkavałasia, što pracedura moža zaniać da troch dzion. Adnak nočču Čarkašyna viarnuli ŭ milicejski pastarunak.
Sud byŭ pryznačany a 9-j ranicy na siońnia, adnak prykładna a 12-j hadzinie aktyvista vyzvalili.
Karespandent «NN» parazmaŭlaŭ z Alesiem.
«NN»: Čamu vy vyrašyli zładzić svoj pierformans u niadzielu? Ci byŭ jon natchniony padziejami va Ukrainie?
Aleś Čarkašyn: Nie, heta była maja ŭłasnaja inicyjatyva. Asnoŭnym zaklikam było paklikać ludziej u cerkvy, pakajacca. Ale ja vyrašyŭ i nahadać uładam, što jany majuć bolšuju adkaznaść pierad Boham, i kali nie spyniać pryhniot i abkradańnie narodu, usia heta kroŭ budzie na ich sumleńni. Byŭ i jašče adzin zaklik, choć jaho i nie ŭzhadali ŭ ŚMI: zaklik da cerkvaŭ uźnieści malitvu za narod i za toje, kab Boh pryvioŭ ułady da rozumu.
«NN»: Čym byŭ matyvavany vyklik mašyny chutkaj i dastaŭka vas na psichijatryčnuju ekśpiertyzu?
AČ: Milicyjantaŭ zacikaviła toje, što ja byŭ u bałachonie «praroka», što ruki maje byli namazanyja čyrvonaj farbaj i zakavanyja łancuhami, tamu jany vyrašyli pravieści ekśpiertyzu, kab atrymać daviedku ab maim psichičnym zdaroŭi.
«NN»: Ci nie ličycie, što heta było sprobaj cisku na vas? Vy ž nikoli nie stajali na ŭliku ŭ psichijatra.
AČ: Ja nie vyklučaju takoj mahčymaści. Tamu ŭvieś čas, kali ja byŭ u psichanieŭrałahičnym dyspansiery, ja ničoha nie jeŭ i nie piŭ.
«NN»: Bajalisia, što vam mohuć niešta padsypać ci padmiašać?
AČ: Tak. Psichijatry pravodzili testy, ja hutaryŭ z daktarami. Ale nieŭzabavie paśla pryvatnaj hutarki z hałoŭnym doktaram mianie adpuścili, h.zn. pieraviali z dyspansiera ŭ izalatar.
«NN»: Siońnia pavinien byŭ adbycca sud, ale vas adpuścili. Čym heta patłumačyli?
AČ: Mnie vyrašyli źmianić formu ŭtrymańnia da suda. Vypuścili, kaniečnie, pad raśpisku ab tym, što ja prybudu pa pieršym patrabavańni. Tamu sud jašče budzie, ale datu nie pryznačyli.
«NN»: Jakim, na vašu dumku, budzie prysud?
AČ: Mohuć pasadzić na «sutki», kab mnie, kštałtu, byŭ urok. Adnak, mahčyma, zrazumiejuć adsutnaść nieabchodnaści žorskaha prysudu i daduć štraf.
Kamientary