Vice-premjer Piotr Prakapovič bačyć vialiki rezierv u raźvićci rynku pasłuh u Biełarusi. Ab hetym jon paviedamiŭ siońnia žurnalistam, naviedvajučy TDA «Panda» ŭ Breście ŭ ramkach vyjaznoha pasiadžeńnia Savieta pa raźvićci pradprymalnictva ŭ Respublicy Biełaruś.
«Pasłuhi — heta nieŭzaranaje pole, calina», — ličyć vice-premjer. Pavodle jaho słoŭ, u respublicy jość mahčymaści dla raźvićcia davoli šyrokaha śpiektra pasłuh, u pryvatnaści, turystyčnych, bytavych, miedycynskich, ahraekapasłuh, haściničnaha biźniesu i inšych napramkaŭ.
Mahčymaści dla hetaha jość, adnak jany nie vykarystoŭvajucca, adznačyŭ Piotr Prakapovič. «Biźnies pavinien chutčej reahavać na popyt nasielnictva», — padkreśliŭ jon u suviazi z hetym. Naprykład, siońnia isnuje peŭny popyt na pasłuhi pryvatnych dziciačych sadoŭ, ale zajmacca hetym napramkam, raźvivać jaho nichto nie śpiašajecca.
Kamientary