Ivan Kirčuk: Michałok — heta palityka ŭ šortach. A ja śpiavać «Kupalinku» nie chaču
8 krasavika ŭ minskim Teatry estrady (Maskoŭskaja, 18a) — vialiki kancert «Troicy». pačatak a 19.00.

Salist etna-trya «Trojca» Ivan Kirčuk pakidaje Piedahahičny ŭniviersitet imia Maksima Tanka. Ź im nie praciahnuli kantrakt, kafiedry etnahrafii i etnałohii, dzie jon pracavaŭ, bolš nie isnuje. Kirčuk raspavioŭ «Našaj Nivie» pra svajo zvalnieńnie, pra toje, čamu jon nie spadziajecca na dziaržaŭnyja hrošy i jak sumiaščać chryścijanskuju vieru z pahanskimi abradami.
— Pra zvalnieńnie. Heta było niečakanaściu?
— Ja zahadzia viedaŭ, što hadzin na maje pradmiety nie budzie. Narodnyja śpievy, praktykum pa falkłory, etnamuzyka — hetyja pradmiety nie patrebnyja. Była kafiedra etnałohii i falkłarystyki. Ciapier jaje niama. U hetym hodzie ŭ mianie zastałosia 0,25 staŭki — i tolki zavočniki. A heta ž faktyčna try sustrečy. Što možna padrychtavać, čamu navučyć za try sustrečy?
— A jak było raniej?
— U mianie byŭ kabiniet z muzyčnymi instrumientami, kaściumy. Sa studentami my zajmalisia narodnymi śpievami, narodnym teatram, batlejkaj… Va ŭniviersitecie adpracavaŭ 19 hadoŭ.
— Vy syšli biez kryŭdy?
— Tak, narmalna. Chiba tolki letaś byŭ taki momant, kali kamiendantka biez usiakaha papiaredžańnia zajšła ŭ naš kabiniecik i skazała: «Siudy zaraz buduć zanosić šafy!» Mnie pryjšłosia śpiešna vyvozić našu kalekcyju. Było niepryjemna. A kryŭdy niama.
— Kab prafiesijna zapisvać takija pieśni, peŭna, patrebny vialikija srodki?
— Albom «Zimačka» kaštavaŭ nam 10 tysiač dalaraŭ.
— Bahatyja biełarusy finansujuć?
— Na adzin naš vystup znajomyja zaprasili vielmi bahataha biełarusa. Jon upieršyniu pačuŭ «Trojcu». Vyjšaŭ, zapłakaŭ i skazaŭ: «Usio, biaru skryniu harełki i pajedu pić!» Lepš by jon padyšoŭ da nas…
— A dziaržava?
– Oj, pra dziaržavu možacie ničoha nie havaryć. Jana nikoli nie finansavała ni adzin naš prajekt. Da Ministerstva kultury my ŭžo navat nie źviartajemsia. Navat kali i daduć što, to pasadziać da nas piać svaich. Kali ja vaziŭ ansambl «Dziva», to z nami jeździła 13 asobaŭ lišnich — čynoŭniki — śviet pahladzieć.
– A jak muzyka, jak staviciesia da sučasnych biełaruskich vykanaŭcaŭ? U niejkim intervju vy pryznalisia, što nie słuchajecie nikoha ź ich.
– Heta nie značyć, što jany kiepska hrajuć.
– Navat samyja papularnyja nie padabajucca? Toj ža Michałok?
– Michałok — heta palityka ŭ šortach. Chaj jon nie kryŭduje, ale ja nie baču tam muzyki.
– Vy taksama krytykavali ŭsie muzyčnyja fiestyvali: i «Słavianski bazar», i «Basovišča», i «Rok-karanacyju»…
– «Słavianski bazar» — nijaki nie etničny fiestyval. Ludzi płaciać hrošy, kab pahladzieć, jak vykanaŭca chodzić pa scenie pad «fanieru».
— Na «Basoviščy» žyvyja vystupy…
— «Basovišča» palityzavanaje. Adnojčy paśla vystupu na fiestyvali my fatahrafavalisia z chłopcami, i tut padlacieli ich siabry, raściahnuli b-č-b ściah, zrabili zdymak. U nas i nie spytali ničoha: možna ci nielha? A navošta byŭ toj ściah?
— To bok vy pryncypova suprać palityki?
– A jakaja palityka ŭ narodnych pieśniach? A ludzi chočuć na hetym ci to stvaryć sabie rekłamu, ci to adpracavać tyja hrošy, što im dali.
– A «Rok-karanacyja» čym vam drennaja?
– A što takoje «Rok-karona»? U mianie jość čatyry, ale ja nie razumieju, za što. Što za nazva? Karony šklanyja nadziavajuć dziaŭčatam na konkursach pryhažości.
– Vy katalik, ale zajmajeciesia pahanskimi abradami nakštałt Kupalla. Adno druhomu nie piarečyć?
— Tak, ja z katalickaj siamji: pa baćkavaj linii ŭ mianie jość ksiandzy, pa matčynaj — manaški. Tamu ŭ peŭnaj stupieni idzie takaja baraćba z saboj. Staradaŭnija pahanskija abrady mnie vielmi cikavyja, i, moža, kab ja nie byŭ katalikom, ja b ščylna hetym zajmaŭsia. Ale treba było vyrašyć dla siabie, i ja vyrašyŭ: toje, što ja rablu, — heta nie viera, heta mastactva. Bo tekstaŭ zvarotaŭ da ziamli, da vady ŭ nas nie zastałosia, i kali ja ŭ svaich monaśpiektaklach źviartajusia da stychij, to rablu heta nie jak viernik-pahaniec, a jak artyst. Heta nie viera — heta teatr. A što da relihii… Siońnia ŭsie chočuć vyžyvać, ja tak heta razumieju. Ja čuŭ, što pravasłaŭny śviatar prychodziŭ na Kupalle i aśviačaŭ kupalskaje vohnišča. Kab być z usimi? Śmiešna. Tam ahoń, ale ŭ śviatara pavinien być svoj ahoń, što ŭ chramie haryć.
— Dzie zaraz budziecie pracavać?
— Mianie zaprasili vykładać kurs «Tradycyjnaja narodnaja kultura» ŭ Instytucie biełaruskaj kultury. Tolki troški pa-inšamu, bo tut buduć nie studenty, a słuchačy, jakija pryjazdžajuć na pavyšeńnie kvalifikacyi.
– A stvaryć štości svajo dla amataraŭ nie dumali? Nakštałt moŭnych kursaŭ, jakija ciapier vielmi papularnyja?
— Mianie zaprašali na majstar-kłas pa vakale, ale ja admaŭlaŭsia. Bo narodnyja śpievy — inšy padychod, heta nie salfiedžya. Heta składanaja, doŭhaja praca pa mahnitafonnych stužkach. Sa studentami, jakija mieli adukacyju i prychodzili da mianie raz na tydzień, adnu pieśniu my časam rychtavali paŭhoda. Chto ž budzie chadzić na takija kursy, dzie adnu pieśniu paŭhoda vučać? A chadzić i śpiavać «Kupalinku» nie chaču.
***
Kancert «Trojcy» projdzie 8 krasavika ŭ Maładziožnym teatry estrady (Maskoŭskaja, 18a, st. mietro «Instytut kultury»).
Kamientary