Jak vilejskija vałanciory šukajuć katam i sabakam novy dom FOTY
Navina ab tym, što ŭ Vilejcy źjaviŭsia prytułak dla badziažnych žyvioł, na słychu ŭ vilajčan.

Napatkanaja na centralnaj płoščy žančyna ź dziciačym vazkom pakazvaje rukoj u bok vulicy Partyzanskaj: prytułak niedzie tam, u dvarach. Sama jana tam nie była, ale ab prytułku viedaje. A voś nastupnyja dva minaki ab im nie čuli i sami zadajuć pytańni.
Prytułak pad pracoŭnaj nazvaj «Chaču damoŭ» isnuje z kastryčnika minułaha hoda i ŭžo maje čym pachvalicca: za hety čas novy dom znajšli 29 katoŭ i 7 sabak.
«Arhanizujem prytułak? Davaj!»
Vałanciory achvotna pakazvajuć svaich hadavancaŭ i sam budynak. U dvuch maleńkich pakojach mieścicca ŭsio, što nieabchodna katam: miski z kormam i małakom, domiki i karobki dla snu, abahravalnik, łatok. Adzinaje, čaho nie chapaje dla paŭnaty kacinaha ščaścia, — svajho haspadara, jaki b ich lubiŭ.
— Ideja arhanizavać prytułak pryjšła prosta: siabroŭka zajmajecca katami i sabakami ŭ Maładziečnie, ja joj dapamahaŭ, — raspaviadaje Pavieł Chavanski, zasnavalnik prytułku. — Paśla padumaŭ, što ŭ nas dla hetaha i ŭ Vilejcy jość pamiaškańnie. Kažu joj: davaj u nas zrobim prytułak! Jana adkazała: kruta, davaj! Pryjechała, my razam pahladzieli miesca i pačali šukać vałancioraŭ u sacsietkach.

Nieabyjakavych ludziej u Vilejcy akazałasia šmat. Ciapier prytułku dapamahaje kala 12 vałancioraŭ, pieravažnaja bolšaść ź ich — dziaŭčaty.
Nastaśsia Źbieranoŭskaja daviedałasia ab prytułku z sacsietak i nie zmahła prajści mima.
— U mianie samoj doma žyvuć dva katy, i vuličnych pastajanna padkormlivaju, — kaža dziaŭčyna. — Tamu pryjšli razam ź siastroj, ahledzielisia i vyrašyli, što zmožam siudy prychodzić. Spačatku dumali tolki ježu prynosić, ale paśla ja ŭciahnułasia. Ciapier prychodžu rehularna, kab pačyścić łatki, nalić małaka, pahładzić kocikaŭ, pravieryć žyvociki-łapki. Kali bačym, što ź niejkaj žyviolinkaj jość prablemy, usie razam abmiarkoŭvajem, što rabić dalej.
Uziać vosiem ščaniukoŭ dadomu — nie prablema
Jość u prytułku i svoj «siamiejny atrad» — Vasil i Aksana Čyžykavy-Kuźminy. Jany nastolki praniklisia prablemami badziažnych žyvioł, što prynieśli ŭ prytułak svoj abahravalnik. Bieź jaho kacianiatam našmat ciažej było b pieražyć marazy ŭ -32 hradusy.

— My daviedalisia ab prytułku pierad novym hodam z sacsietak, dzie pabačyli fota kocikaŭ, — uzhadvaje Aksana. — Ja vielmi ździviłasia i ŭściešyłasia adnačasova, navat ledź ślazu nie puściła: niaŭžo ŭ nas u Vilejcy jość takaja dobraja inicyjatyva? I my pryjšli vałanciorami.
Muž z žonkaj užo niekalki miesiacaŭ naviedvajucca ŭ prytułak i navat majuć svaju «śpiecyjalizacyju» — zajmajucca ščaniukami.
Pačałosia heta z kanca śniežnia, kali ŭ mikrarajonie Šanchaj ŭ padvale adnaho z damoŭ sučka naradziła ščaniat. Žychary doma byli suprać takoha susiedstva i vykinuli sabačuju siamju na vulicu, źbirajučysia vyklikać supracoŭnikaŭ ŽKH.

— I što było rabić? Ja vyrašyła, što treba dapamahać! U mianie jakraz była volnaja letniaja kuchnia, tamu sabak zabrała sabie.
Voś dahetul ź imi hulajemsia, — uśmichajecca Aksana, pakazvajučy na dvuch ščaniukoŭ, jakim pakul nie atrymałasia znajści novuju siamju.
Vałanciory kažuć, što nie paśpiavajuć «prykipieć» da hadavancaŭ i lohka addajuć ich novym ludziam. Tym bolš kali bačać, što žyvioła traplaje ŭ dobryja ruki.

— My zaŭsiody cikavimsia siamjoj, u jakuju addajom kata ci sabaku, — zaŭvažaje vałanciorka. — Paśla sočym za losam žyvioły. Abaviazkova dajom svaje kantakty — kab źviazvalisia z nami, kali raptam uźniknuć prablemy. Z novymi haspadarami kantaktujem u sacsietkach ci pa telefonie. Jany pišuć, jak nazvali novych siabroŭ, jak ź imi žyviecca.
Vałanciory ŭžo krychu avałodali vieterynarnymi navykami. Padčas razmovy Vasil i Aksana sprytna ŭ čatyry ruki pieraviazvajuć łapu čorna-biełaj kotcy Miłcy. Kotku žartaŭliva nazyvajuć bajavoj — paśla bojki z sabakam joj navat chacieli amputavać paškodžanuju łapku. Ale abyšłosia biez apieracyi, i čatyrochłapaja Miłka ŭžo čakaje novych haspadaroŭ.

Biez prafiesijnaj vieterynarnaj dapamohi ŭsio ž nie abychodzicca. Časam davodzicca źviartacca pa kansultacyju praz telefon, časam treba nieści žyviołu da doktara.
— Raz jość mahčymaść, chacieli b praz hazietu padziakavać vilejskamu vieterynaru Uładzimiru Kačkanu, — dadajuć vałanciory. — Jon nas biaspłatna kansultuje i vielmi dapamahaje.

«Chočacca, kab ab prytułku viedała jak maha bolš ludziej»
Aksana pakazvaje vialikuju kardonnuju karobku z nadpisam «Prytułak «Chaču damoŭ». Kožnuju niadzielu vałanciory sadziać u jaje svaich hadavancaŭ i vychodziać na vilejski rynak. Heta mahčymaść i addać žyvioł u dobryja ruki, i zajavić ab isnavańni prytułku.
Nie ŭsie biaruć žyviołak, ale ŭsie padychodziać. Mima takich pysak prajści niemahčyma! — kaža Aksana. — Minułym razam nam na rynak prynieśli vialiki pačak kormu, miasa, davali hrošy. My vielmi ŭdziačnyja ŭsim!
U prytułku kažuć, što vilajčanie — ludzi dobryja i čułyja da prablem žyvioł. Ledź nie kožny maje svaju historyju pra dvarovaha kata, jakoha pastajanna padkormlivaje. Ale jość i tyja, chto pry dapamozie prytułku choča pazbavicca ad ułasnych kłopataŭ: svoječasova nie sterylizavali kotku, a paśla kacianiat padkidvajuć u prytułak.

Na pytańnie, čamu svoj volny čas ciahnie pryśviacić čatyrochłapym, Vasil adkazvaje karotka: — Škada ich. Biez nas prapaduć.
— Da taho ž chočacca dać dobry prykład dzieciam, — dadaje Aksana. — Siarod vałancioraŭ šmat školnikaŭ. Chaj bačać, što, niahledziačy na rozny ŭzrost, my razam robim adnu važnuju spravu.
U budučyniu prytułku vałanciory hladziać upeŭniena.
— Ja pierakanany, što jon nie źniknie, — kaža Pavieł. — Jość zapatrabavanaść, jość zacikaŭlenaść ludziej. Viasnoj źbirajemsia zrabić valjer dla sabak, padramantavać budynak. Tak što prytułak budzie žyć.

Čym vy možacie dapamahčy prytułku?
Samaje nieabchodnaje i važnaje, što vy možacie prapanavać hadavancam, — heta, viadoma, svaju luboŭ, piaščotu i novuju siamju.
Kali ž pryniać puchnataha siabra niama mahčymaści, to dapamahčy možna spravaj: u prytułku zaŭsiody rady novym vałancioram.
Siudy možna prynosić ježu — miasa, rybu, suchi korm. U materyjałach dla ŭciapleńnia budynka patreby ŭžo niama. Vałanciory kažuć, što z dapamohaj nieabyjakavych vilajčan užo naźbirali nieabchodnyja.
Asabliva ŭdziačnyja ŭ prytułku buduć za pieranoski dla katoŭ i sabak. Ź imi lahčej chadzić na rynak i da vieterynara.
Taksama zaŭsiody treba hrošy — na ich nabyvajuć leki, sterylizujuć žyvioł, utrymlivajuć budynak, u jakim mieścicca prytułak.
Hrošy možna i pieradavać najaŭnymi, i pieravodzić na admysłovy bankaŭski rachunak: Biełarusbank, 9112000160693632, dziejsny da 12/21.
Spravazdačy za kožny patračany rubiel vałanciory vykładvajuć na svaich staronkach u sacsietkach.
Pa ahulnych pytańniach možna źviartacca da Paŭła Chavanskaha (8029 567 50 70), pytańni pa ščaniukach možna nakiroŭvać Aksanie Čyžykavaj-Kuźminoj (8029 761-86-83).
Kamientary