Jak rastłumačyć Džonu Lenanu, što takoje «Sovietskaja Biełoruśsija»? Viktar Marcinovič pra Alaksandra Kulinkoviča
Kali čas zamior na miescy, nichto i nie pavinien pamirać. Kali ničoha nie adbyvajecca, jak moža niechta adychodzić? Nazaŭsiody.
My ž žyviom jak tyja kuzurki ŭ burštynavaj paciercy — adnačasova ciapier i 25 hadoŭ tamu, kali ŭsio hetaje pačałosia. My viadziom sprečki, zapačatkavanyja ŭ dzievianostych, my nikudy nie śpiašajemsia, my nie baimsia kryŭdzić i kryŭdavać. My nie čytajem trapnych knih i nie słuchajem novych albomaŭ starych kumiraŭ. Što pryncypova dla nas — udały status u FB ci jaskravaja fotačka ŭ Inście. Vykažysia pra movu ci BNR niaŭdała — i ty ŭ banie. Kim by ni byŭ. Za kulturu ŭ nas adkazvajuć siryki Netflix, śpisy jakich rehularna składajuć sajty, redaktary jakich, hetaksama jak i my, nie čytajuć trapnych knih i nie słuchajuć novych albomaŭ starych kumiraŭ.
I voś — zaŭsiody raptoŭna — akazvajecca, što śmierć u hetym našym dziciačym sadku taksama jość. Što dzietki na harščečkach z padklučanymi da Fejsbuka smartfončykami taksama kulajucca u viečnaść. Hetaja niespadziavanka — i tolki jana — raptam vielmi baluča dastaje z matrycy. Nie, ludcy, heta nie čas staić hetyja 25 hadoŭ. Čas jakraz imkliva biažyć, my siviejem, nijakaviejem, pakryvajemsia zmorščynami. Heta my zamierli, usioj krainaj, usioj kulturaj i historyjaj.
Kali Kulinkoviču było 40 hadoŭ, moj siabar Anton Kašlikaŭ pryjšoŭ da jaho ŭ hości i pabałakaŭ z «dziadziem Sašam» na kuchni. A potym napisaŭ tekst, jaki ja pamiataju dahetul: maŭlaŭ, ja chacieŭ by, kab u mianie byŭ voś taki «sarakiet», jak u Kulinkoviča. Jość napisanyja cudoŭnyja pieśni, jość enierhija ruchacca dalej, jość biezdakornyja reputacyja i status. Na dvare, atrymlivajecca, byŭ 2012 hod. Kulinkovič — znoŭku atrymlivajecca (z kalkulacyi hadoŭ žyćcia i abstavinaŭ) — byŭ u pakutlivym banie za vystupy nie na tych kancertach. Čorny śpis muzykaŭ byŭ apublikavany ŭ 2011-m, i niahledziačy na zapeŭnivańni Pralaskoŭskaha pra toje, što śpis — «hniusnaja falšyŭka», kancerty admianialisia, vystupy skasoŭvalisia. I voś «dziadzia Saša» trymaŭ udar. Vyhladaŭ na hłybu. «Ja chacieŭ by mieć taki sarakiet, jak u Kulinkoviča».
Tut treba zaznačyć nastupnaje. Luby čałaviek, jaki piša vieršy, pieśni ci ramany, zdolnyja vam spadabacca, — čałaviek vielmi niervovy. Tamu što jon nie słovami ich piša, a ŭłasnymi niervami.
I kali vam, naprykład, śmiešna padčas prasłuchoŭvańnia dziadziasašavaj pieśni «Biełtelekam», dyk paviercie, vam śmiešna tamu, što aŭtar słovaŭ i muzyki vielmi vostra pieražyvaŭ paradaksalnaść biełaruskaha byćcia, pakul my z vami siadzieli na harščečkach. I kali ty tak ukłaŭsia ŭ svoj albom «Da ch…ia savietčykaŭ», ty vidavočna chočaš, kab tvaje pieśni słuchalisia. Kab ich krucili pa radyjo ź pierapynkami na rekłamu harbaty «Liptan».
Ale ničoha hetaha nie budzie. Bo ty ŭ čornych śpisach. I pieśni tyja nichto (i, tabie padajecca, nikoli) nie pačuje. Jany zastanucca niedzie pamiž taboj i mikrafonam. I hetaksama budzie z tvaimi vieršami, pjesami, scenarami i ramanami.
I ty žyvieš z hetym hod, druhi, treci. Ty sivieješ z hetym. Ty nijakavieješ i horbišsia z hetym. Ty pješ piva «z nasiakomymi» z hetym. Pry hetym treba pakinuć siły na toje, kab zdaroŭkacca z susiedziami, chadzić u kramu pa bifidakiefir i stvarać adčuvańnie zajzdraści da tvajho «sarakietu».
Na nastupny hod paśla vychadu Antonavaha tekstu Kulinkovič pačaŭ pisać kałonki ŭ «Sovietskuju Biełoruśsiju». Dziadzia Saša vyjšaŭ z-pad zabarony. Jon skoknuŭ na scenu i na rekłamnyja postary ŭ mietro. Jon pačaŭ śpiavać — hetaksama nadryŭna i niervova, jak rabiŭ heta ŭ 2012-m. Što pačuli dzietki na harščečkach? Tolki toje, što Kulinkovič pačaŭ pisać kałonki ŭ «Sovietskuju Biełoruśsiju». Harščečki vielmi chutkija na śmiarotnyja kryŭdy. Jany (my!), jak ja užo adznačaŭ, siadziać tak, byccam nichto navokał nikoli nie pamre.
Moj tekst — dla žyvych i pra žyvych. A tamu ja nie chaču pisać uźniosłych słovaŭ pra toje, što Kulinkovič — simvał usioj našaj «čornaśpiskavaj» hienieracyi. Što ŭ jahonym losie — kancentravanaja trahiedyja hetaha b…dskaha času, kali ty musiš štodzionna rabić vybary, jakija nie źjaŭlajucca naturalnymi dla čałavieka. Jak by ŭ takoj situacyi zrabiŭ Devid Boŭi? Što Džym Morysan skazaŭ by na razdarožžy: ci pytajsia ŭ načalstva pakorliva i publična, čamu ciabie zabaranili (načalstva zrobić vyhlad na kamieru, što było nie ŭ kursach), ci zadychajsia i dalej biez mahčymaści vystupać? Jak možna było b rastłumačyć Džonu Lenanu, što takoje «Sovietskaja Biełoruśsija»?
Apošni dopis Kulinkoviča źjaviŭsia na sb.by u 8 hadzin ranicy taho dnia, kali jon pamior. Tekst nie mocna razyšoŭsia, bo ŭ sacyjalnych sietkach nie pryniata šeryć publikacyi z asobnych sajtaŭ.
Apošniaje DziadziaSašava vykazvańnie było pra patrebu prabačeńnia. Pra toje, što žyćcio chutkabiežnaje i časam možna prosta nie paśpieć vybačyć bližniaha.
Mnie hety post padaŭsia takim ža prarockim vykazvańniem, jak źjaŭleńnie peŭnych trekaŭ z Black Star na fonie chutkaha adychodu ŭ viečnaść Boŭi. Praź niekalki hadzin paśla publikacyi haračyja hałovy z harščečkaŭ pačali vyvodzić łajnom pa telefonach, što, maŭlaŭ, paśla Kulinkoviča zastanucca adno vykazvańni pra litvinaŭ i admova vystupić na śviatkavańni BNR.
Ludcy, paśla Kulinkoviča zastaŭsia himn majho pakaleńnia: «Ja pamru tut». Da dryžykaŭ ščyraja «atvietačka» našamu kolišniamu aptymistyčnamu «Ja naradziŭsia tut».
Bo čałaviek nie vybiraje, dzie naradzicca.
Luboŭ tvorcy da Radzimy — u tym, kab tut pamierci, a nie źjavicca na śviet. Pamierci, jak Bykaŭ. Ci jak Kulinkovič.
Luboŭ tvorcy da movy — u tym, kab pakinuć na joj mocnyja tvory, a nie ŭ tym, kab pisać banalnaści pra jaje vielič i pryhažość z harščečka ŭ fejsbuk.
Ale heta Biełaruś, i luby vybar tut budzie pamyłkovym, lubyja słovy nie zrazumiejuć ci zrazumiejuć nie tak. Adzina viernych alternatyŭ niama. Zastańsia ŭ cieni — pamreš u zabyćci, jak vialiki Aniempadystaŭ. Paprasi litaści — i sydzieš pad klokat tych, chto vinavacić u niedastatkovaj pryncypovaści, jak vialiki Kulinkovič. Heta Biełaruś, dzietka. Kraina, abudzić jakuju moža tolki śmierć.
I navat u dyjahnazie — kanstatacyja taho, što čałavieku nie chapiła pavietra.
Ja nie dasłuchaŭ «dziadziu Sašu» pry žyćci, čamuści nie pajšoŭ na jahony kancert u «Hrafici», chacia byŭ u Minsku. Vinavaty. Pajdu słuchać «Husi-lebiedzi» ciapier.
Dziakuj Bohu, u vypadkach z sapraŭdnaj muzykaj i vialikaj litaraturaj spaźnicca niemahčyma.
Kamientary