Deputat Pałaty pradstaŭnikoŭ, historyk Ihar Marzaluk raskazaŭ pra rabotu nad pieršym tomam Historyi biełaruskaj dziaržaŭnaści. Heta kniha, jakaja stanie ideałahičnym bazisam dla vyvučeńnia historyi ŭ škołach i ŭniviersitetach.

Svaje zajavy jon zrabiŭ padčas adkrytaha dyjałohu na temu «Stanaŭleńnie i raźvićcio biełaruskaj dziaržaŭnaści», arhanizavanym BRSM u Nacyjanalnaj biblijatecy. Marzaluk na pytańni studentaŭ adkazvaŭ to pa-rusku, to pa-biełarusku, dadaŭšy, što vałodaje jašče i niamieckaj.
«Toje, što my vyvodzim svaju historyju z Połacka, niekatorym zdajecca niedarečnym, ale [vyvodzić] ad Noŭharada — nie zdajecca», — rytaryčna kanstatavaŭ Marzaluk.
«Nacyja — heta pradukt epochi aśvietnictva. Pieršaja faza rańnienacyjanalnaha budaŭnictva pačynajecca ŭ epochu reniesansu, ale roskvit — heta kaniec 18-ha, 19-je stahodździe, u hetym płanie my nie niedaśpiełyja, nie pieraśpiełyja — my narmalnyja, — praciahnuŭ jon. —
Mnohija nie razumiejuć, što biełaruski nacyjanalny prajekt — fantastyčna paśpiachovy. My doŭha zaprahajem, ale chutka jedziem.
Vacłaŭ Łastoŭski ŭ 1917 hodzie ŭpieršyniu ahučyŭ dumku, što Biełaruś moža stać niezaležnaj. Ni ŭ adnoj papiaredniaj prahramie nacyjanalna-vyzvalenčaha ruchu nie ŭzdymałasia pytańnie ab niezaležnaści krainy. I za sto hadoŭ prajści šlach ad etnahrafičnaj supolnaści, u jakoj nie było nijakaj formy dziaržaŭnaści, da madernovaj nacyi, niezaležnaj dziaržavy, z usimi atrybutami…
Biełarusy — nie mienš narmalnyja, čym irłandcy, ale nie ŭsie irłandcy majuć dziaržaŭnaść.
Jak by tam ni było, jak kazaŭ Aleh Łatyšonak, kali naradziłasia jahonaja babula, byŭ Paŭnočna-Zachodni kraj i usimi kiravaŭ Mikałaj II, kali pamirała — my druhi raz abirali prezidenta.
Heta było kałasalna važnaje stahodździe z usimi stratami i zdabytkami. Mnie nadakučyła hetaja kanfrantacyja i akopnaja stralanina — u adnych tolki BNR, u druhich…
Heta niapravilna, va ŭsiaho adnyja vytoki — biełaruski nacyjanalna-vyzvalenčy ruch, časopis «Homan», našaniŭski pieryjad, Biełaruskaja sacyjalistyčnaja hramada, kulminacyja i viaršynia — Usiebiełaruski źjezd u 1917 hodzie, jaki adbyŭsia tut, u Minsku. Chutka hetuju pazicyju pačnuć krytykavać z usich bakoŭ, niekatoryja buduć nazyvać heta nacyjanalistyčnym šabašam…
Paŭtaru mietafaru majho lubimaha Michasia Stralcova, što my jak trava — nas kosiać, a my jość. Heta našaja nieŭmiručaść, biełaruskaja nacyja jość. Kali datehul nie źjeli, to ŭžo nie źjaduć».
«Vy, baču, nadzieli vyšyvanki, ale vy musicie nadzieć movu serca jašče i na svaje vusny, —
źviarnuŭsia jon da aktyvistaŭ BRSM. — Ja chaču nahadać prykład habrejaŭ. Iŭryt, na jakim havorać u Izraili, — na im nichto nie havaryŭ, heta była mova bahasłužeńniaŭ. Chto jaho viedaŭ, chto razumieŭ? U nas situacyja lepšaja za tuju. Tak, nie kožny moža skazać choraša i pryhoža, ale ŭsie razumiejuć. I nie treba tut chałodnaj vajny, Biełaruś adna — jana moža być roznaj pa palityčnych pohladach. Kali paraŭnać ź simvałami viery, to simvały našaj nacyi — heta historyja, pavaha da nacyi, pavaha svajoj dziaržavy.
Usialaki, chto admaŭlaje fakt isnavańnia biełaruskaj nacyi i kultury, — jon pa-za kanstytucyjnym pierymietram, jon pavinien tłumačyć u inšych miescach, čamu [takija pohlady]».
Kamientary