Žycharka Lidy prydumała chitruju schiemu: nabrała ŭ internet-kramie tavaraŭ na 20 tysiač rubloŭ, ale nie zapłaciła ni kapiejki

U kancy listapada ŭ hrodzienskuju milicyju źviarnułasia ŭładalnica internet-kramy z Mahilova. Jana raspaviała, što adna z klijentak z pačatku hoda rehularna zamaŭlaje tavary, ale nie apłačvaje ich.
Zakazčycaj była 40-hadovaja žycharka Lidy. U studzieni jana zamoviła na sajcie internet-kramy instrumienty i raschodnyja materyjały dla manikiuru.
Umovaj adpraŭki tavaru była pierasyłka mieniedžaru fota čeka.
Praź internet-bankinh lidčanki praviała apieracyju, nie majučy na kart-rachunku hrošaj. U atrymanym čeku jana abrezała słovy «apieracyja spyniena» i adpraviła pradaŭcu.
Mieniedžar ubačyŭ ček i daŭ dabro na adpraŭku tavaru, nie ŭnikajučy ŭ detali i nie praviarajučy pastupleńnie srodkaŭ.
Tak jak internet-krama davoli bujnaja z mnostvam klijentaŭ, to da kanca vosieni nichto nie zaŭvažaŭ adsutnaści apłaty ad žančyny. Jana ž skarystałasia hetym całkam, rehularna zakazvajučy tavar.
U siaredzinie listapada žančyna pamyliłasia i adpraviła ček całkam, ale navat hety prakoł zastaŭsia niezaŭvažanym: zakaz bolš čym na tysiaču rubloŭ joj adpravili.
Tak ci inakš, ale niastaču niemałoj sumy na rachunku zaŭvažyła ŭładalnica kramy. Pravieryŭšy apošni ček klijentki i ŭbačyŭšy infarmacyju ab admovie ŭ praviadzieńni apieracyi, jana vyvučyła ŭsiu historyju «płaciažoŭ» zakazčycy, paśla čaho źviarnułasia ŭ milicyju.
Za ŭvieś čas fihurantka paśpieła atrymać bolš za 50 pasyłak ahulnym koštam zvyš 20 tysiač rubloŭ.
Kamientary