«Kali daviedalisia, što da čaho, byli ŭ šoku». Minskaja ryełtarka cudam vyratavała dziaŭčynu ad straty kvatery
U zvodkach pra machlaroŭ, jakija padmanam adbirajuć u ludziej hrošy i kvatery, časta fihurujuć piensijaniery — ich lahčej uvieści ŭ zman. Ale, miarkujučy pa ŭsim, ciapier u chod pajšli i maładyja ludzi. Niadaŭna staličnaje ahienctva nieruchomaści cudam vyratavała 27‑hadovuju dziaŭčynu ad niezvarotnaj straty žylla.

«Jana była niby pad žudasnym hipnozam», — raskazvaje ahient Viktoryja. Onliner.by daviedaŭsia padrabiaznaści.
«Jana była niejkaja niaŭpeŭnienaja, napałochanaja»
Niadaŭna ŭ ahienctva «Malnar» patelefanavała 27‑hadovaja dziaŭčyna z banalnaj prośbaj dapamahčy ŭ prodažy kvatery. Simpatyčnuju jeŭradvušku z ramontam, jakaja znachodzicca ŭ «Minsk-Śviecie», Maryna (imia źmieniena) vyrašyła pradać za $93 tysiačy. Mieniedžar pa prodažach nieruchomaści Viktoryja naviedała kvateru, kab ahledzieć jaje, paznajomicca z klijentkaj i zaklučyć damovu.
U cełym heta standartnaja pracedura, jakaja nie vyklikaje nijakich padazreńniaŭ:
— Maryna dała mnie ŭsie nieabchodnyja dakumienty. Raskazała, što vyrašyła pradać kvateru, kab pierajechać u inšuju svaju kvateru, u jakoj nieabchodna zrabić ramont i pahasić za jaje kredyt. Mnie heta padałosia dziŭnym. Taksama jana zhadała, što sustrakajecca z chłopcam.
Adrazu paśla raźmiaščeńnia abjaŭ na sajtach telefon staŭ razryvacca ad zvankoŭ zacikaŭlenych pakupnikoŭ. Ale ŭładalnica žylla nie śpiašałasia z pakazami. Viktoryja praciahvaje:
— Naturalna, nieabchodna było rabić pakazy kvatery. Ale Maryna ŭvieś čas kazała, što jana zaniataja. U adzin momant ja pastaviła jaje pierad faktam — albo sustrakajemsia z zacikaŭlenymi ludźmi, albo zdymajem abjekt z rekłamy. Jana pahadziłasia.
Pakupnik znajšoŭsia chutka. Usie baki adpravilisia ŭ ofis ahienctva, zaklučyli papiaredniuju damovu, a pakupnik pakinuŭ zadatak u $1000.
— Zatym my pajechali ź joj na zbor dakumientaŭ, — uspaminaje Viktoryja. — U toj momant ja padumała, što jana zaŭsiody adna, i heta vyhladaje dziŭna. Zvyčajna ŭ takich surjoznych pytańniach, jak prodaž nieruchomaści, zaŭsiody ŭdzielničajuć jašče i baćki, mužy, chłopcy.
Ja paprasiła ŭziać kahości na ździełku, na što jana adkazała, što baćki žyvuć daloka, u Hrodzienskaj vobłaści, a chłopiec zaniaty, bo ŭvieś čas pracuje. Dla mianie heta byŭ jašče adzin zvanočak.
U hety momant Viktoryja kančatkova zrazumieła, što ź dziaŭčynaj niešta nie tak. Jana pieraličvaje svojeasablivyja redściahi:
— Maryna zaŭsiody była niejkaja niaŭpeŭnienaja, napałochanaja. Z usim zhadžałasia. Što b ja ni prapanavała, jana kazała: «Dobra, davajcie». Było adčuvańnie, što jana navat bajałasia mnie ŭ vočy hladzieć.
Viktoryja paviedamiła kiraŭnictvu: zdajecca, klijentku razvodziać ašukancy. Padklučylisia jurysty i vyśvietlili, što dziaŭčyna vypisałasia z adnoj kvatery ŭ inšuju, usie dakumienty ŭ paradku, a značyć, turbavacca niama pra što.
— Ale maja intuicyja ŭsio roŭna mnie padkazvała: niešta tut nie toje! — emacyjna vykazvajecca Viktoryja. U vyniku litaralna za dzień da ździełki było pryniata rašeńnie źviazacca z baćkami Maryny i pierakanacca, što ŭsio ŭ paradku.

Zvanok baćkam i šok ad uśviedamleńnia
Što adbyvałasia dalej, raskazvaje kiraŭnica adździeła prodažaŭ «Malnar» Volha:
— Viktoryja patelefanavała mamie klijentki. Taja adkazała, što nie ŭ kursie taho, što jaje dačka pradaje kvateru. Paabiacała razabracca i pieratelefanavać. Paźniej my znoŭ joj nabrali. Mama adkazała: «Ničoha maja dačka nie pradaje. Jana prosta vyrašyła pravieryć, pahladzieć canu, kolki kaštuje jaje kvatera».
Ja skazała: «Pačujcie mianie, kali łaska, vaša dačka ci padmanvaje vas, ci padmanvaje nas, ci jaje chtości padmanvaje. Zaŭtra ŭ nas ździełka. Jak baćki, raźbiaryciesia, što adbyvajecca».
Zdavałasia b, na hetym historyja pavinna była skončycca. Ale navat u takoj situacyi Maryna zdoleła «admazacca» ad baćkoŭskaha kłopatu. Jana źviazałasia z ahienctvam i skazała: ździełcy być! Adnak na nastupny dzień na sustreču z pakupnikom nichto nie pryjšoŭ. Nastupny zvanok ryełtaram byŭ užo ad śledčaha.
— Śledčy skazaŭ, što ŭ adździaleńni zaraz siadziać mama z dačkoj, zalili ślaźmi ŭsio adździaleńnie. Adznačyŭ, što my vialikija małajcy. Zatym patelefanavała mama klijentki, płakała, dziakavała.
Akazałasia, što da dziaŭčyny ŭžyvałasia dosyć raspaŭsiudžanaja schiema, jakaja pačynajecca lehiendaj ab zamienie ličylnikaŭ. Zatym usio pa nakatanaj: danyja pašparta, zvanok ad «hienierała na fonie biełaruskaha ściaha» i zapałochvańnie.
U danym vypadku ašukancy prasoŭvali ideju ab tym, što Maryna ŭdzielničaje ŭ niejkaj śpiecapieracyi pa vyvadzie «čornych» ryełtaraŭ na čystuju vadu. A kvateru treba było pradać, kab jaje vyratavać. Paśla zaviaršeńnia «apieracyi» žyllo abiacali viarnuć.
Jakija mienavita mietady ŭžyvajuć złamyśniki, skazać składana, ale ŭ ahienctvie padkreślivajuć: dziaŭčyna była niby pad žudasnym hipnozam i nie ŭśviedamlała realnaść.
Užo potym jana raskaža, što litaralna straciła son i znachodziłasia ŭ dzikim stresie.
— U kampanii «Malnar» heta pieršy taki vypadak i, spadziajusia, apošni. Jak jany dziejničajuć? Nazyvajuć ludziam kankretnaje ahienctva nieruchomaści i kažuć: źviartajciesia da ich. My mieli znosiny z kalehami ź inšych ahienctvaŭ, jany taksama sutykalisia z padobnymi vypadkami. Atrymlivajecca, ašukancy «macajuć» ahienctvy, adpraŭlajuć mienavita ŭ bujnyja kampanii ŭ nadziei, što ździełka projdzie niezaŭvažanaj.
I kali raniej takoje adbyvałasia ŭ asnoŭnym z pažyłymi ludźmi, to zaraz adbyłosia z maładoj dziaŭčynaj.
My tamu i da kanca ciahnuli z hetaj ździełkaj, adrazu nie raskusili. Bačycie, jany pamianiali taktyku. U lubym vypadku zaraz budziem sačyć, budziem pierapraviarać i pažyłych, i maładych.
Jak ryełtaram svoječasova zaŭvažyć niaładnaje?
Ad kantaktaŭ z ašukancami ŭ pieršuju čarhu pakutujuć davierlivyja ludzi, jakija ŭ adzin mih mohuć stracić i ŭsie źbieražeńni, i ŭsiu nieruchomaść. Ale ryełtary, jakija prykładajuć ruku da hetych strat, taksama ŭ niejkaj miery ŭ niebiaśpiecy. Jak minimum maralna ciažka ŭśviedamlać, što nie pa svajoj voli staŭ «saŭdzielnikam» machlarstva.
— Viadoma, dla ahienta ŭsio heta psichałahična ciažka, — kaža Volha. — Naprykład, Viktoryja niervavałasia, drenna spała, i ŭvieś čas u jaje hetyja dumki krucilisia. Kali padman vykryŭsia, ja bačyła, jakaja jana stała ščaślivaja. Niedaśviedčanyja ahienty paśla takoha mohuć syści z prafiesii.

Volha daje parady, jak hetaha paźbiehnuć:
— Viadoma, pradaŭcam i pakupnikam lepš źviartacca da śpiecyjalistaŭ, jakija akažuć prafiesijnuju dapamohu. Stryhčysia chodzim da cyrulnika, zuby lečym u stamatołaha, tak i ź nieruchomaściu — jaje lepš davieryć prafiesijanałam. U ich kampietencyi ŭvachodzić pravierka dakumientaŭ, vybudoŭvańnie schiemy ździełki, zachavańnie zakonnych intaresaŭ klijenta. Nie varta zabyvać, što ŭ adpaviednaści z Praviłami prafiesijnaj etyki śpiecyjalista pa ryełtarskaj dziejnaści apošni pavinien raspačać nieabchodnyja miery da paviedamleńnia spažyŭca ab abstavinach, jakija pieraškadžajuć abo vyklučajuć mahčymaść akazańnia ryełtarskich pasłuh.
Kali ryełtar bačyć dziŭnyja pavodziny klijenta, u pieršuju čarhu treba daviedacca, ci jość jamu kudy vypisvacca paśla prodažu kvatery. Kali paśla prodažu rušyć uśled kupla sustrečnaha varyjantu, to bajacca niama čaho. Taksama dobra, kali žyllo pradajuć usioj siamjoj i na sustrečach prysutničajuć baćki, muž, dzieci. Ale ŭsio roŭna treba hladzieć, jak jany siabie pavodziać. U ich pavinna być vyraznaja matyvacyja prodažu.
Kali klijent zaŭsiody adzin, treba źviazacca ź jaho siamjoj. Braty, siostry, baćki, ciotki, dziadźki — padyduć lubyja kantakty.
U ahienctvie pavinien być psichołah, jaki raskaža klijentu pra vypadki machlarstva. Kali ŭźnikajuć padazreńni, treba adrazu iści ŭ milicyju taho rajona, u jakim pradajecca nieruchomaść, i pisać zajavu. Niachaj milicyja pryjedzie ŭ kvateru i pahavoryć z ułaśnikam. U ich bolš vopytu nakont taho, jak čałaviek pavodzić siabie pad uździejańniem ašukancaŭ.
Kamientary