BIBLIJATEKA
Drukavany piernik
Aleś Marcinovič. Simiaon, syn Połacku. — Miensk: “Junactva”, 2001. Dla małodšaha školnaha vieku.
Kniha hetaja zaryjentavanaja na dziaciej małodšaha školnaha vieku i musić słužyć metam adukacyi. Miž tym, možna z peŭnaściu skazać, što samomu aŭtaru knihi brakuje elementarnych viedaŭ ź biełaruskaj historyi, ahulnaj historyi j historyi biełaruskaj litaratury. Tak, spasyłajučysia na “Simiaona…”, dzieci zmohuć całkam upeŭniena davodzić svaim nastaŭnikam historyi, što federacyjnyja častki Rečy Paspalitaj pa-prostamu nazyvalisia “Karona” i “Karaleŭstva” (s.9). Jak kniastva zrabiłasia karaleŭstvam — zahadka, adkaz na jakuju viedajuć tolki aŭtar dy redaktary knihi.
A na s.28 aŭtar mała taho što zhadvaje niejki tvor Sakrata, dyk jašče j nazyvaje jaho “vydatnym uzoram krasamoŭstva”. I heta pry tym, što Sakrat, jak viadoma, ničoha nie zapisvaŭ: usie filazofskija sentencyi mudraca dajšli da nas u vyhladzie anekdotaŭ ci ŭ pierakazie Platona. Inšamu znakamitamu hreku nie pašancavała ź imiem. U interpretacyi Alesia Marcinoviča jano hučyć jak “Damasfen” (s.79). Zdajecca, sucelnaha akańnia ŭ zapazyčanych słovach u nas pakul što niama... Ale kudy ž u takim razie padziełasia “e” ŭ pieršym składzie? Stvarajecca ŭražańnie, što imiony dy nazvy vyklikajuć u aŭtara najbolšuju składanaść: “Nazva “iezuity” pachodzić ad łacinskaha słova “Ijezus”, što ŭ pierakładzie aznačaje Isus Chrystos...” (s.51). Vyčarpalny kamentar, ničoha nia skažaš…
Takich chibaŭ možna było b paźbiehnuć, kab byŭ u knihi abaznany navukovy redaktar. Jon by patłumačyŭ aŭtaru, što hałoŭny hieroj knihi naŭrad ci moh u malenstvie trymać u rukach “Słova pra pachod Iharavy” (s.23), znojdzienaje praz 100 hadoŭ paśla śmierci Simiaona Połackaha. Patłumačyŭ by, što “Połacki” — heta nie pseŭdanim manacha Simiaona. Što nia ŭsie vypuskniki brackich škołaŭ “u dalejšym źviazvali svoj los sa słužeńniem Bohu” (s.28). Što ŭ XVII st. dyjalektyka i filazofija byli jakraz “bahasłoŭskimi navukami”, hetaksama jak carkoŭnasłavianskaja, hreckaja i łacinskaja movy (s.93).
A niekatoryja chiby mahli papravić i zvyčajnyja redaktary. Naprykład, zaciemić, što psalmy — heta vieršy (s.88) i što heta nie patrabuje asobnaha paćviardžeńnia. Adznačyć, što kali ŭžo Samuił Piatroŭski (budučy Sijamon Połacki) ustupiŭ u hrecka-katalicki orden bazylanaŭ na staroncy 51, dyk nia moža jon na staronkach 61—63 pakutavać: rabicca pravasłaŭnym manacham ci vieści śvieckaje žyćcio?
Asobnaja havorka pra chiby, vyklikanyja prarasiejskimi pazycyjami, ź jakich napisanaja kniha. Aŭtar śćviardžaje, što “Połackaha niepakoiła zasille inšaziemnych vykładčykaŭ” na Rusi (s.92). A sam jon chto byŭ u toj Maskovii, jak nie inšaziemiec? Taki ž naježdžy, jak niemcy, hreki dy inšyja. (I dziaŭbli ž jaho tam za łacinskija ŭpłyvy ŭ razumieńni asnovaŭ viery, vieršaskładańni!)
Nieadnakroć u knizie zhadvajucca biełaruskija majstry: kaflary, raźbiary j inš., jakija “pierajechali” ŭ Maskvu pry caru Alaksieju. Dyk pierajechali sami ci ŭsio ž byli vyviezienyja?
Čytajecca kniha ciažka, niaroŭna: skazy to doŭhija, hruvastkija, małazrazumiełyja ŭ “małodšym školnym uzroście”, to abarvanyja, niapoŭnyja. Sustrakajucca rusizmy, jakija ciažka apraŭdać: słova “spazaranku” (s.16) u biełaruskaj litaraturnaj movie niama — jość “z samaha ranku”, “zranku”, “na dośvitku”. Niaviedańnie niekatorych realijaŭ pryvodzić da takich kazusaŭ, jak, naprykład, “drukavany piernik” (s.70). Na jakim ža, cikava, varštacie drukavali tyja pierniki? Piačatanymi jany zaŭždy zvalisia, bo na ich byŭ malunak, “piačatka”.
A jak redaktaru možna było prapuścić u druk takuju “perlinu”: “...zrazumieć vartaść tych kaštoŭnaściej, vartaść jakich z hadami nie źmianšajecca” (s.22)? I niaŭžo redaktary j karektary vydaviectva “Junactva” ščyra pierakananyja, što słova “śviatar” pachodzić ad słova “śviet” i ŭ rodnym skłonie budzie pisacca “śvietara” (s.70)?
...Voś takija ŭražańni pakinuła ŭ mianie kniha “Simiaon, syn Połacku”. Kali padahulnić adnym skazam: “Adkryŭ pryhožuju vokładku, a pad joj — Aleś Marcinovič”.
Ar.Šanski
Čatyry knihi
pra našy łapci
Citoŭ V. Etnahrafičnaja spadčyna: Biełaruś: Kraina i ludzi. – 2-je vyd. – Miensk: Biełaruś, 2001. – 208 s.: ił.
Citoŭ V. Etnahrafičnaja spadčyna: Biełaruś: Tradycyjna-bytavaja kultura. – 2-je vyd. – Miensk: Biełaruś, 2001. – 207 s.: ił.
U apošnija hady cikavaść da pytańniaŭ etnahrafii vyrasła, i heta vidavočna raduje. Dźvie manahrafii adnaho aŭtara ŭ formie navučalnaha dapamožnika. Źmiest — asnovy etnahrafičnych viedaŭ pra biełaruski narod i jahonuju staražytnuju kulturu, padzialajecca na hłavy i parahrafy ŭ ich. U miežach asobnych padraździełaŭ — vyznačeńnie terminaŭ i tłumačeńnie źjavaŭ. Jak napamin pra nadakučlivyja školnyja padručniki — pieralik pytańniaŭ i zadańniaŭ paśla kožnaje častki. Takaja padača materyjału moža paspryjać lepšamu zasvajeńniu novych viedaŭ — natreniravanaja škołkami padśviadomaść adhukajecca na znajomuju formu i daje syhnał zapaminać.
Pieršaja knižka pryśviečanaja ahulnym pytańniam biełaruskaj etnalohii i raspaviadaje pra asablivaści našaha etnahienezu, hieapalityčnaje stanovišča, mižetničnyja adnosiny ź inšymi narodami. Šmat u joj ličbaŭ i faktaŭ, dziakujučy jakim vydańnie nabyvaje daviedačny charaktar. Druhaja kniha napisanaja bolš žyvoj movaj, raspaviadajecca ŭ joj pra žytło, promysły i ramiostvy, ježu i charčavańnie, vopratku, transpartnyja srodki, zvyčai i abrady biełarusaŭ. Dobra čytajecca, kali ŭpieršyniu adkryvaješ dla siabie pobyt prodkaŭ. Kali ž užo štości viedaješ, zastajecca adčuvańnie “deža viu”: dzieści, maŭlaŭ, užo čuli, ničoha novaha. Uściešvaje vialikaja kolkaść ilustracyjaŭ, škada tolki, što nie kalarovych. Jość taksama mapy j tablicy. Ale infarmacyja nasamreč tolki ahulnaja — nieabchodny minimum navukova abhruntavanych viedaŭ pra tradycyjnuju kulturu. Čałavieku, jaki prahnie zahłybicca ŭ jakoje-niebudź adhalinavańnie hetaje kultury, varta pačytać što-niebudź inšaje.
Vasil Lićvinka. Śviaty i abrady biełarusaŭ. — 3-je vyd. — Miensk: Biełaruś, 2001. — 190 s.: ił.
Hetaja kniha vyznačajecca ŭ anatacyi jak dapamožnik dla nastaŭnikaŭ, vychavalnikaŭ dziciačych sadkoŭ i kiraŭnikoŭ falklornych kalektyvaŭ. Naściarožana čakaješ raśpisanych da drobiaziaŭ scenaroŭ, pračytaŭšy jakija zastaniecca adno raźmierkavać roli dy rabić vyhlad, što paŭtareńnie prapanavanych radkoŭ tojesnaje razumieńniu hłybinnaha sensu tradycyi. Adnak kniha pryjemna ździŭlaje. Nastaŭniki i vychavalniki mohuć chiba atrymać tut parady, jaki z varyjantaŭ śviatkavańnia bolš prydatny dla sceny, abo vykarystać u svajoj pastanoŭcy falklornyja teksty, jakich u knižcy bahata. Dyj varyjanty hulniaŭ aŭtar vidavočna padbiraŭ takija, kab dzieciam było cikava. U astatnim kniha ŭjaŭlaje saboj hadavy pieralik asnoŭnych kalandarnych śviataŭ i abradaŭ. Ich u vydańni čatyrnaccać. Pobač z ahulnaviadomymi, takimi, jak Vialikdzień, Kupalle abo Dziady, raspaviadajecca i pra Hramnicy, Kamajedzicu, apisvajucca abrady pachavańnia strały dy žanićby komina. Pakolki tradycyjna roznym miascovaściam ułaścivyja roznyja śviaty, asobnyja ź ich mohuć stacca adkryćciom dla peŭnaha koła čytačoŭ. Ahulnaje razumieńnie miesca śviata ŭ kalendary i ŭ žyćci ludziej dapaŭniajecca apisańniami najbolš cikavych momantaŭ, rytuałaŭ, dziejańniaŭ u čas taho ci inšaha śviata. Nijakich štampaŭ i šablonaŭ: pierad kožnym, chto zacikavicca, — spradviečnaja asnova śviata, vialikaja prastora dla ŭłasnaje fantazii ŭ kampanavańni roznych elementaŭ i śpis dadatkovaj litaratury dy aŭdyjo- abo videazapisaŭ. Zastajecca tolki pažadać uvažliva stavicca da tradycyi i nie pieranosić śviata abo abradu ŭ nieŭłaścivuju jamu miascovaść. Prykładam, nia varta hukać viasnu na zachadzie krainy abo vałačobničać na Paleśsi.
Narodnyja mastackija ramiostvy Biełarusi / Układ. Ja.M.Sachuta. – 2-je vyd. – Miensk: Biełaruś, 2001. – 168 s.: ił.
U adroźnieńnie ad papiarednich knižak, heta nie manahrafija, a zbornik artykułaŭ, u jakich aŭtary dzielacca z čytačami sakretami svajho majsterstva: placieńnia z łazy i sałomy, vyšyvańnia, vyrazańnia pa drevie, rableńnia vycinanak, lapleńnia z hliny, malavańnia pisanak i tkańnia narodnych pajasoŭ. Naŭrad ci ŭ vas chopić ciarplivaści j žadańnia zajmacca ŭsimi ramiostvami adrazu, ale štości adno ŭmieć było b varta. Z pryčyny navahodnich dy kaladnych śviataŭ možna paraić pačać z vycinanak. Usie my ŭ dziacinstvie vyrazali z papierak śniažynki dy hirlandy. Prosta, pryhoža i, jak vyśvietliłasia, całkam adpaviadaje narodnym tradycyjam. Kniha pabudavanaja takim čynam, što navat samymi składanymi z prapanavanych ramiostvaŭ zmoža avałodać kožny čytač: paśla źmieščanaha na pačatku ahulnaha apisańnia ramiastva i jahonaje historyi idzie padrabiazny raspovied pra nieabchodnyja pryłady, materyjały i techniku vykanańnia, pryčym sa schiemami i malunkami. Tamu, kali niama mahčymaści vučycca ad babuli ź dziadulem, možna vykarystoŭvać hety dapamožnik.
Proza ad UP
“Palot dušy”
Michaś Južyk. Miortvaje dreva: apaviadańni, apovieść. – Miensk: UP “Palot dušy”, 2001. – 264 s.
Prozu Michasia Južyka, sabranuju ŭ hetaj knizie, možna acharaktaryzavać praz nastupnuju tryjadu: chryścijanskaja maral, psychalahizm, prostaść. U vydańni siem apaviadańniaŭ i adna apovieść — z roznymi hierojami j prablemami, nie źviazanymi mižsobku padziejami. Adnak kniha nie ŭsprymajecca jak vypadkovy źviaz prazaičnych zaciemaŭ aŭtara, bo ŭsie tvory abjadnanyja peŭnaj zvyšydejaj, jakuju možna akreślić jak šlach hierojaŭ da siabie, da ŭnutranaj svabody i čyścini praz bol, straty, sutyknieńnie ź niespraviadlivaściu. Amal kožnaje apaviadańnie skančajecca maralnaj sentencyjaj, rozdumam hieroja abo aŭtara pra sens žyćcia. Pry hetym mocna adčuvajecca aŭtarskaja ščyraść i ŭpeŭnienaść u tym, što jon kaža. Uzrušvaje apovieść “Čuju ciabie” — historyja kachańnia ŭ kantekście žyćcia biełaruskaha studenctva kanca 80-ch minułaha stahodździa. Čymści nahadvaje Karatkievičavu “Ŭ śniahach dramaje viasna”, chacia ŭsim byłym studentam padasca chutčej napaminam pra ŭłasnyja pryhody i chvalavańni. Kniha napisanaja prosta. Čytaču-hurmanu, vychavanamu na tvorach Džojsa, Kartasara abo Paviča, nia budzie chapać u joj hulni, stvareńnia inšych realnaściaŭ, składanych syntaksyčnych pabudovaŭ. Kali ŭ pačatku XXI st. pytańnie, pra što raskazać, jašče moža być bolš važnym za prablemu, jak heta zrabić, svajho ŭdziačnaha čytača, jaki z zadavalnieńniem pieražyvie z hierojami ich prablemy i losy, knižka Michasia Južyka znojdzie.
Volha Hurło
padziei kultury
Haradzienskija Kalady
Na pravasłaŭnaje Rastvo ŭ Horadni źbirałasia siabryna, u jakoj šanujecca postać śviatoha Huberta — patrona horadu.
Spatkańnie adbyłosia ŭ majsterni Iryny i Alaksandra Silvanovičaŭ: jana — haspadynia pryvatnaj halerei, jon — viadomy ŭ horadzie mastak. Publika sustrełasia ŭviečary ŭ Starym horadzie i z zapalenymi lichtarykami nakiravałasia ŭ majsterniu. Tamaka ich čakała śviatočnaja pačostka, zafundavanaja hramadzkim abjadnańniem “Ratuša”.
Napačatku havaryli pra kieltaŭ, ichnuju spadčynu i kaladnyja vieršy šatlandzkaha paeta Džordža Makieja Braŭna. Cytavali ŭryvak pra Kućciu sa “Šlachcica Zavalni” Barščeŭskaha.
Skulptar Uładzimier Pancialejeŭ na prośbu začytaŭ uryvak z paemy “Pra Pancialeja-rybaka”, napisanaj staličnym teatralnym režyseram Łahodam i vydadzienaj knižačkaj. Akademik Pancialejeŭ na siońniašni dzień, badaj, adziny z 300 tysiačaŭ haradziencaŭ, jakomu pryśviečanaja cełaja paema. Napisanaja jana pa-biełarusku j vyznačajecca najaŭnaściu nielitaraturnaj leksyki.
Havaryli j pra pomniki. Prahučała historyja pra toje, jak haradzienskija partyjnyja ŭłady pryvieźli z Maskvy, z majsterni savieckaha metra Vučeciča, formy 8-metrovaj leninskaj statui. Adnak vyśvietliłasia, što ŭ formy niama ruk, nie zachavalisia. A haradzienskija skulptary pryncypova admovilisia ramantavać formu. Tady ŭłady pastavili azhuraŭskaha Lenina.
Publika ŭspaminała j adzinaha haradzkoha žabraka savieckich časoŭ — Lucika, abo Lutaka. Spračalisia, žyvy jon ci pamior. Lutak staŭ svojeasablivym symbalem Staroha horadu. Siońnia mastaki malujuć jaho na fonie staraśvieckich kamianicaŭ.
A prysutnym navat zamanułasia pastavić jamu pomnik. Isnujuć ža, maŭlaŭ, nieidealahizavanyja skulptury ŭ mienskim Michajłaŭskim skvery... Adnak paśla Lenina ŭłady nie pastavili ŭ Horadni nivodnaha pomnika! Źjaviŭsia tolki biust Adamu Mickieviču, ale vyklučna dbańniami Sajuzu palakaŭ, hanarovy staršynia jakoha Tadevuš Havin, darečy, udzielničaŭ u spatkańni siabryny.
Chacia važniej było b pastavić pomnik śviatomu Hubertu i aleniu, pahadzilisia prysutnyja. A adzin ź ich pad vopleski časova pieraŭvasobiŭsia ŭ alenia śviatoha Huberta. Śviatočnuju imprezu naviedali taksama kaladoŭščyki, jakija, jak maje być, śpiavali i atrymali darunki.
Siarhiej Kraŭcoŭ, Horadnia
Kamientary