Archiŭ

Lonik Tarasevič: “Padletkam mnie taksama chaciełasia być jak usie”

№ 15 (277), 19 krasavika 2002 h.


Lonik Tarasevič: “Padletkam mnie taksama chaciełasia być jak usie”

— U Polščy ciabie ličać biełaruskim miadźviedziem. A jak ty adrekamendoŭvaješsia za miažoj?

— Mastak z Polščy, i ŭsio. Bo niešta bolšaje tam ciažka patłumačyć. Niejak jašče za savieckim časam piśmieńnik Sakrat Janovič, moj susied praź les z Krynak, namahaŭsia davieści niekamu na Zachadzie, što jon biełarus. Jahony surazmoŭnik byŭ ździŭleny: “Spadar taki małady — i biełahvardziejec?” Ciapier Biełaruś zajmieła ŭłasnaha reklamnaha ahienta — Łukašenku. Ale mnie taksama davodziłasia davać idyjockija tłumačeńni. U varšaŭskim mastackim asiarodku šmat kamu navat zdavałasia, što ŭ mianie niejkaja psychičnaja chvaroba, niejkaja manija, jakaja zaviecca Biełaruś i biełaruskaść. Ciapier heta ŭžo minuła. A niemcu ci italjancu jakaja roźnica, chto ja? Tolki ŭ Biełastoku na heta jašče zvažajuć.

— Čamu b tabie nie pierajechać u Varšavu?

— Što ja budu tam rabić? Ścieny hryźci?

— Ciabie lubiać u Berlinie, Tokijo, Ńju-Jorku. Čaho tabie daŭsia toj Biełastok, što zhadvaješ pra jaho ŭ kožnaj razmovie?

— Ja žyvu za košt čužych kompleksaŭ. Dziakujučy vystavam u Ńju-Jorku ja mahu ładzić imprezy ŭ Varšavie. Dziakujučy Varšavie mianie tryvajuć u Biełastoku. A dziakujučy ŭsiamu hetamu ja mahu žyć u vioscy. Heta maja broniekamizelka. Ciažka vyśmiejać maje karciny, bo ich baroniać aŭtarytety. Kab nie jany, Biełastok ument zhańbiŭ by ŭsio, što ja prynios u polskaje mastactva, jak Stalin beściŭ pačvarnaje mastactva Zachadu. A maju biełaruskaść možna beścić, bo za jaje nichto nie zastupajecca.

Biełastoččyna — histaryčnaja minijatura sanacyjnaj dziaržavy, z festam “tutejšaj” paezii i patryjatyčnaj pieśni, jakoj nidzie bolej užo nie pačuješ.

Mnie davodzicca ŭvieś čas prykładać strašennyja namahańni, pierapłačvać, pieražyvać asabistuju trahiedyju, kab zastavacca biełarusam, žyvučy ŭ Valiłach.

— Tabie kali-niebudź chaciełasia “być jak usie”?

— Tak, kali ja byŭ padletkam. Ja paprasiŭ maci vyzvalić mianie ad vyvučeńnia biełaruskaj movy. Jana zhadziłasia. Heta byŭ tolki dadatkovy pradmiet, apošnija dva ŭroki ŭ subotu, kali astatnija chłopcy išli hulać u futboł. Usie navokał kazali, što biełaruskaja mova psuje rasiejskuju i heta hukniecca na ŭstupnych ekzamenach. Što heta dyjalekt. Tradycyjny nabor arhumentaŭ, jakim paddaješsia ŭ maładości.

— Ty saromieŭsia svajoj nacyjanalnaści?

— U časy majho dziacinstva nielha było nie saromiecca. Kali niechta razmaŭlaŭ pa-biełarusku, ceły aŭtobus pavaročvaŭsia i adrazu ž niechta nahadvaŭ: “Tut Polšča!” Kali ja vučyŭsia ŭ licei, u hramadzkich miescach užo znarok razmaŭlaŭ pa-svojmu. Niejak z Valikam Sielviesiukom jechali chutkim ciahnikom ź Biełastoku ŭ Varšavu, hutaryli. Ludzi pačali demanstratyŭna vychodzić, zabirać bahaž. My zastalisia ź niejkaj kabietaj. Jana paprasiła, kab my pavodzili siabie prystojna. Biełaruska, ja paznaŭ pa vymaŭleńni. Biełastok pieražyŭ šok, kali ŭ 1990-m u prahramie “Wiadomości” na pieršym kanale polskaha telebačańnia ja vystupaŭ pa-biełarusku, a źnizu išli polskija subtytry. Siońnia heta, na ščaście, užo nikoha nie ździŭlaje.

— Na jakoj movie havaryli doma?

— Na tutejšaj. U časy majho dziacinstva, u 60-ja hady, nichto jaje biełaruskaj nie nazyvaŭ. Polskaja jašče nia duža była pašyranaja. Takaja była spadčyna pieradvajennaha padziełu śvietu: miascovaje nasielnictva — sucelna biełaruskaje, a poruč z hetym — polskaja škoła, samakiravańnie, horad.

Była ŭ mianie jašče svajačka, jakaja ŭ svoj čas vyjšła zamuž za bahataha. Dom z samavaram, z kubkami, jakich ja raniej nia bačyŭ. Jana padychodziła da mianie z papiarosaj, z kijočkam i pytałasia na dziŭnaj movie: “Lavoncij Vasiljevič, papa doma?”. Ja nie razumieŭ, čaho heta staraja baba ad mianie choča. Jana taksama była reliktam pieradvajennaj cyvilizacyi, bo tady ŭsie, chto dasiahnuŭ peŭnaha majomasnaha ŭzroŭniu — ci bahatyja žydy ŭ Biełastoku, ci biełarusy ŭ Haradku — pieratvarali dom u salon z elitarnaj rasiejskaj movaj. Na pracy baćka havaryŭ pa-polsku. I kali niechta nieznajomy zachodziŭ u dom, jon aŭtamatyčna pierachodziŭ na polskuju. A mama havaryła tolki pa-biełarusku.

— Dyk tvaja siamja nie była bahataja?

— U nas nie było svajoj haspadarki. Dzied pierad vajnoj pracavaŭ na čyhuncy. Kali ŭ XIX st. budavali čyhunku ź Biełastoku na ŭschod, za 5 km ad jaho źjaviłasia stancyja Valiły. Pastupova jana pieratvaryłasia ŭ rabočy pasiołak. Z tartakom, z kamianicami, pry jakich časam u zaharodkach jašče trymali žyviołu. Baćka vychoŭvaŭsia ŭ vartoŭni kala čyhunačnaha mostu. U malenstvie jon siabravaŭ z Alaksiejem Karpiukom, tym, što paźniej “Vieršalinski raj” napisaŭ. Dumaju, hetaje siabroŭstva adyhrała vialikuju rolu. Padčas vajny baćka pabyvaŭ u Čechii ŭ składzie II Armii. Trochi pabačyŭ śvietu, byŭ mienš kanservatyŭny, čym mama. Mama pachodzić ź vioski Mileški kala Haradka. Kali ja byŭ mały, jana ŭ dźvie źmieny pracavała ŭ Haradku na trykatažnaj fabrycy. A baćka — u Biełastoku na budoŭlach.

— Chto ciabie navučyŭ polskaj?

— Telebačańnie i škoła. Ja dobra joju avałodaŭ, kali vučyŭsia ŭ licei, — razmaŭlaŭ biez akcentu. Lepš, čym ciapier, bo razmaŭlaju pa-polsku tolki padčas niejkich aficyjnych kantaktaŭ.

— Jaki vobraz historyi ty vynies z domu?

— My i jany. My — biełarusy, pravasłaŭnyja — adčuvali siabie častkaj Vialikaha Kniastva Litoŭskaha, da jakoha niekali naležali hetyja ziemli. U 1919 h. naš kraj upieršyniu dałučyli da Polščy. Maładyja nia vierać, što heta było tak niadaŭna. U Haradku z 1488 h. staić carkva, a kaścioł byŭ pabudavany tolki ŭ 1937-m. Našy dziady viartalisia ź biežanstva ŭ Polšču — strašenna prasiaknutuju svajoj niezaležnaściu, polskaściu i katalicyzmam. Kali ja pra heta kažu, čuju pratesty: jak heta, kab na kresach panavała dyskryminacyja, abmiažoŭvałasia prava na adukacyju, čynilisia ahresiŭnyja, šavinistyčnyja akcyi Korpusu pamiežnaj achovy!.. Adrazu paśla vajny siudy pryjšła III Vilenskaja bryhada Nacyjanalnaha vajennaha sajuzu, tak zvany atrad “Buraha”, jaki praryvaŭsia ŭ Łazicy. Jany spatkali ŭ lesie biełaruskich sialanaŭ z padvodami, jakim sołtysy zahadali narychtavać drovy dla miascovych uładaŭ. Usie trapili ŭ łapy “Buraha”. Chto viedaŭ pa-polsku “Ojča naš” — adpuskali. Reštu, tryccać čałaviek, skarystali dla pieravozki paranienych i zbroi. A potym u Starych Puchałach źniščyli. Kaho zastrelili, kaho zabili prykładami ci drukami. 50 hadoŭ pra ichny los ničoha nie było viadoma. Praŭda adkryłasia ŭ 1997-m. Siońnia furmany lažać na mohiłkach u Bielsku-Padlaskim, a biełastocki vajavoda niekalki hadoŭ nie dazvalaŭ ichnym svajakam zbudavać pomnik. Tolki praź Viarchoŭny administracyjny sud jany dabilisia na heta dazvołu.

Usio žyćcio ja čuju: “Lonik, aściarožniej z hetymi palakami. Dumaješ, ź imi možna pa-narmalnamu, pa-siabroŭsku? Nia viedaješ, na što jany zdolnyja, kali majuć uładu?”

— Paśla 1945 h. biełarusy taksama jaje zajmieli.

— Biełarusy supracoŭničali z partyjaj, słužbaj biaśpieki, vojskam. Ja ŭvieś čas pra heta čuŭ, kali ŭvachodziŭ u darosłaje žyćcio. Siońnia ja hanarusia, što naležu da narodu, jaki byŭ takim niešmatlikim u Polščy, ale zdoleŭ zaniać takoje važnaje stanovišča ŭ partyi i słužbie biaśpieki. Tady ja nia viedaŭ, jak da hetaha stavicca. Ja jašče nie razumieŭ, što byli roznyja biełaruskija pakaleńni. Na bok kamunistaŭ stanaviŭsia biadniak. Jon atrymlivaŭ kvateru ŭ horadzie — Bielsku-Padlaskim ci Hajnaŭcy — i miesca dvornika. Pavyšaŭsia pa słužbie. Heta było ździajśnieńnie mar. Pamiataju švajcara ź Biełastoku, jaki chvaliŭsia, što maje ŭ sklepie piać kanap-łožkaŭ, a ŭ jahonaj pani ŭ majontku nie było nivodnaj. Hetyja kanapy byli dla jaho znakam dabrabytu. Palaki, jakija ź vioski pierajaždžali ŭ Łomžu ci Biełastok, myślili hetaksama. Ale ŭ Biełastoku ŭvieś čas žyviać mit, nibyta ciapier ułada žydoŭskaja, a za kamunistami była biełaruskaja.

— U licei ty pazbaviŭsia navat biełaruskaha akcentu. Što ž adbyłosia potym?

— Ja moh razmaŭlać pa-polsku, ale palakam nia byŭ. Śviet nie žadaŭ nabyvać dla mianie cełasnaść. Ja ihraŭ u arkiestry na viasiellach. I 90% repertuaru składali biełaruskija pieśni. Toje samaje ŭ chory ŭ Haradku. U Mastackuju akademiju ja nia trapiŭ, nie chapiła adnaho punktu. Mianie zabrali ŭ vojska. Tam ja daviedaŭsia, što Polšča nie takaja ŭžo adzinaja. Što palak nie zaŭsiody razumieje inšaha palaka. Byli tam usie havorki — z samych zakinutych kutkoŭ. U druhi raz ja pastupaŭ paśla armii. Heta byŭ 1979 hod. Na kursie byli 24 studenty i tolki ja — nie z Varšavy. Ja ŭbačyŭ, što naležu da inšaj supolnaści, jakaja tut strašenna nie pasuje. U Varšavie ja adrazu pačaŭ zadumvacca, dzie b tut znajści biełaruskich piesień.

— Biełaruskich piesień? Na pieršym kursie Mastackaj akademii?

— A polski student u Hiermanii što b rabiŭ? Šukaŭ by palščyzny i palakaŭ, kab za niešta začapicca. Knihi byli dla mianie abstrakcyjaj, a pieśni — paśla taho arkiestru — realnaściu. Ja pajšoŭ u Instytut mastactva, ale nie znajšoŭ zapisaŭ sa svajoj miascovaści. Tady siastra mnie paraiła, kab ja źviarnuŭsia ŭ biełaruskaje tavarystva, moža, u ich niešta budzie. Nie było, ale zatoje jany dali mnie adras Jurja Turonka, historyka. Ja parazmaŭlaŭ ź im dźvie hadziny, i ŭ majoj hałavie ŭsio stała na svaje miescy.

— Pra što ty daznaŭsia?

— Što jość ludzi, apantanyja idejaj niezaležnaj Biełarusi: Jury Turonak — historyk, aŭtar knihi “Biełaruś pad niamieckaj akupacyjaj”, Jury Hienijuš — syn vydatnaj biełaruskaj paetki Łarysy Hienijuš, doktar z Haradka, Jan Žamojcin — padčas vajny staršynia Sajuzu biełaruskaj moładzi ŭ Navahradku, aryštavany paźniej polskaj słužbaj biaśpieki i vydadzieny rasiejcam. Inžyner Jury Łatyšonak, piśmieńnik Sakrat Janovič. Starejšyja za nas bolš čym na 20 hod, adkinutyja systemaj. Ichnaje pakaleńnie pahardžała imi, ličyła ich vorahami, špiehami.

— Čamu?

— Hetaje pakaleńnie, jak i nastupnaje, nie sfarmulavała nivodnaj palityčnaj idei. Im całkam chapała BHKT z členami CK partyi i słužby biaśpieki. Ja dobra ich viedaju. Jany papryjaždžali ź viosak, pakančali VNU. Vybirali techničnyja instytuty albo rasiejskuju filalohiju — ale nie dziela cikavaści, a tolki dla taho, kab stać nastaŭnikami. Ich vabiŭ Saviecki Sajuz, rasiejskaja litaratura. Kali ja pračynaŭsia ranicaj u niekaha ź ich, dyk nia moh zrazumieć, dzie znachodžusia — u Bielsku, Biełastoku ci Varšavie. Usio vyhladała adnolkava. Kanapa, dva kresły, dyvan, palma, niaźmiennyja palicy z Čechavym u załatych pieraplotach, “Try miadźviedzi” Šyškina na ścianie.

Tolki majo pakaleńnie pierastała nahadvać tych inžyneraŭ. Nas adroźnivała staŭleńnie da SSSR i biełaruskaści, jakuju jany ličyli niečym antyrasiejskim, ledź nie antysłavianskim. Mahli razmaŭlać sa starejšymi, jakija žyli biełaruskaj idejaj, ale nie chacieli.

My prahnuli niejkaha abnaŭleńnia. Janovič, Turonak, Łatyšonak zrabilisia dla nas uzorami, my znajšli ź imi supolnuju movu. Miž nas chutka ŭtvaryłasia hrupa, u jakoj biełaruskaja mova stałasia elitarnaj. Kali niechta nia ŭmieŭ razmaŭlać pa-biełarusku, choć by na dyjalekcie, jon adčuvaŭ siabie niepaŭnavartym i staraŭsia chutčej vypravicca.

— Što heta za hrupa?

— Biełaruskaje abjadnańnie studentaŭ, zarehistravanaje ŭ 1981 h., skaročana BAS. Ale, jak zazvyčaj u toj čas, šmat što rabiłasia biessystemna. Vandroŭki pa Biełastoččynie, daśledavańni historyi kožnaj miascovaści, muzyka, studencki časopis, stvareńnie mistyčnaj płyni ŭ Bractvie pravasłaŭnaj moładzi, samaŭdaskanaleńnie…

U dadatak ja, jak i mnohija inšyja, vučyŭsia čytać i pisać kirylicaj. I navučyŭsia-taki pa knižcy “Vieršalinski raj”. Jana mianie zachapiła, bo jaje dziejańnie adbyvajecca tut — u Valiłach, Haradku, Krynkach. U niejki momant ja pierastaŭ zaŭvažać, jak pierahortvaju staronki, — kirylica znajšła ŭrešcie svajo miesca. Pamiataju, jak ź Jankam Maksimiukom (tym, što paźniej pierakłaŭ na biełaruskuju movu “Ŭlisa”) pierakładali moj tekst pra prysutnaść pejzažu. Treba było šukać nieviadomyja słovy, naprykład “pryhožaje” ŭ filazofskim značeńni. Pierakład słova obecność” — prysutnaść — zaniaŭ u nas dva dni. Tak my nazvali vydzielenuju nam, studentam, staronku ŭ biełaruskaj hazecie “Niva”. Albo pakuty sa słovam “baćkoŭščyna” — spadčyna ad baćki. Tak my aficyjna nazvali svaju pieršuju vandroŭku. A pamiž saboj kazali “baćkaŭščyna”, što značyć “ajčyna”. Pamiataju, Eła Biaziuk — siońnia polskaja dyplamatka — pieršaja napisała pieśniu “Nia płač, ajčyna” na słovy Andreja Ściepaniuka, ciapier burmistra Bielsku-Padlaskaha. BAS byŭ kuźniaj. Jan Maksimiuk siońnia pracuje na radyjo “Svaboda” ŭ Prazie, Jurka Kalina — na biełastockim telebačańni, Małhosia Prakapiuk — na telebačańni ŭ Varšavie, Kola Vaŭraniuk i Handzia Kandraciuk — u “Nivie”, Jury Chmialeŭski ŭznačalvaje “Časopis”… Kožny niedzie pracuje, niešta robić.

— Toj čas — vajennaje stanovišča, demanstracyi na vulicach. Čamu vy nia zblizilisia z “Salidarnaściu”?

— Kantekst “Salidarnaści” byŭ nam čužy, a ŭ biełastockaj versii — varožy. U toj čas naša sytuacyja nahadvała stanovišča polskaj moładzi paśla padziełaŭ Polščy. U nas nie było svajoj dziaržavy, svajoj niepierakručanaj historyi, svaich škoł. Tamu my musili jadnacca. My chadzili ź bieła-čyrvona-biełymi značkami, z “Pahoniaj” — heta stvarała pačućcio jednaści. Varšava była dla nas niečym nakštałt emihracyi, Paryžam, ź jakoha my viartalisia ŭ Biełastok. Dzie možna było nia dumać pra karjeru, kali ty spaviadaŭ biełaruskaść inakš, čym heta dapuskałasia. A tady ŭłada padtrymlivała biełaruskaść tolki ŭ vioscy, biez zvarotu da historyi, da spadčyny. Heta była bačnaść padtrymki, bo jana nie farmavała nacyjanalnaj śviadomaści. Chto pakidaŭ viosku, kančaŭ VNU — palanizavaŭsia. Brakavała elit, jakija stajali b na varcie biełaruščyny. Polski emihrant u Amerycy išoŭ u kaścioł, kab spatkać svaich. A biełarus u Biełastoku — u carkvu, adziny jahony prytułak.

“Salidarnaść” chacieła dziaržavy z kaściołam, z kultam Piłsudzkaha. Na Biełastoččynie heta było nieprymalna. U Haradku habrei i biełarusy mieli niekali supolnaha voraha — sanacyjnuju administracyju. A dla “Salidarnaści” hetaja administracyja była prosta polskaju. “Salidarnaść” choča mieć panskuju Polšču”, — tak kazała maja mama. U hetym karani jaje parazy tut paśla 1989 h.

— Čamu ty viarnuŭsia ŭ Valiły?

— Niechta mianie papiknuŭ, što ja tut nie žyvu, tolki ježdžu pa Varšavach. Nu dyk što? Niekatoryja jeździać na pracu ŭ Biełastok, a ja trochi dalej. U 80-ja my byli poŭnyja viery, entuzijazmu. Viartańnie paśla vučoby na Biełastoččynu, u viosku my ličyli naturalnaj źjavaj. U akademii ja śviadoma nia vybraŭ hrafiki, bo heta pryviazała b mianie da horadu. Adzinaje miesca, dzie ja mahu adčuvać siabie narmalna, — heta vakolicy Haradka. Bo tut maja historyja i maja mova. Majsternia ŭ domie baćkoŭ była zanadta małaja. Tady ja znajšoŭ zakinutuju škołu, adramantavaŭ jaje i malavaŭ tam svaje karciny. Heta vyhladała tak: ja ŭstavaŭ ranym-rana, a šostaj jechaŭ u Haradok šukać ludziej dla pracy na budoŭli, potym a pałovie na piatuju — da mamy na abied, a viečaram — u Bielsk-Padlaski sustrecca ź siabrami ŭ Marylki Bazyluk, lehiendarnaj nastaŭnicy biełaruskaj movy. I tam — biaskoncyja razmovy pra Biełaruś. Unočy viartańnie, z ranicy — znoŭ ramont. Vystavy — “Biełaja halereja” ŭ Lublinie, “Dekanka” ŭ Varšavie, vyjezdy ŭ Švecyju, Italiju, Hiermaniju, paźniej u Ńju-Jork. Taki rytm zachoŭvaŭsia ŭvieś čas.

— Što pra ciabie ŭ Valiłach kažuć susiedzi?

— Tut ja Lonik Tarasevič, Vaśkaŭ syn. Majo mastactva ličycca chutčej dzivactvam. Zrešty, u mianie “ŭsio nie jak u ludziej”. Mama zaŭsiody tak kazała, varta mnie było niečym nia tym pacikavicca, inakš apranucca. Niejak ja spytaŭ: “Pra jakich ludziej ty havoryš? Pra tuju susiedku, syna jakoj za pjanstva vyhnali ź milicyi, ci pra tuju, što chodzić z padbitym vokam, bo muž jaje bje? Na jakija ŭzory ja pavinien aryjentavacca?” Viartajusia paśla vučoby ŭ 1984-m, a susiedzi: “Čaho vučyŭsia? Ani pracy, ani hrošaj, ani vyhady z taho nia maješ. Pa-polsku nia vyvučyŭsia, chodziš z sabakam u valonkach, nia zdoleŭ zastacca ŭ horadzie”. Usio nia tak. Pačaŭ vyjaždžać za miažu. Kožny viedaje, što tudy jeździać pa dalary, dyj nie na adzin tydzień. A ja da ŭsiaho viartaŭsia z pustymi rukami. Vyhladała, niby pracavaŭ na słužbu biaśpieki, susied-stukač jaŭna prymaŭ mianie za svajho. Zaniaŭ razvaleny budynak. Drenna — byccam złodziej. Maci pužaje: “Pryjduć ruskija, to ciabie raskułačać”. Adnaŭlaju budynak — źjaŭlajucca danosy. Chto napisaŭ danos, zaŭždy ŭrešcie siabie vydaje. Pačynajucca sprečki. 1990 hod, zajmajemsia padrychtoŭkaj da vybaraŭ. Ja znoŭ varjat. Potym mianiajecca ŭłada. Chto straciŭ na pieramienach, vinavacić mianie — taho Lonika.

— Ty tady staŭ u Haradku deputatam. Navošta?

— Kab ludziam pakazać, što jany taksama mohuć niešta mieć z demakratyi. Byŭ tut staršyniom Biełaruskaha demakratyčnaha abjadnańnia. U paviatovaj radzie my zdabyli 17 miescaŭ z 20. Pamiataju pieršaje pasiadžeńnie. Ustaŭ polski deputat i kaža: “U hetaj zali patychaje biełaruskim šavinizmam”. Pačynaje raźvivać hetuju dumku. Ja na heta: “Supakojciesia, kali łaska. Užo toj fakt, što hetaje pasiadžeńnie idzie pa-polsku, śviedčyć pra vialikuju talerantnaść”. Jon sieŭ bledny. U Haradku źjaviłasia dźviuchmoŭnaje vydańnie. Dva hady praciahvalisia vystupy, što “Gazeta Gródecka” pavinna vychodzić tolki pa-polsku. Albo, prynamsi, łacinkaj na hetaj našaj prostaj, hutarkovaj movie. Čas ad času davodziłasia łamać takija barjery. I heta ŭdavałasia. Potym kinuŭ deputactva. Niama sensu mnie zajmacca budaŭnictvam daroh. Lepiej zamiest hetaha stvaryć u Akademii adkrytuju dla ŭsich majsterniu, takuju, pra jakuju sam maryŭ u časie studenctva. Jak mahu, starajusia niešta raźvivać. Kali ž baču stomlenuju abyjakavaść asiarodździa, pierachodžu na inšy hrunt.

— Kali ty zaŭvažyŭ, što biełaruskaje asiarodździe abyjakavaje?

— Paśla rok-festu “Basovišča”, jaki ja arhanizavaŭ u 1993 h. va ŭročyščy Boryk, pamiž stancyjaj Valiły i Haradkom, razam z “Tomsanam” — Tomašam Andrajukom. Małhosia Prakapiuk, jakuju potym zhańbili pa biełastockim telebačańni, vystupała razam sa mnoj u roli viadučaj. A Sakrat Janovič u kiedach, u ciomnych akularach razam z maładymi vyjšaŭ adkryć imprezu. Mała chto maje stolki elehantnaści, jak Sakrat. Uzrovień byŭ ahulnapolski.

Ale kalehi-biełarusy nie ŭpadabali hetaj pracy. U “Nivie” pračytaŭ, što luboŭ da baćkaŭščyny i chryścijanskija kaštoŭnaści dajuć unutrany spakoj. I tady ŭžo čałavieku niama patreby kryčać u mikrafon. Vybačajcie! Mikałaj Vaŭraniuk usio žyćcio zmahaŭsia z abmiežavanym razumieńniem kultury, a zabyŭsia, adkul pachodzić rok. Pieršy kanał pakazaŭ kadry z “Basovišča”, a Biełastok — nie. Usie miascovyja hazety raskrytykavali festyval, najstražej Ježy Nachiła ŭ “Kurierze Porannym”. Čaplaŭsia aby-čaho, maŭlaŭ, tam pili piva. A ja pytajusia: voj, a ŭ narodzie na biasiedach nia pjuć? Jašče jak, tolki nia piva, a harełku!

— Ty straciŭ mnoha sajuźnikaŭ siarod biełarusaŭ. Čamu tak zdaryłasia?

— Čas, u jakim my žyli, byŭ nam za skakuna. Jon uźnios nas na vyšyni, jakich my časam nie zasłuhoŭvali. Kresły, pasady byli volnyja. Kali atrymlivaješ toje, čaho nia varty, — baišsia. Źniščaješ usich bolš-mienš aktyŭnych vakoł siabie. Abrastaješ strukturami, pryciahvaješ niaŭdačnikaŭ. Kolišnija buntary siońnia pieratvarylisia ŭ kanservataraŭ. Patychaje ad hetaj kampanii takim naftalinam, što, zdajecca, kamunisty byli bolš adkrytyja i enerhičnyja.

Časam ja baču, što niemahčyma niešta rabić razam ź imi. Čakaju, što pryjdzie moładź, ź jakoj ja zrablu hetuju pracu. Ale niamožna zdavacca. Samo rašeńnie ab vydańni našaj biełaruskaj hazety prymałasia piać hod. Takoje było supraciŭleńnie kanservataraŭ.

Padobnyja barjery ja pieraadolvaŭ i ŭ mastactvie. Vykładčyki ŭ akademii staviać abmiežavańni: heta žyvapis, a heta — nie. A dla mianie luby skaz na movie žyvapisu — heta žyvapis. Nieabaviazkova na pałatnie — materyjałam moža być i ziamla. Navat kremzańnie palcam pa ścianie čyhunačnaj stancyi ŭ Kaluškach. Kožnaja novaja reč najpierš sustrakaje supraciŭleńnie z boku studentaŭ i kaleh. Potym nabyvaje kaštoŭnaść i naśledujecca. Treba stvarać cyvilizacyju, bieź jaje my siadzieli b na drevach. Jość vada, drevy i astravy. Lepiej mieć žadańnie pa-novamu zirnuć na Aŭstraliju, čym, jak maje ravieśniki, ničoha bolš nie chacieć. Lepiej pierasadžvać raśliny, ale nie apuskać ruk. Haduju parodzistych kurej: hety zaniatak u Polščy zaniadbany. Źjaŭlajusia staršyniom klubu amataraŭ dekaratyŭnych kurej: zaŭsiody cikaviŭsia arnitalohijaj. Maru ŭvajści ŭ kurnik i ŭbačyć ptušku, jakaja niachaj jašče nie ideał, ale daje nadzieju na atrymańnie lepšaha koleru i formy.

Tolki b nie apuskać ruk. Tolki b žyćcio mieła sens navat u elementarnych dziejańniach. Heta daje plon u mastactvie. Nieŭzabavie paśla vučoby ŭ akademii ja apynuŭsia za miažoj. Ja pierakanaŭsia, što na śviecie mała mastakoŭ. Ja nie kažu pra dekaratyŭnuju pradukcyju, jakuju možna znajści ŭ tysiačy halerejek. Usio stała bieskampramisna realistyčnym. Toje, što ty robiš, mała kaho chvaluje. Jość usiaho para ludziej, ź jakimi možna sustrecca i parazmaŭlać. Dziakujučy hetym ludziam ja vyžyŭ. U Venecyi ja razmaŭlaju z Habryelaj Hardacy, halerystkaj, tut — z Sakratam Janovičam, Jankam Hrykam ź “Biełaj halerei” ŭ Lublinie. Ja jedu staroj karaleŭskaj darohaj ź Vilni ŭ Krakaŭ, kab paŭhadziny parazmaŭlać ź Ježy Navasielskim i paśla hetaha paŭhodu narmalna žyć. Bo ja razmaŭlaju ź im pra mastactva, a dla jaho historyja mastactva nie kančajecca za Buham. Jon davioŭ mnie, što Bizantyja — heta nia toje samaje, što rasiejskaja kultura. I jakim čynam Bizantyja źviazana z rymskaj kulturaj. Hetyja niekalki ludziej — dokaz taho, što ŭ duchoŭnych adnosinach śviet jašče žyvy.

— Dzie siońnia bjecca serca Biełarusi? Na Biełastoččynie ci ŭ Miensku?

— U 90-ja Biełastoččyna była Pjemontam pamiž savieckaj Biełarusiaj i emihracyjaj, što zachavała ideju niezaležnaści. Siońnia hetaja enerhija jość užo ŭ samoj Biełarusi. Heta vielizarny patencyjał. Kali ŭmovy ciažkija, plonu mała. Ale tym bolš kaštoŭnaje toje, što ŭdajecca. Pieraškody, jakija biełarusy sustrakajuć na svajoj darozie, vychoŭvajuć niezvyčajnych asob. Šałupińnie adsiejvajecca. Kali ja sustrakaju apalačanaha ci parusačanaha biełarusa, mnie nie škada. Jon zaŭsiody budzie nikčemam. U Duseldorfie vučacca maładyja biełaruskija mastaki. Viedaju, jakija ciažkaści jany musili pieraadoleć, kab apynucca tam. Ale z hetaha budzie plon. Ź niaščaściaŭ Biełarusi moža naradzicca niešta dobraje. Lepšaje, čym źniavieranaść i nihilizm sučasnaj Polščy.

— Što ciabie zasmučaje?

— Palityka ŭ dačynieńni da biełarusaŭ mała źmianiłasia. Litoŭskaja dziaržava kłapocicca pra svaju mienšaść u Polščy, pra dobryja škoły, daje moładzi mahčymaść vučycca ŭ Vilni i h.d. U niemcaŭ zaŭsiody buduć dva miescy ŭ polskim parlamencie. Biełarusaŭ bolš, čamu ž nam usio zamianiaje adzin Cimaševič? Niama ŭzajemnaj padtrymki. Łukašenku pryvodzić u šalenstva toje, što na Biełastoččynie jość biełaruskaść. U Polščy kaścioł nastrojvaje adnych suprać druhich, carkvu ž usio zadavalniaje.

Biełastockija ŭłady zaniali sanacyjnuju pazycyju, jakaja niasie straty dla kultury. Choć Sakrat i ja niešta Polščy dajom. Nichto nie pracuje nad abjektyŭnymi histaryčnymi daśledavańniami hetych ziemlaŭ. U škołach niama prahram, jakija dapamahli b dzieciam bolš daviedacca pra siabie i svaich prodkaŭ. Naprykład, što biełaruskaja historyja bolš kryvavaja, čym polskaja, — z-za Rasiei. Što VKŁ vajavała z Maskvoj. Što Chadkievičy abaraniali Karonu. Što savieckaja ŭłada zabivała za pierakanańni, što i siońnia za ich niaredka davodzicca ciarpieć, kali ŭ tabie bačać kamunista albo piatuju kalonu čužoj dziaržavy — Rasiei.

— Što možna zrabić?

— U škole na ŭrokach historyi mianie vučyli, što tut była zialonaja plama. Anijakaj cyvilizacyi, adny lasy. I tolki narodnaja ŭłada stvaryła tut ziamny raj. Usio niapraŭda. Cyvilizacyju na hetuju ziamlu prynieśli Chadkievičy. U duchoŭnaj sfery — bo heta jany pabudavali pieršuju carkvu i pryviali siudy pravasłaŭnych manachaŭ, a praz dva hady, u 1500 h., załažyli dla ich u Supraśli manastyr. U sfery kultury — bo dziakujučy im tut źjaviłasia pieršaja drukarnia i ŭ 1568 h. była vydadziena pieršaja kniha — Zabłudaŭskaje Evanhielle. A taksama ŭ sfery mastactva: Chadkievičy pryvieźli ŭ Supraśl serbskaha mastaka Nektaryja. Jon malavaŭ tut carkvu ŭ 1557 h., roŭna za 400 hod da majho naradžeńnia.

Što možna zrabić? Adnavić voziera. Vał jość, jaho zbudavaŭ Ryhor Chadkievič u 1568 h., treba tolki zatrymać vadu, i Haradok znoŭ apyniecca na paŭvostravie. I adbudavać zamak. Vosiem draŭlanych budynkaŭ, častakoł — jakaja prablema. Pastavić konny pomnik Alaksandru Chadkieviču, zasnavalniku horadu. U zamku stvaryć muzej z partretami Chadkievičaŭ. I kab tam była kopija “Lublinskaj unii” Matejki, na jakoj Jan Chadkievič, uradženiec Haradka, rospačna chapajecca za hałavu. Kab byŭ “Chocim” Branta, “Kirchalm” Kosaka — choć by kopii. Pa-inšamu rasło b maładoje pakaleńnie, biaz kompleksaŭ. Ale siońnia mnie nie ŭdajecca nikoha zacikavić. Moža, kali-niebudź…

Hutaryła Lidzija Astałoŭskaja,

pierakład z polskaj.
Fota Hžehaža Dambroŭskaha, Gazeta Wyborcza


Kamientary

Ciapier čytajuć

Maŭrykij, Siejšeły, Šry-Łanka i nie tolki: pahladzieli, kudy źbiehli ad biełaruskich marazoŭ praŭładnyja artysty i viadučyja15

Maŭrykij, Siejšeły, Šry-Łanka i nie tolki: pahladzieli, kudy źbiehli ad biełaruskich marazoŭ praŭładnyja artysty i viadučyja

Usie naviny →
Usie naviny

U centry Minska źjavicca ceły muziejny kvartał

Hetaja amierykanskaja aktrysa zdymałasia ŭ papularnych padletkavych kamiedyjach 2000-ch. Ale ciapier jaje nie paznać9

Rasija zachavaje mytny kantrol na miažy ź Biełaruśsiu. I heta nie časovaja miera8

U Mahiloŭskim zaasadzie pračnuŭsia miadźviedź Fiedzia. Značyć, viasna ŭžo blizka1

U minskaj Malinaŭcy na miescy daŭhabuda pabudujuć novy handlovy centr i parkinh1

Ukrainskija chakiery vyśvietlili, jak apieratary rasijskich dronaŭ vykarystoŭvajuć Biełaruś12

Zamiežnyja dypłamaty, jakija pracujuć u Minsku, na Dzień rodnaj movy padzialilisia niepierakładalnymi słovami sa svaich moŭ3

Siamja z šaści čałaviek atruciłasia hrybnym supam u Vaŭkavyskim rajonie1

Zialenski: ZŠA patrabujuć addać Danbas Rasii48

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Maŭrykij, Siejšeły, Šry-Łanka i nie tolki: pahladzieli, kudy źbiehli ad biełaruskich marazoŭ praŭładnyja artysty i viadučyja15

Maŭrykij, Siejšeły, Šry-Łanka i nie tolki: pahladzieli, kudy źbiehli ad biełaruskich marazoŭ praŭładnyja artysty i viadučyja

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić