Ivaškieviča apraŭdajuć “paśla revalucyi”
12 vieraśnia sud Pieršamajskaha rajonu Miensku raspačaŭ słuchańnie kryminalnaj spravy Viktara Ivaškieviča, redaktara hazety “Rabočy”, adnaho z kiraŭnikoŭ BNF i svabodnych prafsajuzaŭ. 22 žniŭnia 2001 h. u specvypusku “Rabočaha” musiŭ być nadrukavany artykuł “Złodziej pavinien siadzieć u turmie”, pryśviečany Alaksandru Łukašenku. Uvieś nakład byŭ kanfiskavany ŭładami j da čytača nia trapiŭ, adnak pa fakcie publikacyi była zaviedzienaja kryminalnaja sprava. U červieni 2002 h. V.Ivaškievič byŭ abvinavačany ŭ “paklopie na prezydenta” (artykuł 367, č.2), u “publičnaj źniavazie prezydenta” (art. 368, č.1, 2), u “zamachu na złačynstva” (art. 14). Jamu pahražaje 5 hadoŭ źniavoleńnia. Sudovy praces, što pačaŭsia ŭ sieradu, prachodzić za začynienymi dźviaryma. Sudździa zapatrabavała ad zamiežnych dyplamataŭ, pravaabaroncaŭ, žurnalistaŭ pakinuć zalu. Chodziać čutki, što sudździa maje namier skončyć praces jak najchutčej.
Napiaredadni adkryćcia sudovaha pracesu Viktar Ivaškievič adkazaŭ na pytańni našaha karespandenta.
“NN”: Ad niekatorych zachodnich ekspertaŭ davodziłasia čuć, niby “Markievič i Ivaškievič sami vinavatyja ŭ tym, što trapili ŭ siońniašniuju sytuacyju”. Jak by vy heta prakamentavali?
Viktar Ivaškievič: My viedali, jakoj pracaj zanialisia, viedali, što ŭłady nia lubiać apazycyjnaści. U hetym sensie, naturalna, sami vinavatyja. Viedali, što krytyka prezydenta niebiaśpiečnaja.
“NN”: Jakoha prysudu Vy čakajecie? Ci jość nadzieja, što sud Vas apraŭdaje?
V.I.: Ja nia vieru, što sud mianie moža apraŭdać. Bo apraŭdać mianie — značyć pryznać, što ŭsio napisanaje ŭ hazecie pra Łukašenku — praŭda. Apraŭdajuć, chiba kali da času vyniasieńnia prysudu adbudziecca revalucyja i źmienicca ŭłada. A tak, dumaju, što praces chutka nia skončycca — razhlad spravy buduć ciahnuć. I atrymaju, napeŭna, nia bolej za Markieviča.
“NN”: Niadaŭna, bajučysia za svaju biaśpieku, źjechaŭ za miažu aktyvist “Maładoha frontu” Vadzim Kabančuk. Jak by Vy acanili jahony ŭčynak? Ci nie ŭźnikali ŭ Vas dumki pra emihracyju?
V.I.: Nie ŭźnikali. Kab ja chacieŭ — źjechaŭ by ŭ luby momant. Tut prablemy niama. Zastavacca tut — moj vybar. Ale nie z pazycyi pakutnictva ci achviarnaści. Mnie tut padabajecca. A asudžać kahości nie biarusia — heta ich vybar.
“NN”: Jak by Vy acanili siońniašniuju sytuacyju ŭ BNF “Adradžeńnie”?
V.I.: Hałoŭnaje — ažyvić dziejnaść BNF: heta i ŭdzieł u miascovych vybarach, i kampanija ŭ abaronu niezaležnaści. U kancy vosieni aktyvizacyja staniecca vidavočnaj. Padrychtavana ŭžo 200 kandydataŭ u deputaty miascovych savietaŭ. Frontaŭskija kandydaty pojduć da prostych ludziej, da vybarcaŭ, nie chavajučy svajoj prynaležnaści da BNF. I musiać tłumačyć ludziam našuju pazycyju. Heta abjektyŭna ŭzmacniaje stanovišča Narodnaha frontu.
“NN”: Apošnim časam usio čaściej hałoŭnym abaroncam niezaležnaści Biełarusi nazyvajuć Alaksandra Łukašenku...
V.I.: Kožny čałaviek maje prava vybaru. I kožny moža ŭ luby momant pieraasensavać svaju dziejnaść. Taki šaniec jość i ŭ Łukašenki — kali jon publična pakajecca i paviadzie krainu ŭ inšy bok. Ale Biełaruś pavinna intehravacca ci z Rasiejaj, ci z Zachadam, bo prosta boŭtacca niemahčyma. Kali ž Łukašenka nie pačnie ruch na Zachad, to niepaźbiežna jaho budzie ciahnuć na ŭschod, navat nasupierak jaho žadańniu.
“NN”: Jaki los čakaje hazetu “Rabočy”?
V.I.: Hazeta znoŭ pačnie vychodzić u kancy vieraśnia. Častka žurnalistaŭ syšła — ludziam treba niejak žyć. Ale na siońnia sytuacyja z rynkam žurnalistaŭ u Biełarusi takaja, što byli b hrošy...
Hutaryŭ A.T.
Ciapier čytajuć
Maksim Znak pra pres-kanfierencyju va Ukrainie: My damovilisia nie ŭzdymać najbolš balučyja temy — katavańniaŭ, sankcyj, vajny. Moža, musili my pa-inšamu zrabić
Kamientary