Ja pracuju ŭ Sici. 7 lipienia vyjechaŭ z domu raniej — zaskočyć pierad pracaj u trenažernuju zalu. Jechaŭ na ciahniku z paŭnočnaha Londanu da stancyi «Moorgate»…
List Paŭła Šaŭcova ź Londanu.
Ja pracuju ŭ londanskim Sici. 7 lipienia vyjechaŭ z domu raniej — zaskočyć pierad pracaj u trenažernuju zalu. Jechaŭ na ciahniku z paŭnočnaha Londanu da stancyi «Moorgate». Usio jak zaŭždy: Londan śpiašajecca na pracu.
Vyjšaŭ z trenažernaj zali, a ludzi kažuć, što adbyŭsia vybuch na adnoj sa stancyj metro. Ale byccam by nia bomba, a sutyknieńnie dvuch ciahnikoŭ. Achviaraŭ niby nie było. Užo ŭ ofisie prychodzić navina, što adbylisia šmatlikija vybuchi na roznych stancyjach metro i navat u aŭtobusie. U tym liku, kažuć, i na stancyi «Moorgate», na jakoj ja byŭ za paŭhadziny da hetaha. Nu ŭsio, dumaju: kab nie pajšoŭ raniej u trenažernuju zalu, to byŭ by ŭžo na tym śviecie (praŭda, praź niekalki hadzin skazali, što vybuchaŭ było tolki čatyry i na stancyi «Moorgate» ničoha nie adbyvałasia).
Žonka telefanuje:
— Jak ty tam?
— Pakul žyvy.
— Jak budzieš da chaty dabiracca? Uvieś transpart u horadzie spynieny.
— Nia viedaju, — kažu, — pakul palicyja zahadała zastavacca ŭ budynkach i na vulicu nie vychodzić.
Internet pierahružany, mabilnaja suviaź taksama. Ciažka znajści infarmacyju. Pastupova prychodziać žachlivyja naviny — dziasiatki zabitych i paranienych ludziej niedaloka ad našaha budynku.
Telefanuju maci ŭ Homiel, kab źniać napružanaje chvalavańnie. Maci, na ščaście, jašče nia čuła pra bomby ŭ Londanie. «Jedź, — kaža, — dadomu, i bieražycie siabie, a ja budu za vas malicca».
Potym pačali prychodzić elektronnyja listy, a taksama telefanavańni ad maich klijentaŭ z roznych krain. Źviazvalisia taksama maje siabry z Oksfardu i Londanu.
U druhoj pałovie dnia častku transpartu — aŭtobusy i paru ciahnikoŭ — znoŭ zapuścili. Žonka ŭžo doma. Jana pracuje niedaloka ad domu, a ja siadaju ŭ aŭtobus i rychtujusia da doŭhaj darohi.
Narod vakoł maŭklivy i surjozny, ale čytaju ŭ vačach rašučaść. Maŭlaŭ, vorahi nas nie zapužajuć. Dla Londanu bomby i teraryzm nia novyja. U Druhuju suśvietnuju vajnu horad niaščadna bambiła niamieckaja avijacyja, a ŭ 1970—1980-ja hady horad žyŭ z terarystyčnymi aktami IRA.
Adčuvajecca, što siarod londancaŭ iznoŭ ažyvaje toj duch maŭklivaj stojkaści. Žyćcio budzie praciahvacca, jak i raniej, teraryzm i bomby nie pieramohuć.
Užo kala chaty sustrakaju znajomaha baŭharyna, jaki žyvie ŭ brytanskaj stalicy pad 15 hadoŭ.
— Nu što, druža, padumvaješ, jak usio tut kinuć i nazad u Baŭharyju, dalej ad teraryzmu, u jakuju cichuju viosačku na Čornym mory?
— Moža, hadoŭ tak praz 20—25, kali na pensiju pajdu, — uśmichajecca baŭharyn.
Kamientary