Akanicy rasčynialisia, u viodrach tančyła vada. Pałterhiejst, jakomu nie dali rady ni carkva, ni NKVD
Nichto ŭ siamji ŭžo nie pamiataŭ, kali heta zdaryłasia — da vajny ci ŭ vajnu. Pamiatali tolki, što ŭvosień: bulba jašče nie była vykapanaja, a jabłyki ŭžo lažali na haryščy. Vyhladaje, što Druhaja suśvietnaja ŭžo išła, ale siudy, pad Miensk, jašče nie dabrałasia. 1939 hod, chutčej za ŭsio, vierasień. Piša Anton Rudak.

Rasstralali, bo palak
Chutar majho prapradzieda byŭ la Samachvałavič. Pra jaho ŭ siamji pamiatali tolki, što naradziŭsia jon nie tam i što zahinuŭ padčas balšavickich represij. Ja doŭha sprabavaŭ šukać jaho jak Bieniedykta, a sioleta jon znajšoŭsia ŭ śpisach represavanych jak Vieniedykt. Akazałasia, što naradziŭsia na Kojdanaŭščynie, a rasstralali jaho ŭvosień 1937-ha jak «ahienta polskaj raźviedki» za «suviaź z Polskaj arhanizacyjaj vajskovaj». Hetaj arhanizacyi nikoli nie isnavała — jaje prydumali ŭ NKVD i aryštavali pa hetaj spravie bolš za tysiaču čałaviek. Pa dakumientach prapradzied byŭ palak, i heta, vidać, była adzinaja jaho vina.
Jak zvali praprababku — nichto nie pamiataje, ale ŭ śpisach represavanych jość žančyna z takim proźviščam i blizkaja pa ŭzroście, taksama polka. Jana aryštavanaja na tydzień paźniej, čym pradzied, za «antysavieckuju ahitacyju». Jaje asudzili na dva tydni raniej i rasstralali na miesiac raniej za jaho. Zvali tuju žančynu Maryjaj.
U prapradzieda z praprababkaj było troje synoŭ — Kazik, Anton i Leapold, a jašče dačka Sofja. Sofju, kažuć, rasstralali, jak i baćkoŭ. Kazik, jak starejšy, zastaŭsia na haspadarcy, na tym samym chutary. Anton słužyŭ… u NKVD — prynamsi, tak adnaznačna śćviardžajuć u siamji, chacia nijakich paćviardžeńniaŭ ja pakul nie znajšoŭ. A Leapold — moj pradzied — pracavaŭ u Miensku šafioram. Pa pašparcie jon, u adroźnieńnie ad baćkoŭ, byŭ biełarusam.
Hoład i vojny
Jašče raniej pradzied paznajomiŭsia ŭ Miensku z majoj prababkaj Maryjaj — jana ŭciakła siudy z Ukrainy ad Haładamoru ŭ 1933-m. Jejnyja baćki zahinuli. U Biełarusi ŭ prababki nikoha nie było, jana peŭny čas žyła ŭ Viciebsku, dzie jaje prytuliła niejkaja jaŭrejskaja siamja, a potym pierabrałasia ŭ Miensk.
U tuju vosień pradzied byŭ daloka — «vyzvalaŭ» zachodniebiełaruskich bratoŭ, a paźniej byŭ siarod tych «minskich finaŭ», jakija, jak adznačała prymaŭka, «išli na finskija miny». Prymaŭka hetaja vyśmiejvała sprobu savieckaj prapahandy stvaryć iluziju, nibyta suprać «biełafinaŭ» vajujuć «finy čyrvonyja». Apošnich naškrebci nie atrymlivałasia navat na dyviziju, tamu zamiest ich u vojska nabirali źniešnie padobnych da finaŭ biełarusaŭ. U siamiejnym archivie zachoŭvajecca polskaja paštoŭka, jakuju pradzied dasłaŭ prababcy z vojska na Kalady 1939 hoda.

Ale historyja, pra jakuju pojdzie havorka, adbyłasia ŭ tuju vosień na chutary pad Samachvałavičami. Śviedkami i ŭdzielnikami padziej stali Kazik z žonkaj, Anton z kalehami i padnačalenymi dy maja prababka. A jašče ksiondz, pop i susiedzi.
Huł z-pad ziamli i latajučaja bulba
Pačałosia ŭsio z taho, što Kazik ažaniŭsia. Uziaŭ za žonku pryhožuju Aniu. Prapradzieda z praprababkaj na toj čas užo nie było, to i błasłavić hety šlub nie było kamu. A što pačałosia paśla ich viasiella — to i skazać strašna. Prababka Maryja bačyła ŭsio na svaje vočy, ale raspaviadała pra heta potym tolki raz ci dva.
Apoŭnačy z-pad padłohi pačynaŭsia huł. Drobnyja rečy, kštałtu hrabieńčyka ci pančochaŭ, uźlatali ŭ pavietra. Zasaŭki, na jakija zasoŭvali akanicy ź siaredziny, sami rassoŭvalisia, a akanicy rasčynialisia i hrukatali. U viodrach tančyła vada. Jabłyki, jakija sušylisia na haryščy, sypalisia sami saboju ŭ chatu. A ŭdzień byvała, kali Ania, Kazikava žonka, išła pa harodzie, bulba vyskokvała ź ziamli i biła joj u śpinu. Pry hetym nie pakidała brudnych śladoŭ — navat paśla daždžu. A prababcy prylacieła ŭ plačo cahlina — praŭda, bolu jana nie adčuła.
Vyrašyli niejak z hetym usim zmahacca. Pierš paklikali ksiandza, bo byli kataliki. Ksiondz rady nie daŭ. Potym — baciušku. Vynik byŭ toj samy. Dzie jany ŭ tyja časy ŭziali śviataroŭ, kali ŭsie jany byli ŭžo aryštavanyja, navat nie ŭjaŭlaju. Urešcie Anton pryvioz ź Mienska svaich kaleh-enkavedystaŭ, i jany zrabili na chutary zasadu. Pasiadzieli noč, pahladzieli, pasłuchali, ale ničoha nie vyjavili.
Zołata zabytych chutaroŭ
Nieviadoma, kolki heta ŭsio tryvała, i niajasna, chto paraiŭ vyjście, ale ŭrešcie siamja z taho chutara paprostu źjechała i pabudavała novy dom u vioscy. Tut usio i skončyłasia. Potym była vajna, jakaja svaimi žachami pieraŭzyšła ŭsie biaskryŭdnyja vybryki zahadkavaha pałterhiejsta. Darečy, słova takoha tady nichto nie viedaŭ, dy i naohuł nijakim admysłovym terminam hetuju źjavu nie nazyvali. Dyj našto nazyvać toje, pra što lepš nie zhadvać?
Pra tyja padziei na chutary ŭ siamji maŭčali až da siaredziny 1950-ch. Babula zhadvaje, što ŭpieršyniu pačuła pra ŭsio ad baćkoŭ i svajakoŭ u dzień svajho šasnaccacihodździa, za śviatočnym stałom. Kazali, što ŭ hetaj historyi było niejkim čynam zamiašanaje zołata, nibyta schavanaje na chutary. Zołata, jakoha nichto nikoli nie bačyŭ. Ci było jano ŭvohule?..
Chutar toj jašče možna adšukać na starych kartach, ale bolš nijakaha śledu pa im nie zastałosia. Kazik z žonkaj i dačkoj tak i žyli ŭ svajoj vioscy. Anton zastavaŭsia na svajoj sakretnaj słužbie, dzie byŭ padčas vajny — nieviadoma, ale paśla vajavaŭ u Japonii. Moj pradzied Leapold u 1941 hodzie byŭ na froncie, trapiŭ u pałon, ale zdoleŭ vybracca i viarnucca ŭ Miensk jašče ŭ čas akupacyi.

Prababka Maryja ŭ akupavanym Miensku naradziła ŭ kastryčniku 1941-ha maju babulu, a ŭ sakaviku 1944-ha — jejnuju siastru. U svajoj chacie na Bryleŭskaj prababka padčas vajny chavała jaŭrejaŭ: moža, uzhadvajučy, jak jaje samu vyratavała i prytuliła ŭ 1933 hodzie taja jaŭrejskaja siamja ŭ Viciebsku. Pradzied pamior u 1969-m, prababka — u 1990-m, jašče paśpieŭšy patrymać mianie na rukach. Na levaj ruce ŭ jaje nie było čatyroch palcaŭ, zažavanych miasarubkaj u 1938-m. A pravaja — pamiatała ciapło cahliny, što prylacieła joj u plačo na chutary ŭvosień 1939-ha. I heta dakładna było nie samaje strašnaje, z čym prababcy Maryi daviałosia sustrecca ŭ žyćci.
Ciapier čytajuć
Vychadcy z «Alfa» KDB Biełarusi zajmajuć kiraŭničyja pasady ŭ novym rasijskim supiersakretnym śpiecpadraździaleńni, pryznačanym dla zabojstvaŭ za miažoju
Kamientary