Mierkavańni1212

Viktar Marcinovič: «Ułažyli krainu — karcina śvietu pavodle mantažnika Siarohi»

Ciońniašniaja kałonka Viktara Marcinoviča dla budzma.by — heta manałoh biełaruskaha mantažnika Siarohi, jaki praciahły čas pracuje ŭ zamiežžy i sprabuje asensavać navakolnaje žyćcio.

— Paŭniutki aŭtobus, ty bačyš! Miažu budziem doŭha prachodzić. Ciabie jak zavuć? Mianie — Siarho. Adbatračyŭ šeść miesiacaŭ, zara — dadomu. Kolki tabie płaciać? Ty ž z dalnabojaŭ, tak? Ja dalnaboja adrazu paznaju. U vas ruki nie pašerpanyja. Jak, bačyš, u mianie. Dušycie baranku. U ciopłačy. A ja — mantažnik. 6 jeŭraŭ u hadzinu. A pracadaŭca moj, ź Minska, atrymlivaje za mianie 11. Handluje mnoj. Ale hrošy na biełaruskuju kartku, kanviertujucca tam — i opla! Možna choć u «Vitalur», choć za kvateru płacić. Uletku ŭ Čechii batračyŭ.

Tam dobra było: try miesiacy žyvu. Zachacieŭ babu. Jak chłopcy kažuć, «treba źlicca». Nu, karoča, padkazali adras, pajšoŭ na malinu. Uziaŭ sto dalaraŭ z treciaj pałučki i pajšoŭ. Domuchna staić, trochpaviarchovy. Naviersie pakoi, unizie restaŭrant. Siadziać dzievuški. Ale prosta padyści i źniać nielha. Nie pryniata ŭ ich. Kulturnyja ž usie. Jeŭropa. Ty byŭ u Čechii? Dyk voś. Treba ŭziać kielich piva, pastavić na jajejny stolik. I kali jaje zacikavić — padydzie. A kali nie — vypje piva i ŭsio. Ničoha tabie nie vinnaja! Cyvilizacyja. Pravy žančyn, razumieješ?

Nu, ja hladžu — dzieŭki tancujuć, a tut — siadzić, adzinokaja. Mnie adrazu hlanułasia. Takaja fihurystaja, a z tvaru — ničohaja. Jak jaje zvali? Na S niejak, zdajecca. Sabina? Safija? Nu, ja pastaviŭ joj pitvo, a sam siadžu z mužykami, hamaniu. A jana tak, viedaješ, zirkaje. I pakul maje chłopcy tančyć nie pajšli — nie rašałasia. A tady

(…)

Ty kolki zarabiŭ? Na doŭhaj kadencyi byŭ? Bačyš, ja ŭsie słoŭki vašy viedaju — z dalnabojami šeść miesiacaŭ u adnym pakoi. U mianie zarobak byŭ 1300 jeŭra ŭ miesiac. Sotku na ježu, astatniaje — sabie.

U Biełarusi možna 700 rubloŭ maksimum. I jašče pajdzi, pašukaj. Vo ŭłažyli krainu, nu? Jak voś tak možna było? Raniej letuvisy da nas pracavać piorli. U mianie na «…mantažy» zarobak byŭ tysiača dalaraŭ. I nie treba było za miažu adjazdžać. A zaraz što?

Voś ty mnie patłumač, dalnaboj, što zaraz? U ciabie ž vo tvar intelihientny, šmat dzie pajeździŭ, mabyć.

Ty nie źviartaj uvahi, što ad mianie sivuchaj pre, my z mužykami ŭčora admiačali. Dziubnuli krychu. Chacia ja niepituščy.

Nie, ja tabie sam skažu. Raniej u Litvie ŭsie biednyja byli. Ale jany skazali Jeŭropie: kali ty nam, Jeŭropa, hrašej nie daš, my da Pucina pojdziem. U Pucina ty ž bačyŭ jakaja zaraz zbroja? Pa ŭsim NATA ŭsie ŭ žachu: rakiety, tanki. I tady Jeŭropa im — bach. I advaliła.

A my?

A što my?

Nam raniej Pucin dapamahaŭ. Ale potym jamu Žyrynoŭski što skazaŭ? «Čamu, kaža, biełarusy žyrujuć na našych darmavankach, a ŭ nas darohi drennyja»? Ja sam bačyŭ, na jućjubie. I tady Pucinu pryjšłosia abrezać. Bo jak ty suprać Žyrynoŭskaha papreš. Čamu Jeŭropa nam nie daje? Dyk jana ž bačyć, što Pucinu Žyrynoŭski zabaraniaje nas padtrymlivać. Kudy my dzieniemsia? Voś i zacisnuła. Ja, bačyš, batraču. Ty batračyš. I ŭnuki našy buduć batračyć. Nijakaj pierśpiektyvy, bracie.

Vo, hladzi. Maru voś hety džyp uziać. «Džyp Kampas». Tolki ŭ Amierycy źbirajuć. Kaštuje dziesiać kasarej, kali z Branska vałakčy. Ale nie mahu.

Dačka pastupiła — u jaje taki rejtynh byŭ! Tak ispyty zdavała! Na vydatna! Ale ŭ jajejnym univiery tolki try dzieŭki prostyja na biaspłatnaje prajšli. U astatnich baćki — chto prakuror, chto advakat. To na maju miesca nie chapiła. Zadali dadatkovyja pytańni. I zaraz toj džyp pryjdziecca za čatyry hady addać dziaržavie. Biaspłatnaja adukacyja, jany kažuć! Biaspłatnaja!

Dyk a ty vybary bačyŭ jak jany praviali? Ty bačyŭ?

Chłopiec małady dzieŭku spajmaŭ sa stosam papierak. Da urny jšła. Jon joj kaža: «Heta ž padsudnaja sprava», a taja z učastku — skok! I ŭsio. Ja lična ŭ jućjubie bačyŭ. I mužyki ŭsie bačyli. Nie prybrali čamuś adtul. I jašče potym, hety, naš: «Nie dzieŭku pakarajcie, a hetaha maładoha. Što jon lezie?» I ŭsio, milicyju na jaho. NATA choča tut jak na Ukrainie zrabić. U mianie Andron u bryhadzie. Kaža: ja — banderaviec. Z Ukrainy sam. Ja jamu kažu: jaki ty banderaviec? Byŭ by banderaŭcam — siadzieŭ by ŭ kopie na Danbasie i pa nas, ruskich, by stralaŭ. Nijaki ty nie banderaviec. Taki ž batrak, jak voś my z taboj, dalnaboj

A ja, pa ščyraści, maru sabie dom kupić. Z brusa. Dvaccać tysiač kaštuje. Padłohu zrablu ciopłuju. Aharodžu — ź biarvieńniaŭ, i kab nad bramkaj — blašanaja dašynka, cieramkom. Ja sam usio pastaŭlu. Ruki ŭ mianie ž nie z dupy rastuć. Mantažnik ja. Pryjdzie Novy hod, zapalim hirlandu na padvorku, jak u Čechii, źbiaremsia ź siabrami na hanku, kulniom pa adnoj — Novy hod ža, treba! Ty da mianie pryjedzieš. Pryjedzieš ža?

Ale spačatku treba džyp kupić. A na jaho hrošaj niama. Bo dačka.

B…, voś skažy, dalnaboj, voś čamu my ŭvieś čas pracujem i tak ch…va žyviom? A?

Kamientary12

Ciapier čytajuć

Śviatłana Cichanoŭskaja zaviała treds. Što joj pišuć biełarusy?2

Śviatłana Cichanoŭskaja zaviała treds. Što joj pišuć biełarusy?

Usie naviny →
Usie naviny

Na miažy znoŭ možna braniravać miesca ŭ elektronnaj čarzie. Stała našmat zručniej, ale cana VIP-broni šakuje

Pad Maskvoj pakryŭdžany tadžyk zarezaŭ skincheda, jaki čaplaŭsia da pasažyraŭ aŭtobusa13

Mytniki raskazali, što ciapier ź janotam-nielehałam, jaki prypłyŭ u Biełaruś z ZŠA1

U Basfory znajšli cieła rasijskaha płyŭca, jaki źnik paŭhoda tamu

U Rasii školnik zahinuŭ u tanku na vystavie vajskovaj techniki11

Na adnu vakansiju — da 34 reziume. Što adbyvajecca z rynkam pracy2

Na «Biełsacie» zapuskajuć novaje šou «Kasa na kamień» z Kaciarynaj Vadanosavaj i Vasilom Kałačom3

Paźniak nazvaŭ Mašerava najbolšym złom u historyi Biełarusi, kali nie ličyć Łukašenku50

U horadzie rasijskich atamščykaŭ dziasiatki ludziej abvaryła kipniem va ŭłasnych kvaterach1

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Śviatłana Cichanoŭskaja zaviała treds. Što joj pišuć biełarusy?2

Śviatłana Cichanoŭskaja zaviała treds. Što joj pišuć biełarusy?

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić