«My razmaŭlali tolki pra siamju…»: žonka asudžanaha baksiora Alaksieja Kudzina raskazała pra spatkańnie z mužam
Taćciana Parchimovič, žonka šmatrazovaha čempijona śvietu pa tajskim boksie Alaksieja Kudzina raspaviała «Narodnaj voli» pra pieršaje spatkańnie z mužam z momantu jaho zatrymańnia.

Spartsmien byŭ zatrymany paśla akcyi pratestu ŭ Maładziečnie 10 žniŭnia minułaha hoda. 21 žniŭnia jaho adpuścili na volu, ale raspačali kryminalnuju spravu i abrali mieru strymańnia ŭ vyhladzie chatniaha aryštu.
Na sudovaje pasiadžeńnie 19 listapada Kudzin nie źjaviŭsia. Paśla hetaha sudździa źmianiła mieru strymańnia na zaklučeńnie pad vartu, i spartsmiena aficyjna abviaścili ŭ vyšuk.
Alaksieja zatrymali ŭ Maskvie i ekstradziravali ŭ Biełaruś.
Dniami Alaksiej Kudzin byŭ asudžany na 2 hady i 6 miesiacaŭ kałonii ahulnaha režymu.
— Naprykancy minułaha tydnia mnie dazvolili spatkańnie z mužam, — raspaviała «Narodnaj Voli» jaho žonka Taćciana. — Heta było pieršaje spatkańnie z taho času, jak Lošu zatrymali. Pakul jon znachodzicca ŭ Žodzinskim izalatary, chutčej za ŭsio, advakaty buduć padavać apielacyjnuju skarhu na rašeńnie rajonnaha suda. Tamu etapiravać u kałoniju muža pakul nie mohuć.
— Jak prajšło spatkańnie?
— Jano doŭžyłasia dźvie hadziny, razmaŭlali pa telefonie praz škło. Nastroj u Alaksieja badziory, chacia, naturalna, jon spadziavaŭsia na bolš miakki prysud. Ale zaraz kaža tak: «Što dali — usio majo». U mianie taksama da apošniaha zastavałasia nadzieja, što prysud nie budzie źviazany z realnym pazbaŭleńniem voli, ale, ščyra kažučy, nie ździŭlena sudovym rašeńniem.
U dušy ŭsio-taki razumieła, što praces nad viadomym spartsmienam u peŭnym sensie budzie pakazalnym, tamu termin daduć niemały. Chacia z paciarpiełym i prymireńnie jość, i hrašovaja kampiensacyja vypłačana. Da taho ž u Lošy nikoli nie było sudzimaści, u jaho stolki dasiahnieńniaŭ…
A ŭvohule, pra jaho spravu my razmovu praktyčna nie viali, bolš havorka išła pra niejkija asabistyja rečy: siamju, siabroŭ.
— Chutka treba budzie adpraŭlać dziaciej u dziciačy sadok i škołu, a ŭ vas — piaciora. Jak budziecie spraŭlacca?
— A što zrobiš?! Zrazumieła, što bieź Lošy daviadziecca niaprosta, ale žyćcio takoje, što da ŭsiaho z časam pryzvyčajvaješsia. Starejšym Sašu i Viery adpaviedna 18 i 12 hadoŭ, tamu taksama buduć dapamahać. Jahoru dniami 10 spaŭniajecca, pavinšujem z Dniom naradžeńnia i budziem rychtavacca da škoły i sadka.
Tut treba spadziavacca tolki na ŭłasnyja siły, bo dziaduli i babuli akazvajuć dapamohu najpierš pa dohladzie za dziećmi. A sabrać u sad i škołu — heta ŭžo na maich plačach. I, mahčyma, siabry buduć dapamahać.
— A jak vaš biznes raźvivajecca?
— Kali ščyra, to nijak, karcina, skažam tak, nie vielmi radasnaja. Jak viadoma, my ź Lošam — indyvidualnyja pradprymalniki, u mianie da situacyi z karanavirusam ŭ Maładziečnie byli try mahaziny bižuteryi, a zaraz zastaŭsia tolki adzin. Niejak vyžyvajem.
Ale, jak by mnie ni było składana, dumaju, Alaksieju zaraz kudy składaniej. Chacia ŭ mianie vielmi mocny muž. Nie tolki na rynhu, ale i pa žyćci. Vieru, što spravicca z usimi vyprabavańniami.
Kamientary