Kultura

Siarhiej Astraviec. Jaječnaje pytańnie

U našym hierbie nam treba spałučyć jajki i ziamny šar, tak minułym razam vyrašyli i budziem dumać. Tut u nas siońnia eksperty – z palaŭničaj haspadarki, amatary ptušak usiakija. Prašu nie adsiedžvacca, chto pieršy?

U našym hierbie nam treba spałučyć jajki i ziamny šar, tak minułym razam vyrašyli i budziem dumać. Tut u nas siońnia eksperty – z palaŭničaj haspadarki, amatary ptušak usiakija. Prašu nie adsiedžvacca, chto pieršy?

— Prosta dva jajki, jak niechta kazaŭ, budzie nieestetyčna. Mohuć być jajki ŭ hniaździe, piramida ź jajek. I hołub miru kab.

— Jakija jajki, čyje? U krapinku, biełyja, karyčniavatyja, kali ministerstva nietraŭ paviedamlaje pra ekzemplary z Čyrvonaj knihi…

— Aproč ziamnoha šaru – palmavyja albo mirtavyja haliny – kab nakštałt vianka.

— Jałovyja mohuć być taksama.

— Pachavalnyja?

— Navahodnija! Vy ž na śviata ŭzimku nie biarozu azdablajecie, jełku.

— A moža, čarapašyny ŭziać? Na čym ziamla trymajecca ci trymałasia? Va ŭjaŭleńni našych prodkaŭ, kaniečnie.

— Na čarapachach, na słanach…

— Nu, na słanach! Viedajecie, jakija ŭ ich?! Ź ich afrykancy dalikatesnuju stravu hatujuć na cełuju siamju.

— Nu tak: na słanach i na kitach.

— Dy što kity!

— A ja čuŭ, što ichniuju ikru niekatoryja jajkami kitovymi nazyvajuć. I sapraŭdy, jana bujnaja. Jak jajki niekatoryja drobnyja.

— A nakont ich kolkaści. Moža, zhodna z kolkaściu abłaściej, ci hubernij, jak pa-modnamu?

— Jajka, jano pavinna być adno, kab jak ihołka z Kaščejevym žyćciom – sens, moc, žyćciazdolnaść krainy ci nas, ułady. Kab tak vysoka jajka – u niebie, kab nichto nie dastaŭ. Davajcie razam uspaminać: jajka ŭ kačcy, zdajecca, kačka ŭ kufry, kufar na łancuhach na dubie mahutnym…

— Ci pad dubam zakapany – roznyja versii isnujuć.

— Isnavali.

— A jak ža na samalocie abo na pavietranym šary?

— Šary my źbivajem biez razmoŭ.

— Ptuški jość vadapłaŭnyja, małalatajučyja, zusim nie latajučyja – kury, naprykład, dalej – jakija adlatajuć u vyraj i jakija nie. Usich adnolkava možna nazvać umoŭna patryjotkami, bo hetyja siadziać posiedam, što b tut ni zdaryłasia, a tyja, pieršyja, adlatajuć štoraz, ale abaviazkova viartajucca, nia mohuć užo biez tutejšaha mikraklimatu. Zdajecca, i taho nie chapaje, i z hetym dreń spravy, a jany – usio roŭna nazad laciać, cełyja tysiačy kilametraŭ.

— Symbal krainy – busieł, a nia kačka, ci kura, ci tam huś, jakaja Rym uratavała nibyta. Nam plavać na heta. Nam svajo treba. Busły dziaciej prynosiać u kapustu, umoŭna kažučy, demahrafičnuju sytuacyju palapšajuć.

— Heta na vioscy. Ptuški haradzkija – varony, vierabji, hałuby i niekatoryja inšyja – špaki, sinicy. Hili – hetyja bolš redkija.

— Viaskovyja – tyja samyja varony. Voś lasnyja…

— Varony-varony, a buślanki chto na vioscy maje? U horadzie ty buślanku bačyŭ?

— Jajki pažadana tryvałyja – mocnyja, u sensie abałonki, škarłupińnia, bo heta značyć – mocnaja dziaržava. Heta symbalična pavinna być. Bo kali prosta drobnaje hałubinaje, usie viedajuć – jany słabieńkija.

— Ale hołub – symbal miru. I sacyjalizmu, jak raniej kazali.

— Symbal-to symbal, ale abhadzić jany ŭsio majstry.

— Mastactva vymahaje achviar.

— Zamaskavanyja ŭ hniaździe jajki (na bałocie, naprykład, jakoje taksama naš symbal) ad vorahaŭ, ad drapiežnikaŭ, prosta ad palaŭničych. A kolki nas ciapier chočuć upalavać! Vorahi z usich bakoŭ piščom lezuć!

— Ale niekatoryja hniozdy na ziamli pakidajuć, u travie robiać. Navat zamaskavanyja, ź mimikryjaj, tak skazać, ale heta niedapuščalna. Takija nam u hierbie nia treba. Na takoje možna botam nastupić i nie zaŭvažć, i pad abcasam – mokraje miesca.

— Moža, pieralotnyja – heta ŭsio ž nie zusim? Kab tudy-siudy švendalisia, pa zahranicach. Nas tut užo amal nikoha nie puskajuć, nie dajuć vizaŭ, a jany ŭsio lotajuć. Lepiej, kab doma siadzieli – heta patryjatyzm. I kab nie nabiralisia zahraničnych idej. A busły jakraz – samyja vandroŭnyja. Jany dzie chočuć byvajuć, a my j radyja, što ŭ nas hniozdy, na harełku ich adrazu, radaści poŭnyja štany. Tut jašče treba razabracca.

— Nu i što busły, sapraŭdy? Śviet na ich klinam syšoŭsia? Abydziemsia i biaź ich. Lepiej uziać miascovuju ptušku, patryjotku, jak ja – nikudy nia ježdžu, adpačyvaju ŭ miascovaj sanatoryi, mnie ichnich hamburhieraŭ nia treba.

— A emblema našaj «bieleńkaj», harelicy? Busieł! Dva busły.

— A kańjak małdaŭski? Taksama!

— A jany na nas u sud nie padaduć?

— Dyk my ž tolki jajki voźmiem. Chto pravieryć?

— A moža, usio ž z hniazdom – kab busieł stajaŭ, ci ŭdvuch – jak heta byvaje, kali jedzieš, prajaždžaješ. Abo – małyja dziuby ciahnuć uhoru – daj žabku!

— A voś u hazecie siońniašniaj pišuć… Baba na vioscy pasprabavała skončyć samahubstvam, zalezła na viežu vodanapornuju, busła sahnała, a tam miesca tolki na hniazdo. Sieła i siadzić. Usioj vioskaj umaŭlali nie skakać, a źleźci baicca. Da viečara prasiedzieła, pakul pažarnyja nie źniali. Prykolna…

— A moža, jajki vielikodnyja pakłaści – pisanki z arnamentam, naš nacyjanalny kalaryt? Śviatočnyja jajki lepšyja, čym prosta niejkija bałotnyja. U sensie aptymizmu navat.

— Hniazdo ź siena ź jajkami ŭviersie – heta nakštałt jak u sałomie ŭ jaślach, kali dzicia naradziłasia, aśviaciŭšy šlach dla čałaviectva.

— Voś u nas tut ministar kultury i relihii fantaziruje zusim pa-carkoŭnamu. A štości ŭ hetym jość, i jajki carkoŭnyja raśpisvajuć, pra jakija ŭspaminali tut. Štości jość. U jajce taksama žyćcio, vyłuplajecca kurania abo tam varona, hruhan. Jość racyjanalnaje ziernie. Ciapier carkva navat u amapaŭskich vojskach našych, sałdaty svaje jajki sa stałoŭki aśviačajuć, ci, jak u nas kazali niekatoryja, śvienciać. Heta – prymieta času. Chaj.

— Moža, jajki zamiest hniazda – u dałoniach sałdackich? Kab pakazać krochkaść žyćcia, jakoje abaraniaje armija? Jak čyściniu našaha nieba, jak spakoj našych haradoŭ i viosak, jak stvaralnuju pracu našych pracaŭnikoŭ, prabačcie za kalambur.

— Jak my zrazumiejem, što heta sałdackija ruki? Poracham ža nia pachnuć, naprykład.

— Moža, huziki na manžetach žaleznyja ź siarpočkami-małatočkami? Dy aŭtamat Kałašnikava ŭ ruce. Chaj bačać.

— Pravilna, heta voin-internacyjanalist budzie. Jość niekatoryja hierby z «kałašnikavym», afrykanskija. U niekatorych aroł u hniaździe jašče. Abo aroł źmiaju dziaŭbie, schapiŭ, u dziubie trymaje. Bo jana jajki žare, zahłynaje, žyćcio ŭ zarodku. Jak niejkaja hidra kontrarevalucyi. Ci tam naadvarot, revalucyi aranžavaj jakoj-niebudź.

— Štości ŭ hetym jość: voin-internacyjanalist trymaje ŭ kułaku jajco hadziuki revalucyjnaj, pa-staromu hidry.

— Jašče takoje isnuje – jajcahałovyja, brytahałovyja, skinhedy tam usiakija. Jak heta na našym hierbie moža adbicca?

— Dy nijak. Ziamny šar sam jajkapadobny. Ziamla splusnutaja ad taho, što krucicca. Jak razrezka, razhortka hlobusa byvaje – niby dynia ci miač dla rehbi.

— A ja baču Ziamlu, hlobus u vyhladzie jajka, razmalavanaha kantynentami. Ź viankom, załatoj zorkaj źvierchu. Vianok, jaki ŭ hniaździe, a lepiej – hniazdo, kołam nakštałt vianka, vianok patrebien abaviazkova, bieź jaho nielha. Vianok, hlobus, u sensie jajka, i zorka. Zoračka nakštałt vijetnamskaj z balzamu, u nosie mazać ad prastudy ci kali zakazyča raptam.

— Vianok – prymieta pieramožcy. Vianki šyroka ŭžyvalisia ŭ staražytnaj Hrecyi i ŭ Rymie. Łaŭrovyja, dubovyja…

— Ci ŭsio ž na hlobus hniazdo ź jajkami?

— Z hniazdom na hałavie – hlobus ź jajkami, z hniazdom zamiest kapieluša.

— A davajcie pahladzim: ci budzie trymacca na hałavie misa ź jajkami?

— Ź jakimi lepš?

— Budziem zaprašać cyrkača ci sami pasprabujem? Hałoŭ chapaje.

— Kali jość achvotnyja.

— Ja nia suprać pasprabavać, ja tamu j prapanavaŭ.

— A dzie misu voźmiem? I kaho pa jajki pašlom?

— A kali zusim – madel u naturalnuju vieličyniu? Ź internacyjanalistam, z «kałašnikavym»?

— Chto ŭ nas internacyjanalist? Dzie jon? Chaj biare «kałacha».

— A potym zrobim pif-paf pa taleračkach dy pa jabłyčkach. Aj em Robin Hud! A toj, jaki spudłavaŭ, u hałavu paceliŭ: «Aj em sory! Ha-ha-ha!»

— Ładna, raźbiaromsia da kanca ź jajkami, a pastralajem nastupnym razam, u Vilhielmaŭ Telaŭ pahulajem.

— Voś ja j kažu: hałubinyja dy inšyja – drobnyja, jak bulbačka kabanam, bolš nikudy nie prydatnaja. Čym bolšaje jajka, tym značniejšaja ptuška ź jaho vyłuzajecca: straŭs, naprykład. Albo pinhvin, jon amal jak ptuška.

— Samyja mocnyja dynazaŭravyja jajki, bo – skamianieli.

— Kuča jajec – chiba heta pryhoža? Ale kuča jadraŭ harmatnych ci tam šaroŭ biljardnych…

— Šaroŭ… Šary nie stajać, nie lažać kučaj, rassypajucca.

— A jašče taki siužet, takoje byvaje: jajki ŭ šapcy, u kapielušy sałamianym, jak u hniaździe. Pryhoža…

— Našy jajki hierbavyja, značycca mocnyja, asablivyja, navat svojeasablivyja, etalon možna zrabić sa słanovaj kostki. A lepš załatyja, pazałočanyja tam, z susalnym zołatam, jak u carkvie kupały.

— Usio, abied. Damovilisia, budziem vynosić na referendum, chaj narod padtrymaje, chaj prahałasuje «za».

11 červienia 2005 hodu

Kamientary

Pobač z Łukašenkam na chakiei źjaviłasia novaja pryhažunia10

Pobač z Łukašenkam na chakiei źjaviłasia novaja pryhažunia

Usie naviny →
Usie naviny

Źnik papularny tyktokier, jaki vioŭ błoh pa-biełarusku. Imavierna, šukać jaho treba ŭ vojsku7

Biełaruska, jakaja vodzić tramvaj va Urocłavie, padčas źmieny vyratavała biazdomnuju košku i ciapier šukaje joj haspadaroŭ1

Premjer Litvy: Dron, što ŭpaŭ u krainie, byŭ ukrainskim13

U Minskim rajonie zatrymali dvuch chłopčykaŭ-začepieraŭ

ZŠA na pieramovach z Ukrainaj patrabujuć vyvadu vojsk z Danbasa20

Sieviaryniec raskazaŭ, jak u škłoŭskaj kałonii sačyli, kab jon na Dzień Voli nie vyviesiŭ bieł-čyrvona-bieły ściah4

«Pierśpiektyŭ nul»: u Litvie zrabili vysnovu paśla kantaktaŭ Łukašenki z ZŠA5

Biełstat nazvaŭ siaredni zarobak pa krainie za luty1

Iranskaja apazicyja nie vychodzić na vulicy, bo ich zaniali ŭzbrojenyja prychilniki režymu ajatoł5

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Pobač z Łukašenkam na chakiei źjaviłasia novaja pryhažunia10

Pobač z Łukašenkam na chakiei źjaviłasia novaja pryhažunia

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić