Archiŭ

Franc Siŭko

Baćkaŭ brat Ildefans

Hadoŭ siem mieŭ, jak z chłapčukom susiedzkim, Rysikam, la jabłyni ŭ byłym panskim sadzie pry pakojach bavilisia. Zbanok pry im byŭ hliniany, razmalavany ŭ roznyja kolery, pryhožy, jak kaladnaja cacka. Uzłavaŭsia ja niečaha, pchnuŭ pasudzinu nahoju — palacieła, rastruščyłasia na drobnyja askiepki. Tvar zadryžeŭ Rysikaŭ, ślozy hradam z vačej. Praź miesiac źjechaŭ jon razam z baćkami ŭ Polšču, bolej nia bačylisia.

Kolki hadoŭ tamu zdymak susiedka pakazała: «A hetaha pamiataješ chłapca?» «Nie». — «Niaho? To ž Rysik. Pamior užo…»

Ni tvaru nie zhadaŭ, ni pastavy, tolki — vočy tyja, biezdapamožnym adčajem zaśloźnienyja.

Baćkaŭ brat Ildefans biez małoha praz tryccać hadoŭ pa adjeździe na stałaje žyćcio ŭ Polšču pryjechaŭ na radzimu adviedać kreŭnych. Niadziela była, jak zajaviŭsia na rodnaje kotlišča: u chacie nikoha, dźviery na zamku, u kaściole ŭsie. Pajšoŭ da kaściołu, tam babu, maci svaju, spatkaŭ. «Chadziem da baćki, — skazała, vypłakaŭšysia. — Niespadziavanka budzie staromu».

Padyšli da dzieda.

— Hladzi chto! — kaža baba. — Ci paznaješ?

— Byccam vidzieŭšy dzie-ta, — dzied adkazvaje. — A tak — nie, nia viedaju čałavieka.

Praz kolki chvilin tolki, zhadaŭšy pra zaprašeńnie, što paŭhodu tamu vysyłali synu dla afarmleńnia vizy, daŭmieŭsia, chto pierad im, kinuŭsia abdymać-całavać.

Adčužeńnie miž kreŭnymi, choć i zmušanaje, — prykraje, niaŭciamnaje, nialudzkaje.

Dziadźka-chutaraniec praz usio žyćcio ź biadniejšych susiedziaŭ kpiŭ. Sam z basoty, ale razžyŭsia za Savietami na handli harełkaju i miodam, adčuvaŭ siabie ŭ navakolli jak nia boham. Kali i razmaŭlaŭ z kim, dyk zaŭždy zvysaka, nie chavajučy pahardy. Zamožny, dzieciam, adnak, u adroźnieńnie ad bolšaści viaskoŭcaŭ, anikoli ničym nie pamoh. Dyk nia nadta i harnulisia da baćki syn i dačka, bolš da matki mieli prychilnaść. Tolki kali ŭžo zusim zaniamoh dziadźka, pałahadnieŭ krychu, pačaŭ chinucca da ludziej.

Niejak žnivieńskim nadviačorkam z hryboŭ viartaŭsia paŭź jahony chutar. Vyskačyŭ jon z chaty, zamitusiŭsia: «Pryniasi svaju cacku, raspavieści sioje-toje chaču». Prychodžu praz paŭhadziny z dyktafonam, pačynaje svoj apovied. Jak u časie vajny mabilizavali jaho ŭ vojska, jak, trapiŭšy ŭ akružeńnie, u bałocie niejkim siadzieli, jak vychodzili z taho akružeńnia. I śpiecham usio, skorahavorkaju, byccam bajučysia nie paśpieć vyspaviedacca. Dychańnie ciažkoje, z pryśvistam, tvar azyzły. Kiaturku raptam rasšpiliŭ, nia daŭšy rady dalej ad pryzby adyścisia, łužynu pobač z usłonam, dzie siadzieli, zrabiŭ. «Strašna pamirać, — dadaŭ, skončyŭšy apovied. — Moža, napišaš što ŭ hazecinu? Choć što i pa mnie zastaniecca…» Praz paru miesiacaŭ skanaŭ. Pachavali jak pustelnika, pobač z čužymi. Syna k tamu času ŭžo nie było ŭ žyvych. Jak pamior, nie pažadaŭ baćka, choć i mieŭ mažlivaść, pieravieźci z horadu na viaskovyja kłady. Žonka nieŭzabavie da dački daviakoŭvać źjechała, tak i zastaniecca i pa śmierci samotny, pry niesvaich.

Z zavuctva školnaha. Abrydła ciahacca da nastaŭnikaŭ na ŭroki, kinuŭ chadzić. Chvalili: «Vo zavuč u nas — zołata!» A ledź da nieparazumieńnia, jajka vyjedzienaha nia vartaha, dajšło, tut ža papiknuli: «A na ŭroki da nas, pamiataješ, nie chadziŭ!..»

Paznajomiśsia z čałaviekam — i padraścieš nibyta: daśviedčany, razumny, a hałoŭnaje — pa-biełarusku razmaŭlaje. A jon (jana) praz tydzień pa znajomstvie: «Voś, pišu taksama, dyk ci nie zirniacie?» Rasčaravańnie.

Bykava svajaki na jubilejnaj viečarynie ŭ Vušačy — ścipłyja prostyja ludzi, ščyryja pa-sialansku. Vo, peŭna, ździvilisia b, kab uviedali, kolki čaho (kaho pasadzić dzie, kaho puścić, a kaho nie da mikrafona) napiaredadni vakoł taje viečaryny ŭ jahamosnych sferach kruciłasia-varyłasia.

Kaleha-«ŭschodnik» pra ŭražańni ad kamandziroŭki na radzimu maju, Miorščynu, apaviadaje: «Ja ž dumaŭ, tam bahaciei ŭ vas paŭsiul, a jak hlanuŭ… Aničym nia lepš, jak na majoj «małoj» radzimie». Dyk na jaho «małoj» rezruch choć na vajnu možna śpisać: spalena ŭsio było, nasielnictva pa kolkaści dasiul u asobnych rajonach da davajennaha ŭzroŭniu nie daciahvaje. A majoj paŭstahodździa savieckaj ułady chapiła, kab u pustelniu pieratvarycca.

Z usich hałoŭnych hrachoŭ ci nie apošni, siomy, — lanota — samy šmatznačny. Usim błahim, što majem, što zdarajecca naŭmysna i nienaŭmysna — fizyčnaj nendzaju, niaŭdałaju karjeraj, kiepskimi stasunkami ź ludźmi — najčaściej jamu abaviazany. Lanota — antypod ruchu, značyć — i žyćciu.

Naprykancy minułaha stahodździa ŭ škołach pra mižpradmietnyja suviazi modna było dbać. I karyść siakaja-takaja była z taho — choć jak, dy mahli ŭ adno źvieści dzieci fakty z historyi, hieahrafii, litaratury. Ciapier pryjdzieš u aŭdytoryju da ŭčarašnich vypusknikoŭ, dasi tekst ź pieralikam niekalkich viadomych piśmieńnikaŭ, i dobra, kali piaciora ź piacidziesiaci, naprykład, Bykava, Baradulina, Broŭku za ziemlakoŭ vyznajuć dy jašče rajon, ź jakoha klasyki pachodziać, nazavuć. I nie niazdary jakija, nie abiboki — tałkovyja maładyja ludzi.

Badziažka hadoŭ siami ŭ Lvovie la kaściołu miłaścinu prosić.

— Vot voźmi, malčik, — kabieta z našaje hrupy kaža. — Kupi siebie čto-nibud́.

— A što, ty sa mnoju pa-maskalsku budzieš razmaŭlać? — pakryŭdziŭsia.

Studentka-viaskoŭka padyšła — z zaniatkaŭ adprasicca pa niejkaj patrebie. Maleńkaja, ad siły metra paŭtara rostu, niaśmiełaja, apranutaja nie achci ŭ što. Adpuściŭ, pajšła kalidoram, z-pad płašča ledź bačnaja. Na dvare — dzieciukoŭ płojma, nachabnych, paŭćviarozych: zarahatali, zacmokali, zaržali. U jaje ž — ni siły, ni ryzyki, ni d'Artańjana plačystaha ŭpobački, kab baranić. Druhaja, hetkaja ž niahiehlica, trajak na ekzamenie atrymaŭšy, — u ślozy. Baćka vynies usio z kvatery na harełku, rabić davodzicca na rynku, paraškami pralnymi handlavać, ci da vučoby tut.

Adnamu — toj, čužy, za kumira, druhomu — hety, ułasnaje hadoŭli, treciamu — heny, pieršych dvuch ci to vorah, ci to tavaryš — ad varunkaŭ časovych zaležyć. Jaki b i skul ni byŭ — aby choć kaho mieć za idała. Kultu asoby pazbaviŭšysia nibyta, kult ułady na ŭsialaki vypadak pry sabie pakinuli. Ad adnaho ž da druhoha — paŭkroku.

Čałaviek dahary pry chodniku: ruki-nohi ŭroskid, vočy zapluščanyja. Na badziažku ci pjanaha nie vydaje: adzieńnie čystaje, ni huzaka nidzie, ni kropli kryvi. U dałońcy pravaj pašpart, by znarok, kab nie šukali, jak pamre niespadzieŭna, vokładkaju sinieje. Minaki pazirajuć skosa, ratujučysia ad daždžu, što z samaje ranicy cierusić, chavajucca pad parasony, šybujuć biezuvažnaju čaradoju dalej pa svaich spravach.

U susiedziaŭ radaść: koška-pryhažunia małych čatyroch pryviała. Kot, baćka, upobački, ni na krok ad suženki dy dzietak nie adychodzicca. Jeść błaha, schudnieŭ ad pieražyvańniaŭ: jak tam budzie, čas taki niapeŭny!

Pašpart padniaŭ, kimści zhubleny, — čorny ažno ad brudu, zašmuleny. Miž staronak — kvitok na piatnaccać tysiač i hrošy, tolki nie piatnaccać, jak u kvitku, a dziesiać z drabiazoju. Praz daviedku numar telefona ŭładalnika vyśvietliŭ, nabraŭ. Žančyna, ci nia žonka, słuchaŭku ŭziała, skazała, što hetaje chviliny nia moža pryjści pa dakument, a patelefanuje, jak tolki vyzvalicca, i tady spatkajemsia. Spatkalisia praz paru hadzin, addaŭ znachodku. A nazaŭtra zranku — zvanok, hołas mužčynski: «Nu, što, had, pabahacieŭ, piatak moj prysabiečyŭšy?» I ŭviečary — znoŭ toje samaje. Narabiŭ kłopatu: jamu — telefanavać, łuchtu viarźci, sabie — tuju łuchtu słuchać.

FRANC SIŬKO — nar. u 1953 h. u vioscy Viata na Miorščynie. Piša prozu, publicystyku. Aŭtar knih «Z čym pryjdzieš» (1991), «Apošniaje padarožža ŭ krainu livaŭ» (1997), «Udoh» (2001), «Jahnia achviarnaje» (1993), knižku dla dziaciej małodšaha školnaha ŭzrostu «Bialačyk» (2003). Žyvie i pracuje ŭ Viciebsku.

Kamientary

Ciapier čytajuć

Zahinuŭ biełaruski dobraachvotnik Alaksiej Łazaraŭ12

Zahinuŭ biełaruski dobraachvotnik Alaksiej Łazaraŭ

Usie naviny →
Usie naviny

U Aŭstralii masava zakryvajuć plažy z-za napadaŭ akuł. Jość užo čatyry paciarpiełyja1

Łukašenka raskazaŭ, čamu nie budzie płacić Trampu miljard za členstva ŭ Radzie miru21

Jašče ŭ adnym horadzie adbyłasia avaryja na ciepłatrasie, dziasiatki damoŭ zastalisia biez aciapleńnia1

Biełaruski žurnalist lečycca ad ankazachvorvańnia i prosić dapamohi

Na vybarach u novuju Kaardynacyjnuju radu zachavajucca hiendarnyja kvoty39

Rasijskija kanały pišuć, što ŭ Tajłandzie źnikła anlifanščyca ź Pinska. Ale jana nie źnikała9

Makron u Davosie: Meta ZŠA — asłabić i padparadkavać Jeŭropu7

Estonskaja kampanija raspracavała navatarskuju rakietu-pierachopnik suprać šachiedaŭ4

Tak ciapier vyhladaje byłaja Vaładarka, pastaŭlenaja na rekanstrukcyju FOTAFAKT3

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Zahinuŭ biełaruski dobraachvotnik Alaksiej Łazaraŭ12

Zahinuŭ biełaruski dobraachvotnik Alaksiej Łazaraŭ

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić