Ahrasiadziby i fiermiery Vałožynskaha rajona arhanizavali abiedy «jak u mamy» dla miedrabotnikaŭ, što zmahajucca z karanavirusam
Dobry prykład dla inšych rehijonaŭ Biełarusi.

Inicyjatyva naležyć uładalniku ahrasiadziby «Hanka», staršyni hramadzianskaj rady pa raźvićci ahraekaturyzmu Vałožynskaha rajona Anatolu Hancu. Mienavita ź jaho padačy na minułym tydni adbyłasia sustreča ŭłaśnikaŭ ahrasiadzibaŭ z hałoŭnym doktaram Vałožynskaj rajonnaj balnicy.
Sprava ŭ tym, što cełyja try pavierchi «rajonki» addali dla chvorych na karanavirus, a taksama na kantakty pieršaha ŭzroŭniu. Razam z chvorymi ŭ balnicy znachodziacca i miedrabotniki (uračy, miedsiostry, sanitarki). Ahułam — 56 čałaviek. U balnicy jany žyvuć i pracujuć užo amal dva tydni.
«Heta takija voiny śviatła. Ludzi, jakija ratujuć žyćci, robiać hierojskija učynki», — kaža ułaśnik adnoj z ahrasiadzib, jaki padtrymaŭ akcyju. Jon nie choča, kab jaho imia hučała ŭ presie, bo ličyć, što heta nie istotna i robić usio heta nie dla pijaru.

«Ja lažaŭ hadoŭ šeść tamu ŭ balnicy ź pnieŭmanijaj. Pomniu toj stan, pakluješ trošku aŭsianaj kašy i nie chočacca, bo chvory, siłaŭ asabliva niama. A voś miedyki — zusim inšaja sprava.
Jany chodziać padčas źmieny ŭ hetych zakrytych kambiniezonach, stolki enierhii sychodzić, paciejuć pad lampami. I kali b jany žyli doma, to mahli b pajeści katletak, čahości inšaha da čaho zvyklisia, takoj ježy, jak «u mamy». A va ŭmovach kali jany žyvuć u balnicy, to ŭsiaho hetaha nie majuć, tamu my i vyrašyli paradavać ludziej», — kaža mužčyna.
Ahułam akcyju padtrymali niekalki dziasiatkaŭ ułaśnikaŭ ahrasiadzibaŭ i fiermieraŭ. Niechta pieradavaŭ hrošy na ježu, niechta dapamahaŭ praduktami (bulbaj, burakami, cybulaj, jabłykami). Što ŭ kaho było.
«Z adnoj fiermierskaj haspadarki pieradali klinkovaha syru. Zavieźli ŭ balnicu, na kožny pavierch dzieści pa paŭtara kiłahrama. Šmat adreahavała maich padpisčykaŭ u fejsbuku, kali ja da ich źviarnuŭsia. Adzin čałaviek, moža, rubloŭ na 300 nakuplaŭ roznaj sadaviny. I heta dazvoliła nam narabić dobrych vitaminnych sałataŭ. Inšy čałaviek, jaki maje spravu z marazilnymi kamierami, zmoh pieradać nam sapraŭdnuju kambału z Kamčatki. Dziakuj usim, chto dapamahaje», — kaža surazmoŭca.
Miedrabotnikaŭ u Vałožynie chatniaj ježaj častujuć užo čatyry dni. Hatavać ježu na ahrasiadzibach dazvolena. Voziać na mašynach u vialikich bakach, jakija pazyčyli vajskoŭcy. Kali ŭsio dajadajuć, to baki dyzynfikujuć i pieradajuć nazad.
«Asabista naša siadziba brała try apošnija dni. Byli sałaty z sadavinaj. Z supoŭ hatavali kapustu, boršč, a taksama ź miasnymi frykadelkami. Na druhoje było śvinaja adbiŭnaja z toŭčanaj bulbaj, hulaš z hrečkaj, a taksama kambała z rysam. Na treciaje — mors z čornaj parečki i bruśnicami, kampot ź jabłyk i hruš, a taksama sok», — raskazvaje pra mieniu ŭłaśnik ahrasiadziby.

Miedrabotnikam zrobiać i admysłovaje vielikodnaje mieniu. Buduć karmić i na nastupnym tydni.
«Ja liču, što heta vielmi hodnaja hramadzianskaja inicyjatyva. Jana zbližaje ludziej. Siońnia my ŭsie pavinny niešta rabić, kab dapamahčy ŭ hetym zmahańni. Mnie zdajecca, što ź situacyi z karanavirusam čałaviectva pavinna vyjści inšym, źmieniacca i biełarusy. I mnie zdajecca, što pavinny źmianicca ŭ lepšy bok», — kaža spadar. Mahčyma, heta budzie dobrym prykładam dla žycharoŭ inšych rajonaŭ pa samaarhanizacyi.
Kamientary