Žančynu, što kryčała «Łukaš – moj baćka!», adpravili na lačeńnie
Historyja adbyłasia ŭ Baranavičach pa vulicy Nakaniečnikava.
Historyja adbyłasia tydzień tamu ŭ adnym z žyłych damoŭ u Paŭnočnym mikrarajonie pa vulicy Nakaniečnikava. Žančyna siarednich hadoŭ, jakaja pracuje dvornikam, niečakana pačała dastaŭlać svaim susiedziam masu niepryjemnaściaŭ, piša «Salidarnaść».
Dva dni žycharka Baranavičaŭ chadziła pa padjeździe svajho dzieviacipaviarchovaha doma i zapytvała ŭ susiedziaŭ, ci viedajuć jany, što jaje «baćka» – «Łukaš».
Na jaje nieadekvatnyja pavodziny žychary dzieviacipaviarchovaha doma źviarnuli ŭvahu ŭ niadzielu. Žančyna basanož chadziła pa leśvičnych placoŭkach i zaklikała susiedziaŭ: «Kuplajcie biełaruskaje!».
Ale na hetym susiedziaŭ jana ŭ supakoi nie pakidała. Mnohija byli pastaŭlenyja ŭ tupik pytańniem «a vy viedajecie, što moj baćka – Łukaš?!».
U paniadziełak stan žančyny, padobna, jašče pahoršaŭ: susiedzi čuli jaje vyćcio na leśvičnych placoŭkach. U noč z paniadziełka na aŭtorak chvoruju, jakaja pražyvała z mužam, špitalizavali. Dla hetaha supracoŭnikam «chutkaj dapamohi» pryjšłosia prykłaści masu vysiłkaŭ – kali žančynu zavodzili ŭ lift, jana akazvała luty supraciŭ.
Pa stanie na 13 śniežnia dadomu chvoraja nie viarnułasia. Pavodle słovaŭ susiedziaŭ, lubimym baŭleńniem času žančyny byŭ prahlad televizara.
Kamientary