Pra biudžet, mety arhanizacyi i Małady front: vialikaja hutarka z novym kiraŭnikom BRSM

U vieraśni BRSM adśviatkavaŭ 16-hodździe svajho isnavańnia. Da hetaj daty arhanizacyja padyšła z novym kiraŭnikom — Dźmitryj Varaniuk źmianiŭ na pasadzie Andreja Bielakova.
U suviazi z dniom naradžeńnia BRSM Varaniuk adkazaŭ na pytańni «Našaj Nivy».
Čytajcie: Novy kiraŭnik BRSM — uradženiec Taškienta, jaki žyvie z žonkaj i synam u internacie
My złavili kiraŭnika arhanizacyi ŭ momant, kali toj viartaŭsia z raboty pa ŭładkavańni spartyŭnaj placoŭki i nie paśpieŭ jašče viarnucca da aficyjozu.

NN: Vy naradzilisia ŭ Taškiencie. Jak tak atrymałasia i jak potym apynulisia ŭ Biełarusi?
Dźmitryj Varaniuk: Maje baćki biełarusy. Tak vyjšła, što za Savietami akazalisia ŭ Taškiencie. Pracavali ŭ tahačasnym anałahu Biełstata. Ale kožnaje leta ja jeździŭ u Biełaruś, mnie tut vielmi padabałasia. Potym, paśla razvału SSSR, ludzi pačali masava pierajazdžać, tak stała i z nami, baćki viarnulisia. Tut ja pajšoŭ u dziaviaty kłas u Mahilovie.
NN: Jak davalisia profilnyja pradmiety, jakich nie było va Uźbiekistanie?
DV: Pieršy hod ja byŭ vyzvaleny ad biełaruskaj movy i litaratury. Tak, havaryć i pisać mnie było ciažka, ale litaratura mianie zachapiła. U Taškiencie ja nie byŭ znajomym ni z tvorčaściu Karatkieviča, ni z Kupałam i Tankam. Mnie było vielmi cikava. Navat ciapier ja baču adnoj sa svaich asabistych zadač na budučyniu — navučycca pryhoža havaryć pa-biełarusku.
NN: Dyk a jak trapili ŭ BRSM?
DV: Kali vučyŭsia va ŭniviery, na pieršym kursie. Pravodziŭsia kubak pa futbole ad BRSM, paralelna z unutranymi spabornictvami. I tudy možna było zajavić lubuju pa składzie kamandu, biez pryviazki da kursa, ale ŭmova — być siabram arhanizacyi. Tak i ŭstupiŭ. Dalej paŭdzielničaŭ jašče ŭ pary mierapryjemstvaŭ, mianie zaciahnuła, možna skazać, što hetuju arhanizacyju i palubiŭ. Potym skončyŭ univiersitet, było vojska, paśla jakoha mieŭsia jechać nastaŭnikam u Białynicki rajon. Ale tut źjaviłasia vakansija kiraŭnika ŭniviersiteckaj piarvički. Mianie pamiatali jak aktyŭnaha studenta, tamu zaprasili. A ja pahadziŭsia.
NN: U internet-abmierkavańniach paśla vašaha abrańnia było šmat krytyki: maŭlaŭ, hety čałaviek — spadčynny kamsamolec, nidzie nikoli nie pracavaŭ, aproč BRSM. Što adkažacie na krytyku?
DV: Tak, pracoŭnaja knižka ŭ mianie nasamreč takaja — tolki BRSM. Ja trochi pierajmaŭsia sam praz heta. Nie hanarusia, ale i kiepskaha ničoha nie baču. Zrešty, nielha skazać, što ja bačyŭ mała. Ja i na zavodzie pa vyrabie plitki paśpieŭ papracavać, i ŭ haradskim centry kultury, i navat dydžejem. Tak skłałasia, što paśla vojska pracuju tut.

NN: Adkažycie tady na samaje papularnaje pytańnie da BRSM: dla čaho jon isnuje? Jakaja jaho realnaja dziejnaść?
DV: Pytańnie spraviadlivaje. U našym statucie zapisana «dać mahčymaść maładomu čałavieku ŭsiebakova raźvivacca», i pad heta ŭpisvajecca ŭvohule ŭsio. Ciapier, kaniečnie, — i z maim prychodam taksama,— my viadziem pošuk kankretnych kirunkaŭ, jakija i tak trochi za apošnija hady pačali vymaloŭvacca.
Z ahulnaha možna adznačyć hramadzianska-patryjatyčnaje vychavańnie, papularyzacyju dziaržaŭnych simvałaŭ, kultury. Jość u nas i budaŭničyja atrady z vałanciorami, ad čaho nie płanujem admaŭlacca.
Ale hałoŭnaje — heta padrychtoŭka lidarskaj elity. Tych, chto ŭsiebakova raźvity i moža vieści za saboj, zajmać adkaznyja pasady va ŭładzie i pradpryjemstvach.
Nu i druhoje — instytut suviazi i padtrymki dla moładzi. Kab kožny viedaŭ, što kali jon da nas źvierniecca ź niejkaj prablemaj, to my jaho nie adfutbolim dalej, a vyniesiem hetuju prablemu na inšy ŭzrovień i dapamožam vyrašyć.
Školnik choča adkryć biznes? I što jamu, da jurystaŭ iści? Chaj da nas źvierniecca, my jamu patłumačym, što jak pracuje. I hetak dalej.
NN: Dyk a ź jakoj prahramaj vy išli na vybary?
DV: Z takoj voś i išoŭ: admova ad šerahu starych prajektaŭ i źmianieńnie niekatorych isnych, pastanoŭka dakładnych metaŭ, rebrendynh arhanizacyi. Ja taksama baču važnaj padtrymku školnikaŭ. Badaj što ich hałoŭnaja prablema — heta poŭnaja niavyznačanaść u abrańni žyćciovaha šlachu. Dziesiać hod jon vučycca, i tolki apošni hod, jak praviła, pačynaje tyrkacca i abirać sabie prafiesiju, hruntujučysia na častkova advolnych testach prafiesijnaj aryjentacyi. Mnie zdajecca, što heta niapravilna, i treba niejak dapamahčy im z prafaryjentacyjaj pa-sapraŭdnamu. Kab jon jašče ŭ čas vučoby pahladzieŭ, jak pracuje prahramist, žurnalist, biznesmien, inžynier… Kab u jaho zamiest iluzij było jasnaje ŭjaŭleńnie, i ŭ 11 kłasie, kali proćma inšych prablem, jon užo bolš-mienš mieŭ płan, i dola pamyłkovych vybaraŭ prafiesij była mienšaja.
Zrešty, vy nie pavierycie, ź jakimi prablemami časam źviartajecca moładź. Ja rabiŭ strym u instahramie, kudy ludzi dasyłali pytańni. I voś, niejki školnik cikaviŭsia, jak pravilna paznajomicca ź dziaŭčynaj, jak dalej dziejničać. Śmiešna, ale heta sapraŭdy ich cikavić. A ŭ kaho spytaješ? Dobra, kali baćka padkaža, a kali jaho niama ci jahonyja mietady ź minułaha stahodździa siońnia ŭžo nie pracujuć? Voś z takimi prablemami taksama da nas źviartacca možna, maładomu čałavieku padkažuć jahonyja ravieśniki.
NN: Čym siońniašniaja moładź adroźnivajecca ad papiarednich pakaleńniaŭ?
DV: Siońnia hałoŭnaja kaštoŭnaść moładzi — heta samarealizacyja.
Raniej, skažam, u epochu «ŭraŭniłaŭki», było nie asabliva važna, jakuju darohu abirać, bo mahčymaści i zarobki byli plus-minus roŭnyja va ŭsich.
Siońnia ž śviet adkryty, kali ty maješ telefon ź internetam i viedaješ anhlijskuju movu, to dla ciabie adkrytyja ŭsie biblijateki śvietu, raźvivajsia.
Tamu moładź choča pryznańnia ŭ svajoj spravie.
Viadoma, što takija nie ŭsie — častka ŭsio roŭna budzie trymacca paternalisckich nastrojaŭ, i naša, u tym liku, zadača, hetyja nastroi łamać. Prynamsi siarod siabroŭ našaj arhanizacyi. Nie treba dumać, što tabie ŭsie ŭ hetym śviecie pavinny, što dziaržava pavinna zabiaśpiečyć ciabie ŭsim.
NN: A čym našaja moładź adroźnivajecca da zamiežnaj?
DV: Ja byŭ niadaŭna na moładzievym fiestyvali ŭ Sočy, dzie byli ludzi z usiaho śvietu. I možna skazać, što my ŭsie adnolkavyja: hetaja adkrytaść, impulsiŭnaść, maksimalizm… Navat mimika adnaja i taja ž. Moža być, niejkija padychody da žyćcia inšyja, jany prajaŭlajucca ŭžo ciaham staleńnia ŭ kankretnym rehijonie. A tak…
NN: Ci spraviadliva, pa-vašamu, što ŭ našaj krainie šmat pasadaŭ zaniatyja ludźmi va ŭzroście, piensijanierami, a moładź adsoŭvajecca da druhi płan?
DV: Tut patrebna załataja siaredzina. Nielha ž pakinuć adnych tolki maładych. Ale tut ja trymajusia dumki, što kali maładomu davieryli niešta adkaznaje, to jon budzie imknucca nie padvieści, prajavić siabie. Što adroźnivaje jaho ad piensijaniera. Moža być, było b pravilna tak — kali kiraŭnik uzrostavy, a namieśniki — maładyja. I ź ich utraja bolš spytać.
NN: Jaki biudžet u BRSM?
DV: Ja nie chaču pakul pra heta havaryć. Adkažu tak: u nas jość płany apublikavać spravazdaču za hod, dzie budzie prapisana, na što my vydatkoŭvali srodki. Ale i ŭ takim razie znojducca tyja, chto pakrytykuje. Uvohule, u płanach da nastupnaha źjezda — praz 5 hod — pasprabavać vyjści na samafinansavańnie.
NN: Zvykłaja pretenzija da BRSM — što tudy zahaniajuć aŭtamatyčna i pad pahrozaj niejkich sankcyj.
DV: Absalutna niazhodny! Takoje mo i było niekali. A ciapier ja prašu, zaklikaju: kali jość takija fakty — paviedamlajcie nam. My siońnia prosta raskazvajem ab arhanizacyi, a nie zahaniajem. Moža, niejki piedahoh-arhanizatar vystupaje i kaža: maŭlaŭ, voś vy pastupicie, i vam internat tady daduć… Nie BRSM daje, a aktyŭnaja rabota! Aktyŭnaja praca ŭ žyćci ŭniviera moža prynieści plon u vyhladzie pryjarytetnaha vydzialeńnia internata. Kali ty ŭstupaješ u BRSM, to heta pieradusim kamjunici: ty aktyŭny, tabie nieabyjakava. Tamu aŭtamatyčnaje masavaje ŭklučeńnie ŭ arhanizacyju — heta vyklučana, takoha nie pavinna być, ja kateharyčna suprać. Bo jakaja tady budzie jakaść kadraŭ?
NN: A vyjści z BRSM jak?
DV: Zajavu napisaŭ, u piarvičku prynios — nijakich pytańniaŭ.

NN: Ci moža paśpiachova raźvivacca arhanizacyja ź dziaržaŭnymi datacyjami i biez kankurencyi?
DV: Ja dumaju, što moža. Luby čałaviek prosta ciapier u internecie moža asabista mnie napisać ź niejkaj prablemaj ci idejaj, i my jaho pačujem. Kankurencyja? Heta dobra. Ale ja b nie skazaŭ, što kankurencyi niama. Kali jość biudžetnaje finansavańnie, naprykład, na realizacyju dziaržaŭnaj moładzievaj palityki ad Minadukacyi, to my padajem zajaŭki, jak i mnohija inšyja arhanizacyi. «Liha dobraachvotnaj pracy», naprykład, Juneska… I nie zaŭsiody my pieramahajem.
NN: Havorka pra niedziaržaŭnyja arhanizacyi, jakija faktyčna pa-za zakonam. Umoŭny Małady Front nie moža lehalna dziejničać u škołach ci spračacca za dziaržaŭnaje finansavańnie. Zrešty, BRSM i hetuju arhanizacyju časam supraćpastaŭlajuć na dziaržaŭnym telebačańni. Što pra ich dumajecie?
DV: Sam ja redka čuŭ, kab nas supraćpastaŭlali. Pra spravy Maładoha Fronta ja ŭvohule nie ŭ kursie. Ale dumaju, što lubaja arhanizacyja musić nieści kanstruktyŭ. Kali jany prapanujuć nam zrabić niešta, što my svaimi siłami nie možam, ale biez palityki… Davieści placoŭku niejkuju spartyŭnuju da ładu, naprykład, to heta navat možna abmiarkoŭvać. Ale biez łozunhaŭ. My adkrytyja da kanstruktyŭnaha supracoŭnictva. A kali tolki krytykavać… Heta nieprymalna. Bo ŭ nas taksama jość palityčnaja pazicyja — my padtrymlivajem kiraŭnika dziaržavy i nie saromiejemsia pra heta kazać.
NN: Jašče raz zhadvajučy Małady Front: za svaje pierakanańni niekatoryja ź ich pajšli ŭ turmu. A ci jość u BRSM takija pierakanańni, za jakija vy hatovyja achviaravać svabodaj?
DV: Ja b takija hrubyja paraleli nie pravodziŭ. A što ŭ nas jość ideały, dyk heta 100%. My padtrymlivajem naš kirunak raźvićcia, prezidenta. I ŭ hetych pierakanańniach absalutna adzinyja. Kali niekali daviadziecca za heta paciarpieć, nu to što ž…
NN: A što takoha novaha prydumaŭ BRSM, čaho nie było ŭ kamsamole?
DV: Praściej skazać, što zastałosia ad kamsamoła. Sapraŭdy, niekatoryja prajekty my pierapisali ŭ kamsamoła, ale i šmat svaich. Uspomnicie «100 idej dla Biełarusi» chacia b. Usio ž kamsamoł — płatforma, ad jakoj pajšła našaja arhanizacyja. Ale my chočam iści ŭ nahu z časam. My ž navat anansavali chutkuju źmienu brenda arhanizacyi. My taksama hatovyja pierajmać dośvied zamiežnych moładzievych arhanizacyj.
NN: Jakija jość varyjanty dla rebrendynhu?
DV: Naleta budzie abmierkavańnie. Ale źmiest važniejšy za formu. Kali nas buduć usprymać jak siłu, skažuć: maŭlaŭ, tut ja ź imi nie zhodny, ale voś tut jany małajcy… Voś da hetaha my idziem. A rebrendynh — jak častka.
NN: Jość dumka, što BRSM — heta nie całkam samastojnaja arhanizacyja: vy prosta vykonvajecie ŭstanoŭki, što vam spuskajuć źvierchu.
DV: Mahu ŭ žart skazać, što tak było b praściej žyć: nam kažuć — my robim, usio prosta. Ale nie — my sami ź inicyjatyvami idziem u ministerstvy, u Administracyju prezidenta. Niedzie našyja prapanovy pryčesvajucca. Ale kab my pad čyju dudu plasali? Niama takoha.
NN: BRSM źviartaŭ na siabie ŭvahu praviadzieńniem, naprykład, Dnia vyšyvanki. Na vašych konkursach pieramahajuć biełaruskamoŭnyja studenty…
Frahmient «Dnia vyšyvanki» BRSM
DV: Heta luboŭ da svajoj krainy i karanioŭ biez usialakich palityčnych adcieńniaŭ. Mnie samomu, naprykład, padabajecca nasić vyšyvanku, navat škarpetki maju z vyšyŭkaj. Ja za miežami Biełarusi chadžu ŭ vyšyvancy. U Kitai tak było — mnie rasijanie zajzdrościli: maŭlaŭ, a ŭ nas takich fišak niama. Heta prosta jak uvasableńnie suviazi pakaleńniaŭ, a nie niejki palityčny trend. «Dzień vyšyvanki» my sami prydumali i ŭvasobili. A taja studentka hodu biełaruskamoŭnaja z Hrodna — jana razumnica, ja zajzdrošču, jak jana pryhoža havoryć. I na «Karalevie Viasny» ŭ nas taksama adna ź pieramožcaŭ — biełaruskamoŭnaja studentka.
NN: A jakija vašyja prapanovy pa vyrašeńni adnoj sa stratehičnych prablem krainy — adtoku moładzi? Jany źjazdžajuć u inšyja krainy i, zdajecca, niama nijakaj mahčymaści hety praces spynić.
DV: Mnie zdajecca, tut prablema ŭ tym, što my nie ŭmiejem siabie padnosić, pravilna prezientavać mahčymaści realizacyi doma. Nu što, nielha zarabić u Biełarusi? Možna. Kali brać doŭhija časavyja adrezki, naprykład — 20 hod, to daloka nie fakt, što emihrant u Polščy ci Rasii zarobić bolej, čym zarobić tut. Ale jość jašče i roźnica ŭ mientalitetach. Kali ty paśpiachovy tut, to vypiačvać heta nie pryniata. Tamu niedzie składvajecca ŭražańnie, što ŭ nas tut zaciukanaja biednata — kali hladzieć vačyma sučasnaha spažyŭca infarmacyi. A voś adkryvaješ instahram zachodniaj «załatoj moładzi» — to tam pryhožaje žyćcio, jany jaho afišujuć. Zdajecca, što biełarusy viaducca na takuju voś prapahandu, źjazdžajuć, ale sałodkaha žyćcia mohuć i nie znajści. Tut treba dapracoŭvać samim: pakazvać, što ŭ Biełarusi možna realizoŭvacca, zarablać, i tracić hrošy taksama jość kudy, adpačyvać možna pryhoža. Słovam, u kaho jakija pryjarytety.
NN: Jakoje vašaje najbolšaje prafiesijnaje dasiahnieńnie?
DV: Kali da mianie padyšoŭ vypadkovy čałaviek — daišnik. I skazaŭ, što byŭ na źlocie BRSM, i heta źmianiła jaho žyćcio. Taksama mnie vielmi ciopła, kali adčuvaješ upłyŭ na losy: jość takija ciažkija padletki, jakija ŭžo trapili ŭ śpiecpryjomnik. My robim dla ich sustrečy sa spartoŭcami, vyratavalnikami. Zaviazvajucca pierapiski. Jany vychodziać, i ŭ ich užo jość matyvacyja — damahčysia čahości ŭ sporcie abo dapamahać ludziam. Heta vyratavanyja ludzi. Heta nie kankretna majo dasiahnieńnie, a arhanizacyi. Ale ja taksama spryčyniŭsia. Nu a asabista majo hałoŭnaje dasiahnieńnie — heta siamja: žonka i syn.
NN: Nu i ahulna-fiłasofskaje pytańnie: što b vy źmianili ŭ krainie?
Pajdu ŭ taki sacyjalna-psichałahičny bok. Ja ludziej lublu. Mnie chaciełasia b, kab biełarusy stavilisia adzin da adnaho bolš ščyra i ź luboŭju, kab nie byli abyjakavymi. Maŭlaŭ, voś niechta lažyć — to chaj lažyć, i heta nie maja sprava. Moładź pavinna ŭ hetym być napieradzie.

Kamientary