Dopołnieno. Minskaje mietro: Pasažyry mahli pryniać ryŭki pry sčepcy ciahnikoŭ za sutyknieńnie

Uviečary 28 vieraśnia ŭ minskim mietro adbyłosia spynieńnie ruchu ciahnikoŭ. Incydent adbyŭsia ŭ čas pik, kala 17:50 — 18:00.
Nieŭzabavie ruch adnaviŭsia.
Tvitar-kanał mietro ścisła paviedamiŭ, što adzin ź ciahnikoŭ złamaŭsia, zamiest jaho vyjechaŭ reziervovy.
Tym nie mienš minčuki, jakija apynulisia ŭ centry padziej, apisvajuć situacyju bolš emacyjna. Ź ich raspoviedaŭ vynikaje, što adzin ź ciahnikoŭ spyniŭsia praz pałomku pasiarod pierahonu. Praź niekalki chvilin da jaho zzadu padjechaŭ inšy ciahnik, i adbyłosia sutyknieńnie. Prynamsi vidavočcy paviedamlajuć pra raźbitaje škło.
Voś jak raskazvajuć pra situacyju pasažyry pieršaha ciahnika, jaki spyniŭsia na pierahonie:
«Byŭ u apošnim vahonie elektryčki… Atrymaŭ stres! Čuŭ nabližeńnie nastupnaha ciahnika, jaki ŭ nas stuknuŭsia, tam ciotka hałavoj stuknułasia… Dobra, što jon choć tarmaziŭ, ciahnik toj, tak by z usioj dury b skamiačyŭ usio! Blacha, strašna!» (z foruma Anłajniera)
«Jechała ŭ apošnim vahonie niaspraŭnaha ciahnika. Užo na «Kastryčnickaj» adčuła pach, padobny da palenaj humy. Pamiž «Kastryčnickaj» i «Płoščaj Lenina» ciahnik spyniŭsia. Ciahnik sprabavaŭ jechać, ale tolki malusieńkimi ryŭkami. Praz chvilin piać pačuli huk ciahnika — jechaŭ nastupny ciahnik. I praź siekundu rezkaja i mocnaja mituśnia, huk raźbitaha škła i ŭvieś vahon u słabym dymie. Miarkujučy pa ŭsim, u nas prosta urezaŭsia nastupny ciahnik. Da rezkaha šturška stajali chvilin 5-8, paśla jašče stolki ž. Potym mašynist usio ž taki vyrašyŭ skazać, što praz paru chvilin pajedziem, darečy, pajechali my chviliny praz try… Jechali znoŭ słabymi ryŭkami sa šturškami. Prajechali mietry try, i prajechali stolki ž u zvarotnym kirunku (nazad). Potym jašče raz napierad i tak dajechali da «Płoščy Lenina»… Było strašna!» (z foruma Tut.by).
«Siastra jechała ŭ hetym ciahniku. Upała — pabiła nahu. U stresie dajechała dadomu, ciapier lažyć. Kaža ŭ ciahniku była panika, a mašynist nie zrabiŭ ničoha, kab paniku supakoić — nijakaj infarmacyi, ničoha. (z foruma Tut.by)
«Praź niekalki chvilin u nas zajechaŭ ciahnik — heta značyć, nie spracavała aŭtamatyčnaja sistema, jakaja papiaredžvaje, što napieradzie jość inšy ciahnik. Ad udaru ŭsie ŭpali. Ja nie bačyła, kab chtości ciažka paciarpieŭ, ale voś ja stuknułasia hałavoj. Ciapier vyklikali «chutkuju», kab zafiksavać, što sa mnoj zdaryłasia» (z sajta Biełsata)
A voś što pišuć tyja, chto jechaŭ u druhim ciahniku:
«Jechaŭ u pieršym vahonie mietro, adrazu spynilisia pamiž stancyjaj «Kastryčnickaja» i «Płoščaj Lenina», potym rušyli i rezka (na moj pohlad) kudyści ŭrezalisia. Ja dumaŭ, što ŭ vahon, jaki byŭ pierad nami. Naš vahon krychu nachiliła, usio b ničoha, voś tolki dychać nie było čym, bo ŭ čas pik ludziej vielmi šmat, i da taho ž nichto nie razumieje, što adbyvajecca, uvohule dobra, što dobra skončyłasia. Vielmi drenna što mašynist doŭhi čas ničoha nie kazaŭ i na fonie taho, što dychać stanaviłasia ŭsio składaniej i składaniej, stanaviłasia stromnieńka». (z foruma Anłajniera)
«Ja jechaŭ, pa ŭsioj bačnaści, ŭ «druhim» ciahniku. U nas było niešta padobnaje: płaŭna spynilisia ŭ tuneli, pastajali niekalki siekund. Potym ciahnik kranuŭsia, źlohku razahnaŭsia, i raptam REZKA z hrukatam spyniŭsia. Chto nie trymaŭsia za poručni — palacieŭ na inšych.
Potym pačało śmiardzieć čymści smalenym. Pach čymści nahadvaŭ nie toje tarmaznyja kałodki, nie toje pierahrety pras.
Mnie zdajecca, kali b było mienavita sutyknieńnie, to ŭdar byŭ by značna macniejšym. Ale voś što złavała, tak heta maŭčańnie mašynista. Chtości sprabavaŭ ź im źviazacca pa knopcy — poŭny ihnor. Pavietra sapraŭdy ŭ tunelach zamała». (z foruma Tut.by)
Videazapisaŭ incydentu ŭ sacsietkach i na forumach niama.
Kamientary