Kamil Kłysinski: Jeŭropa nie budzie za vušy vyciahvać Minsk z abdymkaŭ Maskvy
Navošta Jeŭropie praciahvać «Dyjałoh ab madernizacyi», ad jakoha biełaruskija ŭłady admachvajucca? Ci ŭdasca Alaksandru Łukašenku svaja, aŭtarytarnaja madernizacyja pa ŭzory azijackich «tyhraŭ»? A chiba realna, kab Maskva adpuściła Biełaruś u Jeŭropu?
Nad hetymi i inšymi pytańniami ŭ intervju BiełaPAN razvažaje analityk Centra ŭschodnich daśledavańniaŭ (Varšava), śpiecyjalist pa Biełarusi Kamil Kłysiński.
— Spadar Kłysiński, zaraz Jeŭrapiejski sajuz abjaŭlaje čarhovy etap «Dyjałohu ab madernizacyi ź Biełaruśsiu» pry tym, što biełaruskija ŭłady ŭ prapanavanym farmacie dyjałoh vieści vidavočna nie chočuć. Dla ich tyja, chto pa druhi bok, — piataja kałona. Navat kali havorka idzie nie ab palityčnaj apazicyi, a ab ekśpiertach z hramadzianskaj supolnaści. Dla ŭładaŭ heta ŭsio roŭna niejkija vorahi, siadać ź imi za adzin stoł — nižej hodnaści. Tak ci jość sens, šaniec u novaha etapu, ci heta prosta sproba prademanstravać, što Brusiel choć niejak zajmajecca biełaruskim pytańniem?
— Na žal, siońnia jeŭrapiejskaja ruka pavisaje ŭ pavietry. I tut, z adnaho boku, Jeŭropie važna nie zdavać pazicyj, a z druhoha — ci varta ŭličvać śpiecyfiku biełaruskaj situacyi.
Varyjant ja baču ŭ tym, — ale heta vyklučna majo asabistaje mierkavańnie — kab padzialać sustrečy z uładami i sustrečy z apazicyjaj i hramadzianskaj supolnaściu. Nielha čakać, što biełaruskija ŭłady za adnu noč daśpiejuć, kab sustrecca z hetymi hrupami. Praces dyjałohu treba arhanizavać u dvuch śfierach, na dvuch uzroŭniach. Pryčym abodva ŭzroŭniju pavinny mieć adnolkavaje značeńnie. Varta patrochu pryvučać biełaruskija ŭłady da dumki, što pieryjadyčna i apazicyja stanovicca uładaj.
— Voś kali heta skazać, to ŭłady dakładna udzielničać nie buduć… Biełaruskaje kiraŭnictva prosta trasie i klinić pry dumcy, što kaliści pryjdziecca sastupać miesca.
— Ja nie pra toje, kab pałochać aficyjny Minsk, ale ŭ prahramie pavinny być dakładna rasstaŭlenyja akcenty: ES viadzie dyjałoh z usimi hrupami biełaruskaha hramadstva, nikoha nie dyskryminujučy i nie adkidvajučy.
— Ale tut uźnikaje pytańnie: a što takoje biełaruskaje hramadstva? Asnoŭnaja masa apatyčnaja, treci siektar maje prablemy z kansalidacyjaj, u palityčnaj apazicyi naohuł kožny ciahnie koŭdru na siabie. Niekatorym z hetaha łahiera samim ciažka sieści za adzin stoł, takaja mocnaja ŭzajemnaja niepryjaznaść. Jak być, kali subjekty dyjałohu ŭ napaŭrazabranym stanie? Zrazumieła, aŭtarytarny režym asłablaje hetyja struktury metanakiravana, nie dazvalaje stać mocnymi, ale ž biez dastatkova kandycyjnaj hramadzianskaj supolnaści ŭvieś hety dyjałoh nie maje vialikaha sensu. Začaravanaje koła?
— Takija prablemy taksama nie za adnu noč vyrašajucca. Majo asabistaje mierkavańnie: nie varta padtrymlivać, u tym liku i finansava, arhanizacyi i ludziej, jakija nie ŭ stanie damaŭlacca. Ja nie prychilnik štučnaha abjadnańnia, naprykład, usich apazicyjnych sił. Ale treba zaachvočvać zachavańnie kultury dyjałohu, supracoŭnictva. Kali niekatoryja ŭbačać, što nie mohuć raźličvać u Jeŭropie na šyrokuju padtrymku
— Niadaŭna na
— A.Surykaŭ byŭ zbolšaha ščyry, ale jak dypłamat havaryŭ nie ŭsio. Kreml adčuvaje, što Biełarusi siońnia niama kudy dziavacca, pierśpiektyva hetaha dyjałohu Minska ź ES nastolki dalokaja, što nie varta niervavacca. Ja nie baču vialikich šancaŭ, kab usie biełaruskija palitviaźni vyjšli da kanca hoda.
Dalej, my nie bačym z boku ŭładaŭ choć by žadańnia źmianić palityku ŭ adnosinach da apanientaŭ, paŭnavartasna ŭdzielničać u tym ža «Dyjałohu ab madernizacyi». Budzie cikava pahladzieć, jak Minsk adreahuje na vierahodny inšy farmat hetaj inicyjatyvy.
— Ale ŭ pačatku hoda biełaruski MZS u svaim nieaficyjnym liście jak raz i prapanoŭvaŭ inšy farmat JEDM.
— Toj farmat byŭ by zanadta vialikaj sastupkaj biełaruskim uładam. Jon, pa sutnaści, adsiakaje hramadzianskuju supolnaść i tym bolš apazicyju.
— Vierniemsia da roli Rasii. Zaraz my bačym, jak Kreml aktyŭna sprabuje ŭtrymać Ukrainu ad padpisańnia pahadnieńnia ab asacyjacyi ź ES. Heta možna ekstrapalavać i na vierahodnuju biełaruskuju pierśpiektyvu?
— Ukraina nie ŭvajšła ŭ Mytny sajuz, nie zajšła tak daloka ŭ dahavorach z Maskvoj, u Kijeva bolš prastory dla manieŭru. Heta zusim roznyja stupieni vybaru.
— Zaraz mantra, idefiks Łukašenki — madernizacyja. Nad im śmiajucca: maŭlaŭ, prymityŭna razumieje — ścieny pafarbavać dy novyja stanki pastavić. Ale ž i azijackija «tyhry» pačynali z aŭtarytarnaj madernizacyi, a potym užo ŭtvaraŭsia siaredni kłas, jaki patrabavaŭ dla siabie bolš pravoŭ i hetak dalej. Moža, i ŭ Łukašenki adsotkaŭ na 80 atrymajecca aŭtarytarnaja madernizacyja, kali ŭličyć jaho mocnuju volu, dyscyplinavanaść i strach namienkłatury?
— Kab aŭtarytarnaja madernizacyja ŭdałasia, treba adkručvać hajki chacia b u ekanomicy. Navat u Kitai źmianilisia sposaby kiravańnia na pradpryjemstvach, inšym stała jakaść mieniedžmientu. A ŭzrovień mieniedžeraŭ na biełaruskich dziaržaŭnych pradpryjemstvach nievysoki, Łukašenka ŭsialak abmiažoŭvaje ich samastojnaść. Jak jon reahuje zaraz na rekordnyja składskija zapasy? Zahadvaje pradavać techniku siału pa zanižanych cenach, asabista ministraŭ pryznačaje adkaznymi za prasoŭvańnie pradukcyi na tyja ci inšyja rynki.
Takoje ručnoje kiravańnie, moža być, dobra ŭsprymajecca niekatorymi hramadzianami pa telebačańni, ale ŭ sučasnym śviecie ŭžo zusim nie dziejničaje ŭ ekanomicy.
Toj vyhlad madernizacyi, jaki naviazvaje Łukašenka, niebiaśpiečny: raście inviestycyjny impart, ale kiravańnie, ekanamičnaja palityka nie mianiajucca, heta značyć raschody pavialičvajucca, a addačy nie vidać.
— Ale zatoje jość Rasija! Jana choć i pryciskaje biełaruskaha partniora, adnak u kančatkovym rachunku zaŭsiody padstaŭlaje jamu plačo, tak jak nie zacikaŭlenaja, kab u Biełarusi paŭstaŭ chaos ź niepradkazalnymi nastupstvami. Ź inšaha boku, rasijskaja padkormka kansiervuje situacyju. Jak vy ličycie, sapraŭdy niama nijakich šancaŭ na toje, kab u ahladnaj pierśpiektyvie Biełaruś vyjšła na jeŭrapiejski viektar raźvićcia?
— Pry Łukašenku najbolš vierahodny pastupovy prodaž klučavych pradpryjemstvaŭ Rasii, kab padtrymlivać na płyvu nieefiektyŭnuju, enierhazatratnuju ekanomiku. Heta budzie zvužać suvierenitet.
Pry hetym budzie adbyvacca niekatoraja madernizacyja ŭ kiraŭničym źvianie pad upłyvam Rasii. Naprykład, na pradpryjemstvie «Hazprom transhaz Biełaruś» — heta były «Biełtranshaz», pradadzieny Maskvie, — ukaraniajucca rasijskija pryjomy, standarty kiravańnia, jakija ŭsio ž lepiej biełaruskich, bolš prystasavanyja da vyklikaŭ hłabalnaj ekanomiki. Choć heta daloka nie toje, što moža prapanavać Jeŭrasajuz i Zachad u cełym. U palityčnaj ža śfiery budzie padtrymlivacca aŭtarytarny režym, jaki, z asobnymi ahavorkami, vyhadny Maskvie.
— Heta značyć,
— Usio, što moža Zachad, — heta arhanizoŭvać jak maha bolš prajektaŭ z hramadzianskaj supolnaściu, padtrymlivać apazicyju, pavialičvać u hramadstvie dolu prajeŭrapiejsku nastrojenych ludziej. Z uładaj treba kantaktavać, ale nadziei jaje pieravychavać naiŭnyja.
— A moža, u Jeŭropy prosta niama drajvu, kab uviazacca ŭ mocnuju hieapalityčnuju hulniu, pasprabavać pieraciahnuć Biełaruś u svaju arbitu?
— Hetaha ŭžo niama. Mahčyma, taki nastroj byŭ u 2008 hodzie, paśla hruzinskaj vajny. Siońnia Jeŭropa nie budzie luboj canoj, za vušy vyciahvać biełaruskija ŭłady z abdymkaŭ Maskvy. Ale navat «Jeŭrapiejski dyjałoh ab madernizacyi» šyrej adčyniaje akno mahčymaściaŭ dla hramadzianskaj supolnaści. A padziei mohuć časam raźvivacca niepradkazalna.
-
Staś Karpaŭ: Ja zaŭvažyŭ try Maryi
-
«Źviažyciesia z nami»: Prakopjeŭ napisaŭ kałonku dla «NN», u jakoj abhruntoŭvaje znachodžańnie Cichanoŭskaha ŭ Štatach i prosić hrošaj
-
«Ja tolki nie razumieju, dla kaho pabudavali AES?» Daŭno nijakaja tema nie vyklikała takich emocyj, jak adklučeńnie śviatła na zahad Łukašenki
Kamientary