Piać filmaŭ pra revalucyjanierak, jakija sapraŭdy paŭpłyvali na chod historyi
Prapanujem raznastaić vaš śpis filmaŭ, abaviazkovych da prahladu.
Chutka padziei Kastryčnickaj revalucyi minuć 100-hadovuju miažu. My ŭžo davoli daŭno nie žyviom u sacyjalistyčnym hramadstvie, ale mnohaje z dobraha i drennaha navokał — adbitak tych kastryčnickich dzion. Tym nie mienš, šmat zabyta ci nie asensavana. U pryvatnaści, žančyna na barykadach stała simvałam revalucyi, ale kali zazirnuć u padručnik ci pahladzieć kłasičnyja filmy, ich zvyčajnaja rola tam — padtrymlivać mužnych zmaharoŭ. Emansipacyja akazvałasia zmušanaj i tolki častkovaj.
Ale ŭ hetych piaci filmach revalucyja maje žanočaje imia.
«Nie chvalujsia dy radujsia žyćciu. Usio skončycca dobra, pavier mnie»
Roza Luksiemburh / Die Geduld der Rosa Luxemburg
Marharet fon Trota, 1986 hod

Navat vorahi pryznavali, što ad «čyrvonaj Ružy» nielha admachnucca jak ad «niejkaj tam žančynki»: jana była zanadta vialikaj. I jak luby bijohraf, Marharet fon Trota musić rabić vybar: niešta pakazać, a niešta pakinuć za kadram.
Roza ŭ vykanańni Barbary Zukavaj nie ličyć, što abaviazanaja vybirać pamiž asabistym ščaściem i revalucyjaj. Jana hulajecca ź lubimaj kotkaj Mimi nie radziej, čym robić pałymianyja pramovy i dyskutuje pra najlepšy šlach raźvićcia rabočaha ruchu. Z pakazanaha ciažka zrazumieć, čamu Roza Luksiemburh ličycca važnym tearetykam marksizmu, zatoje nielha zastacca abyjakavym da jaje losu.
«Adkul vy ŭziali hetyja kazački pra dobry Internacyjanał?»
Alaksandr Askoldaŭ, 1967-1988 hh.

«Kamisar» staŭ pieršym i apošnim filmam dla režysiora, i tolki cudam, nasupierak zahadam, akazaŭsia zachavany. Film, kaniešnie, nie kontrrevalucyjny, zusim naadvarot. Ale «adliha» zakančvałasia, i funkcyjanieram ad kultury chaciełasia čahości nie nastolki śmiełaha, trahičnaha i… kamunistyčnaha. «Ludziam patrebnyja nie kazki, a praŭda, za jakuju i pamierci nie škada».
Čyrvonaarmiejcy Askoldava pazbaŭlenyja iluzij («u nas va ŭsich pyski ŭ kryvi»), stomlenyja («vošy, bai, pachody»), i voś kamisarša Kłaŭdzija Vaviłava (Nona Mardziukova ŭ svajoj lepšaj roli) akazvajecca ciažarnaj i nie paśpiavaje zrabić abort. Joj davodzicca pakinuć vojska i padsialicca da vialikaj siamji miascovaha habreja (fantasmaharyčnaja habrejskaja linija nahadvaje taki ž maderniscki «Uschodni kalidor» Vinahradava). Čyrvonyja adstupajuć, biełyja ŭžo blizka, ale Vaviłava baicca nie za svajo žyćcio…
«Nas nazyvajuć nacystami, ale jany nie viedajuć, što niekatoryja z nas prajšli Dachau i Buchienvald»
Bitva za Ałžyr / La battaglia di Algeri
Džyła Pantekorva, 1966 hod

Źniaty ŭ dakumientalnaj maniery, pa zamovie Frontu nacyjanalnaha vyzvaleńnia, film ciažka nazvać prapahandysckim (chacia da 1971 hoda akurat takoj była aficyjnaja pazicyja Francyi). Hałoŭnym patrabavańniem italjanskich pradziusaraŭ była mienavita niejtralnaść, tamu Pantekorva imkniecca być biesstarońnim: francuzy zabivajuć i katujuć, ałžyrcy adkazvajuć teraktami.
Nivodzin sa sta piersanažaŭ filma nie prysutničaje na ekranie stolki, kab jaho možna było nazvać «hałoŭnym hierojem», i heta łahična: revalucyi nie stvarajucca adzinkami. Ale žančyny (Džamila Buchired, Zochla Dryf, Chasiba Bien Buali dy inšyja) adyhryvajuć u hetaj baraćbie istotnuju rolu: mienavita jany mohuć pranieści bombu, pieraapranuŭšysia na jeŭrapiejski manier, schavać zbroju i mnohaje inšaje. Mužčynskija i žanočyja hałasy źlivajucca ŭ chor, jaki možna było b nazvać «Naradžeńnie nacyi».
«Revalucyja — nie viečarynka»
Žan-Luk Hadar, 1967 hod

Buržuaznaja moładź robić z paryžskaj kvatery svaich znajomych revalucyjny štab: jany zamaloŭvajuć usie ścieny łozunhami, čyrvonych knižak prynosiać stolki, što ź ich možna składać barykady, znachodzicca i zbroja. Razmovy tut viaducca kali nie pra kłasavuju baraćbu, dyk pra «Jaŭhienija Aniehina».
Hadar łović «duch času», jaki vybuchnie ŭ mai 1968 hoda, i vyrazna pakazvaje słabaść pazicyi studentaŭ: jany izalavanyja i całkam ihnarujuć, što ŭ toj samy čas u krainie prachodziać realnyja zabastoŭki. Ale hetych strašnavata-zabaŭnych studentaŭ režysior usio ž lubić bolš, čym ich zadavolenych ułasnaj sytaściu susiedziaŭ. Vieranik (Ana Viaziemski) dahetul zastajecca ci nie samym pryvabnym vobrazam revalucyjanierki ŭ historyi suśvietnaha kino. Jaje chłopiec Hijom (Žan-Pjer Leo) maryć pra «pakorlivy łob» svajoj partniorki, ale mienavita Vieranik bolš rašučaja i ćviordaja ŭ svaich pierakanańniach. Jak i mnohija levyja, jana rasčaravanaja SSSR (pryncyp ruskich: «rabicie, jak my kažam, a nie jak my robim») i ŭpeŭnienaja, što tolki hvałtoŭnyja dziejańni dapamohuć zrušyć pasiŭnych rabočych.
«Vy kažacie pra ludziej, my havorym pra kłasy»
Dobry dzień, noč / Buongiorno, notte
Marka Biełokia, 2003 hod

Kaniec 70-ch u Rymie. Kjara, maładaja dziaŭčyna ź miłaj uśmieškaj, rychtujecca sustrakać Novy hod na novaj kvatery. Jana nibyta viadzie narmalnaje žyćcio, ale nasamreč naležyć levaradykalnaj terarystyčnaj arhanizacyi «Čyrvonyja bryhady» i nieŭzabavie musić pryniać udzieł u vykradańni palityka Alda Mora.
Paślavajennyja hady ŭ Italii byli niespakojnymi, 70-ja sustreli žachlivaj chvalaj levaha i pravaha teroru, nachabnaj karupcyjaj i mafijoznymi zabojstvami. Kjara ŭsio bolš i bolš sumniajecca ŭ abranych mietadach i bačyć, što jana i inšyja aktyvisty trapili ŭ pastku, ź jakoj nie bačna vyjścia. Film, jaki naŭprost havoryć pra kryzis jeŭrapiejskaha levaha ruchu, paniavierku siarod jaho ŭdzielnikaŭ. Budzie tolki horš.
Čytajcie taksama:
Kamientary