VODHUKI
Aby «dobrazyčliŭcy» nie dabili
Apošnim časam, vidavočna, zvažajučy na tradycyjnaje letniaje «biastemje», hazetčyki našy vyrašyli ŭziacca, narešcie, za toje, što jašče da kanca nie raskrytykavana i, pahatoŭ, nie aplavana. Usio heta nahadvaje abaviazkovyja zaniatki «krytyki j samakrytyki», što pravodzilisia ŭ pałpotaŭskaj Kambodžy, pierad tym, jak «krytykavanym» dy «samakrytykavanym» najčaściej adsiakali hałovy matykami. Hetym razam peŭnym «žercam praŭdy» zakarcieła pahavaryć pra «zaniapad» Biełaruskaha humanitarnaha liceju. Napačatku ŭ «ściobavaj» Radavaj Biełarusi źjaŭlajecca napisany zusim nia ściobavym stylem złosny artykuł pad až jakoju hučnaju nazvaju «Śmierć biełaruskaha duchu». Nakont hetaha artykułu možna mierkavać, što schavany za pseŭdanimam («Janina Mialeška») aŭtar (ci aŭtarka?) sam vučyŭsia ŭ Biełaruskim licei j, vidavočna, mieŭ prablemy z hetaj samaj vučobaju, albo z paasobnymi vykładčykami. Bo ž aničoha, aproč zvyčajnaj padtasoŭki ahulnaviadomych faktaŭ, u tym artykule nie ŭtrymoŭvajecca. Nu, prosta zły atrymaŭsia «ściob», razumiejecie? Ale ž dalej, dyk bolej. Čytaju ŭ artykule «Stratehija falšavańnia» pavažanaha zastupnika redaktara «Našaje Nivy» Andreja Dyńko nastupnyja słovy: «Prykład liceju, jaki staŭ zaniepadać, jak tolki jaho ŭziali pad naviaźlivuju dziaržaŭnuju apieku» (NN, № 32, za 7 žniŭnia h.h.) — i tut užo ŭźnikaje pytańnie: adkul? što prymusiła pisać hetkija słovy? Darečy tut było b uzhadać daścipnuju prapanovu adnaho čytača NN, vykazanuju ŭ tym ža numary za 7 žniŭnia, — zamiest słova «infarmacyja» pa-biełarusku ŭžyvać słova abas (Adna Baba Adnojčy Skazała). Zrešty, abviarhać zhadanyja śćvierdžańni, nie adčuvajučy ani «zaniapadu» ŭ licei, ani «naviaźlivaj» dziaržaŭnaj apieki, niemažliva, bo niemažliva apraŭdvacca za šmathadovuju pracu z ranicy da viečara za tyja kapiejki, jakija (amal što jak ździek) płocić za hetuju pracu «dziaržava». Chaciełasia b tolki sioje-toje dakinuć da abasu. Voś ža, u licei siońnia pracujuć Uładzimier Kołas (v.a.dyrektara), Michaś Tyčyna, Vasil Siomucha, Pavał Łojka, Vincuk Viačorka, Uładzimier Jemialjančyk, Valancin Maziec, Alaksiej Krukoŭski albo najlepšyja, nie pabajusia skazać, u Biełarusi vykładčyki ŭ svaich dyscyplinach – Valancina Siŭkovič (biełaruskaja mova), Vijalet Kryvašein (anhielskaja mova), Iryna Sidarenka (hieahrafija; jana ž zastupnik dyrektara ŭ navučalnaj pracy)... Pracujuć, bo, nie zvažajučy na mizernyja zarobki, niejkuju adkaznaść adčuvajuć dy – bačać plon svajoj pracy (u tym liku j šerah čytačoŭ dy aŭtaraŭ «Našaje Nivy»!). Niama tut patreby pieraličvać, kaho ŭžo daŭ Biełaruski licej našaj kultury (u šyrokim sensie hetaha paniatku), dy jašče chto na padychodzie. Paŭstaje pytańnie: niaŭžo ž niekamu karcić, kab, pačytaŭšy padobnyja publikacyi, ludzi, što siońnia «ciahnuć» hety licej dy stvarajuć hodnuju kankurencyju spres rasiejskamoŭnaj škole ŭ Biełarusi, naŭprost kažučy, raźbiehlisia j pajšli na bolš vysokaapłatnuju pracu ci zanialisia banalnym repetytarstvam za «kruhłyja» sumy? A propos, chaču nahadać, što licej naš u centry Miensku, u jaho možna zaŭsiody pryjści dy nia tolki ŭbačyć, što ŭ nas atrymoŭvajecca lepš albo horš sioleta, a j spytacca, što było lepšym ci horšym učora. Roznymi ŭ nas atrymoŭvajucca j nabory vučniaŭ, što prychodziać nia ź Miesiaca j, na žal, nie z ramantyčnaha Karalemstva Biežarusi... Ale ž uśled za horšymi zaŭsiody prychodziać lepšyja. Hetym ža, spadarstva, my j žyviem voś užo dziasiaty hod! I budziem žyć dalej, spadziejučysia, što narešcie niechta zrobić jašče lepšyja biełaruskija licei, čym heta robim my. Aby tolki «dobrazyčliŭcy» nas nie dabili...
Lavon BARŠČEŬSKI,
zastupnik dyrektara liceju ŭ navukova-metadyčnaj pracy
Prosta abrydła
Napisać u redakcyju mianie vymusiła dyskusija, jakaja ŭźnikła na staronkach «Našaj Nivy». Jašče ja mahu zrazumieć sytuacyju z namordnikam. Mahčyma i nabaleła narodu, jak pravilna pisać «namyśnik» ci «narylnik».
Adnak ja pra inšaje, pra dyskusiju pamiž Paŭłam Sieviaryncam i Alaksiejem Šydłoŭskim, jakija dzielać nie padzielać na staronkach hazety amorfnaje cieła pad nazvaj «Małady front». Chłopcy (z «NN»), Vam što matarjału brakuje? Što Sieviaryniec, što Šydłoŭski tak raśpisvajuć podźvihi svaich padnačalenych, jak byccam havorka idzie nie pra Małady Front, jaki viedaje vuzkaje koła kolkasna abmiežavanych ludziej, a prynamsi pra «Šyn fejn». Takoje ŭražańnie, što mienčuki ŭ hramadzkim transparcie tolki j abmiarkoŭvajuć padzieł i prablemy Maładoha Frontu. Chaciełasia b vykazać svaju dumku, što heta nia tak, što ludziej chvalujuć inšyja prablemy: zarobki, katastrofy Kankordaŭ, ci pakatajecca Ŭsienarodny na kambajnie pa kałhasnych paloch, ludziej navat cikavić prablema vybaraŭ, ale tolki nia Vy, šanoŭnyja maładafrontaŭcy. Bo Vašaja sprečka nahadvaje bitvu dystrofikaŭ pad kanapaj.
Kaliści Alaksandru Kieranskamu prapanoŭvali radykalny srodak baraćby z balšavikami i Leninam: «Saša! Pasadzi hetych bandytaŭ usich na baržu i ŭtapi ŭ Finskaj zatocy». Našamu Alaksandru nia treba navat hetaha rabić, bo słon nie baicca ŭkusu kamara. Hledziačy na maładafrontaŭcaŭ, składvajecca ŭražańnie, što jany tolki j zdatnyja, padobna betmenam, viešać ściahi i, padobna hierojam «Sabačaha serca», śpiavać patryjatyčnyja pieśni.
Chłopcy i dziaŭčaty z Maładoha Frontu, kińcie dzialić skuru niezabitaha zajca, a zajmieciesia prynamsi adukacyjaj ci samaadukacyjaj, heta jašče nikomu nie zaminała i dazvolić vam nie zacyklivacca na prablemach Novaj Biełarusi i adroźnivać Arciura Rembo ad Džona Remba. Hledziačy na vašuju dyskusiju, pavažanyja Pavał i Alaksiej, na sprečku, ź jakoha boku i jak pavinna ŭzyści sonca Novaj Biełarusi, pryhadvajecca «haryk» Ihara Hubiermana, što praŭda, pa-rasiejsku:
Jesť ludi s tajnym hienom komissarstva,
Ich mučit spraviedlivosti miraž,
Oni zapojno strojat Bożje carstvo,
I krov́ soprovoždajet ich kuraž.
P.S. A jašče ja čuŭ pra prablemy «Maładoj hramady» i «Maładych sacyjał-demakrataŭ», i napružanuju abstanoŭku ŭ Biełaruskaj Partyi Svabody…
A. Hardzijenka
Sabie ja nia zdradžvaŭ
Źviarnucca da Vas mianie prymusiŭ źmieščany ŭ №30 Vašaj hazety artykuł Viktara Muchina «U pałonie adnaho mitu».
Najpierš maju zaznačyć, što zaŭždy ŭ svaim «śviadomym» žyćci ličyŭ siabie lićvinam, i nichto lepš za Viktara ŭ hetym nia byŭ daśviedčany, tamu jahony kpin: «Vadzim Łabkovič, kolišni viazień, jaki siadzieŭ za nadpisy «Žyvie Biełaruś!», ciapier maje zusim inšyja pohlady», nia maje anijakaha padmurku, ja zaŭždy vykazvaŭsia za adradžeńnie Vialikaha kniastva Litoŭskaha, navat niekatoryja aŭtohrafy padpisvaŭ «Žyvie Vialikaja Litva ad mora da mora!», kaniečnie heta nie było surjozna, ale paćviaržaje, što sabie ja nia zdradžvaŭ.
Z pavahaju da redakcyi
staršynia Vyzvolnaha kamitetu Litvy Vadzim Łabkovič
Nieŭłaścivaja zakłapočanaść
Dasyłaju adkaz na list Ireny pa proźvišču Iks ź vioski Ihrek z staranna raspracavanym joju scenarom raspranańnia žanočaj pałovy delehataŭ Usiebiełaruskaha źjezdu pry ŭšanavańni ściaha («NN», №28 za 2000 h.).
Z dovadaŭ Ireny biełaruskam nia ŭsio zrazumieła i naturalna, bo seksualnaja zakłapočanaść nikoli nie ŭvachodziła ŭ pieralik jakaściaŭ biełaruskaha charaktaru. Ale my zaŭsiody z pavahaju stavimsia da tradycyjaŭ inšych narodaŭ. Škada, što Irena saromiejecca nazyvać svajo proźvišča i viosku, u jakoj žyvie.
Alesia Šejmanovič, Miensk
Čym bolej našych, tym lepš
Na moj pohlad, nia treba drukavać artykuły kštałtu «Biełaruski kalaryt u rasiejskaj movie» («NN», №25 za 2000 h.). Sapraŭdy, na kožnym kroku my sustrakajem takija prykłady reklamy, jak tam i napisana. Dy j nia tolki reklama! Pasłuchajcie naŭkoł našu «trasianku» — na vulicy, u kramie i h.d. Dyk što? Usich nas treba vyśmiejvać, krytykavać? Pa lohicy aŭtarki zhadanaha tekstu tak i treba rabić. Ale ci nie atrymajecca tak, što ŭ ludziej pavialičycca niaŭpeŭnienaść («A raptam skažu ci napišu niapravilna. Śmiajacca buduć, krytykavać»). Voś i zhubili jašče adnaho biełaruskamoŭnaha! Kali ž my navučymsia čamu-niebudź? Kab nie hublać, a znachodzić? Moža toj samy chłopiec-maksymalist z šapiku na Kamaroŭcy, napisaŭšy «Handlovaja krama», chacieŭ zrabić jak lepš, paspryjać rodnamu słovu, zychodziačy z svaich mahčymaściaŭ. A tut... vyśmiejali. Ci ryzyknie jon jašče kali ŭžyć biełaruskaje słova? Napiša «mahazin» ci «ochotnyj riad» ci inšaje.
Boža, da hetaj pary pamiataju (a mnie ŭžo 57), jak nas, 14-hadovych, u fintechnikumie vyśmiejvali za kožnaje biełaruskaje słova! Pamiataju, jak źjavilisia ślozy na vačach chłapčuka, majho adnakurśnika, kali vykładčyk pieradražniŭ jaho za ŭžytaje słova «heta». Vyśmiejaŭ takim čynam: «Heny henaha pichnuŭ, heny pavaliŭsia». I śmiajaŭsia. Za im — usia hrupa.
A tut, praŭda, naadvarot — z rasiejskaj na biełaruskuju. Ale ž metoda adna — vyśmiejvańnie.
Mianie raduje kožnaje słova pa-biełarusku. Choć dalej i dadajecca trasianka. Bo dzie ŭziać «hramaciejaŭ», jakija siońnia daskanała viedajuć Movu? Usie my «pakalečanyja» rasiejskaj škołaj, navučalnymi ŭstanovami, asiarodździem.
Tut nie śmiajacca treba, a dapamahać ludziam, pavažajučy kožnaje pamknieńnie kožnaha čałavieka avałodać Movaj. Navat ahitavać. Praz drukavanyja vydańni. Pry vusnych razmovach i h.d. Ale nie adšturchoŭvać. Raduje z hetaj nahody artykuł u «NN» pad nazvaj «Našy ŭ horadzie». Čym bolš budzie ŭ nas našych, tym lepš.
Z pavahaj
Alena Stoma, Navahradak
Kamientary