Piša Iryna Chalip.
Na minułym tydni my vypadkova sustrelisia ŭ Minsku z Andžejem Pačobutam.
Dumajecie, my choć siekundu abmiarkoŭvali pytańni svabody presy?Ničoha padobnaha. Voś jak vyhladaŭ dyjałoh dvuch biełaruskich žurnalistaŭ dvaccać pieršaha stahodździa.
- Andžej, ty ŭ Minsku?! A jak ža...
- Dyk mnie ž pavodle prysudu možna pieramiaščacca ŭ miežach Biełarusi. Tak što ŭ Minsk ja zmoh pryjechać.
- A jak ža kamiendanckaja hadzina? Tabie ž taksama nielha paśla dziesiaci viečara z domu vychodzić!
- Nie, u mianie hetaha ŭ prysudzie nie było. Heta tabie nielha z domu viečaram vychodzić, a mnie možna. Tak što jeździć pa Biełarusi ja mahu - ad paniadziełka da paniadziełka. U paniadziełki adznačacca ŭ milicyi, pavinien być u Hrodnie.
- A ty taksama čatyry razy na miesiac adznačaješsia?
- Nie, u mianie pieršy, druhi i treci paniadziełak miesiaca. Kali ščyra, lohka zabłytacca. A ŭ ciabie?
- A ŭ mianie - pieršy, druhi, treci i čaćviorty. U krasaviku, možna skazać, vialikaje śviata - piać paniadziełkaŭ. A piaty ja prapuskaju. Pryjemna ŭsio ž taki paviedamić inśpiektaru «chren vy mianie ŭbačycie praz tydzień!»
Jašče my abmierkavali pierśpiektyvy našych budučych sudoŭ.
Kali ŭ nas skončycca adterminoŭka vykanańnia prysudu, nas buduć sudzić znoŭ.I navat kali ŭ nas nie budzie parušeńniaŭ režymu adbyvańnia pakarańnia, sud abaviazkova prymie da ŭvahi, ci pryznali my vinu. A my nie pryznali. Hetak ža jak Paŭłu Sieviaryncu dali vydatnuju charaktarystyku dla ŭmoŭna-daterminovaha vyzvaleńnia, ale niepryznańnie viny zrabiła hetaje vyzvaleńnie niemahčymym. Što budzie praz paŭtara hoda sa mnoj i Pačobutam - nieviadoma. Ale ničoha dobraha my, naturalna, nie čakajem. Adterminavanaja turma ŭsio roŭna zastajecca turmoj. Pry hetym farmalna my ličymsia byccam svabodnymi ludźmi i nie mienš svabodnymi žurnalistami. Ale siońniašni mižnarodny dzień svabody presy my adznačać nie budziem - jakaja, k čortu, svaboda presy, chto jaje bačyŭ u našych krajach?
A jašče heta dzień naradžeńnia Natalli Radzinaj. Raniej my zaŭsiody adznačali jaje dzień naradžeńnia, a zaadno («kab dva razy nie ŭstavać!») pili za svabodu słova. Ale my nie možam sabracca razam užo druhi hod. U minułym hodzie ŭ hety dzień ja siadzieła pad chatnim aryštam, a Nataša, jakaja ŭciakła z-pad padpiski ab niavyjeździe, chavałasia ŭ Maskvie. U hetym hodzie my abiedźvie byccam by na voli, ale ja nie mahu źjechać ź Minska, nie kažučy ŭžo pra Biełaruś, a Nataša nie moža siudy pryjechać. Tak i stasujemsia - vyklučna praz skajp, i kielich za jaje zdaroŭje (užo nijak nie za svabodu presy) padymiem, čokajučysia byccam adna z adnoj, a nasamreč usiaho tolki z manitorami našych kampjutaraŭ. A heta nie najlepšy zamieńnik narmalnych znosinaŭ, siabroŭstva, pracy. Farmalna Nataša taksama volnaja, tolki hetaja svaboda kaštavała joj usiaho raniejšaha žyćcia, u jakim byli kobrynskija baćki, minskija siabry, lubimaja praca ŭ lubimaj krainie. Ničoha nie zastałosia, akramia pracy.
Ci svabodny žurnalist, jaki nie maje prava pryjechać da siabie dadomu?..
Ci volny Hiena Barbaryč z radyjo «Racyja», jaki pracuje lehalna, z akredytacyjaj, u redakcyju da jakoha akurat za niekalki hadzin da pačatku hetaha samaha dnia svabody presy ŭvarvalisia ź pieratrusam? Ci volnyja byli Dźmitryj Zavadski i Vieranika Čarkasava?
Tut možna mnohaje havaryć i mnohich uspaminać - zabitych, źbitych, aryštavanych, padvierhnutych pieratrusach i pahrozam žurnalistaŭ. Ale hałoŭnaje zusim nie ŭ adsutnaści svabody presy ŭ Biełarusi.
Prosta svaboda nie byvaje asobnaj, abmiežavanaj, dla vuzkaha koła.Nie moža być svabody pradprymalnictva biez svabody presy. Nie moža być svabody presy biez svabody schodaŭ. Nie moža być svabody schodaŭ biez svabody vybaru. Nie moža być svabody vybaru biez svabody sumleńnia. Nie moža być svabody sumleńnia biez svabody dumki. Nie moža być svabody čaho b tam ni było, asobna ŭziataha, biez svabody naohuł. Kali vašaja pravaja ruka prykavanaja kajdankami da batarei, to vašaja levaja ruka zusim nie zastajecca svabodnaj. Kali, viadoma, u vašaj levaj ruce vypadkova nie zacisnutaja univiersalnaja admyčka, ale heta nie našaja historyja. Čałaviek, jakomu dajuć mahčymaść vybirać, da prykładu, vieravyznańnie biez usialakaha cisku i represij, usio roŭna nie budzie svabodnym, kali da hetaha nie buduć prykładacca ŭsie inšyja svabody. Dakładniej, SVABODA - biez usiakaha śpiektralnaha analizu i padziełu na składniki.
Drenna, što hetaha nie razumiejuć tyja, chto svabodu źniščaje.
Im zdajecca, što jakraz jany zastajucca svabodnymi - u ich jość svaboda źniščać, źnievažać, bić, adbirać čužoje, brać chabar, łamać losy.Dla ich svaboda - heta sinonim ułady. Jany nie ŭ stanie zrazumieć - ci to ad adsutnaści rozumu, ci to ad poŭnaj zabarony dumać, - što, zmahajučysia z čužoj svabodaj, jany zmahajucca z saboj. Sa svajoj ułasnaj svabodaj, sa svaim siamiejnym ščaściem, sa svajoj budučyniaj i svaimi dziećmi. Jany stvarajuć dla samich siabie i svaich blizkich tuju atmaśfieru rabstva i strachu, jakaja źniščaje ŭsio. I ich źniščyć u pieršuju čarhu.
A my zastajemsia svabodnymi chacia b u tym, što praciahvajem za svaju svabodu zmahacca.
My svabodnyja supraciŭlacca, supraćstajać, abaraniacca, sadzicca ŭ turmy, harłapanić toje, što ličym patrebnym.Tak što siońnia zusim nie śviata - prosta zvyčajny dzień praciahu baraćby za svabodu. Pracoŭnyja budni. I kali vy siońnia budziecie pić - nie picie za svabodu słova. Picie prosta za svabodu. Heta najlepšy na siońnia tost. I z dniom naradžeńnia, Nataša!
-
Apakalipsis zaŭtra. Statkievič napisaŭ pieršy artykuł — z papiaredžańniem pra niebiaśpieku z boku Rasii
-
«Sproby stvaryć Łukašenku vobraz «samaha čałaviečnaha čałavieka» tolki padkreślivajuć krajniuju nialudskaść sistemy»
-
Sieviaryniec: U administracyi SIZA pierakošvała tvary ad adnoj zhadki proźvišča Cichanoŭskaha
Ciapier čytajuć
U jakoj raźviedki była najlepšaja infarmacyja ź Biełarusi ŭ lutym 2022 i chto paviedamiŭ Budanavu, što asnoŭny ŭdar rasijan budzie na Hastomiel. Źjaviłasia vialikaja publikacyja
Kamientary